Reklama

Reklama

MSZ o wydaleniu dyplomatów z Rosji: Przyjmujemy to z zaniepokojeniem

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej z zaniepokojeniem przyjęło informację o uznaniu przez władze Federacji Rosyjskiej za persona non grata polskiej dyplomatki pracującej w Konsulacie Generalnym Rzeczypospolitej Polskiej w Sankt Petersburgu - czytamy w oświadczeniu na stronie ministerstwa.

"Przyczyną takiej decyzji, w informacji podanej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej, miał być rzekomy udział przedstawicielki konsulatu w manifestacjach przeciwko korupcji w Federacji Rosyjskiej oraz wyrażających poparcie dla Aleksieja Nawalnego. Decyzja ta została zakomunikowana w czasie, gdy do Moskwy przyjechał Wysoki Przedstawiciel UE ds. Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, Josep Borrell" - informuje MSZ.

Resort poinformował, że w reakcji na wydarzenia w Moskwie do siedziby Ministerstwa Spraw Zagranicznych wezwany został ambasador Rosji. Na miejscu dyplomata został poinformowany, że pracownica polskiego przedstawicielstwa "realizowała wyłącznie zadania służbowe wynikające ze statusu dyplomatycznego i zgodne z Konwencją Wiedeńską".  Strona polska oczekuje, że Rosja "cofnie błędną decyzję". Jeżeli do tego nie dojdzie, polskie służby dyplomatyczne pozostawią sobie możliwość podjęcia "adekwatnych kroków".   

Reklama

W oficjalnym komunikacie wydanym w piątek rosyjski resort dyplomacji oświadczył, że pracownicy konsulatów Polski i Szwecji w Petersburgu oraz ambasady Niemiec w Moskwie brali udział "w sprzecznych z prawem akcjach 23 stycznia 2021 roku".

"Decyzja o uznaniu polskiego dyplomaty za persona non grata zapadła podczas wspólnej konferencji prasowej szefa unijnej dyplomacji Josepa Borrella z ministrem spraw zagranicznych Rosji Sergiejem Ławrowem"- podało Stałe Przedstawicielstwo RP przy UE na Twitterze.

Rosyjski MSZ wezwał dyplomatów z trzech krajów

Do MSZ Rosji wezwani zostali przedstawiciele ambasad Szwecji, Polski i Niemiec, którym strona rosyjska przekazała "protest w związku z zarejestrowanym udziałem" dyplomatów w tych akcjach - głosi oświadczenie. "Podkreślono, że takie działania z ich strony są nie do przyjęcia i nie są zgodne z ich statusem dyplomatycznym" - czytamy w komunikacie.

Ministerstwo powołało się na konwencję wiedeńską z 18 kwietnia 1961 roku o stosunkach dyplomatycznych. Oznajmiło, że zgodnie z tym dokumentem dyplomaci zostali "uznani za osoby niepożądane i mają w najbliższym czasie opuścić terytorium Federacji Rosyjskiej".

Informację o wydaleniu dyplomatów MSZ Rosji ogłosiło w czasie, gdy w Moskwie trwa wizyta szefa dyplomacji UE Josepa Borrella - pierwsza od trzech lat wizyta tej rangi. W piątek Borrell rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Brukselski portal EUObserver napisał, powołując się na źródło, że o wydaleniu dyplomatów poinformowano właśnie podczas wspólnej konferencji prasowej Borrella i Ławrowa. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL