Reklama

Reklama

MSZ: Marsz Niepodległości był wielkim świętem Polaków

Marsz Niepodległości był wielkim świętem Polaków; przypisywanie temu wydarzeniu jako dominujących elementów, które miały charakter wyłącznie incydentalny jest nieuprawnione - podkreśla MSZ w oświadczeniu. Polskie władze "zdecydowanie" potępiają poglądy bazujące na ideach rasistowskich - czytamy.

"W dniu 11 listopada br. w Warszawie zorganizowano cykliczny Marsz Niepodległości, w którym tysiące uczestniczących w nim osób mogły - pokojowo - dać wyraz swoim patriotycznym uczuciom. Marsz był wielkim świętem Polaków, różniących się w swoich poglądach, ale jednoczących się wokół wspólnych wartości: wolności i wierności Niepodległej Ojczyźnie" - czytamy w oświadczeniu MSZ przekazanym w poniedziałek PAP.

W ocenie resortu spraw zagranicznych "przypisywanie temu wydarzeniu jako dominujących elementów, które miały charakter wyłącznie incydentalny, jest nieuprawnione".

Reklama

Jak jednocześnie podkreślono, polskie władze "zdecydowanie potępiają poglądy bazujące na ideach rasistowskich, antysemickich i ksenofobicznych". W tym kontekście resort przypomniał o sprzeciwie, jaki pod koniec października wyraził wobec wizyty w Polsce Richarda B. Spencera. Miał on wziąć udział w seminarium organizowanym przez Kongres Narodowo-Społeczny z okazji obchodów Święta Niepodległości.

Richard B. Spencer to założyciel think tanku National Policy Institute, utożsamianego z rasistowskim "białym nacjonalizmem". 39-letni Amerykanin w 2014 roku został deportowany z Węgier i przez 3 lata automatycznie miał zakaz wjazdu do krajów grupy Schengen.

MSZ Izraela skrytykowało marsz

Sobotni Marsz Niepodległości skrytykowało MSZ Izraela. "To marsz niebezpieczny, zorganizowany przez elementy ekstremistyczne i rasistowskie" - oświadczył rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Izraela Emmanuel Nahshon, którego słowa przytoczyła w niedzielę włoska agencja prasowa Ansa.

"Wyrażamy ufność, że władze polskie podejmą działania przeciwko organizatorom. Historia uczy, że na takie zjawiska nienawiści rasowej trzeba reagować natychmiast i w sposób zdecydowany" - dodał.

"Europa będzie biała albo bezludna"

Sobotni Marsz Niepodległości był organizowany przez środowiska narodowe. Jak podał komendant główny policji nadinsp. Jarosław Szymczyk, brało udział ok. 60 tys. osób; zabezpieczało go ponad 6 tys. policjantów. Skandowano m.in. hasła: "Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę", "Bóg, honor i ojczyzna", "Polski przemysł w polskich rękach", "Naszą drogą nacjonalizm", "Precz z lewactwem", "Polska katolicka, nie laicka", "Cześć i chwała bohaterom, biało-czerwone barwy niezwyciężone".

Podczas Marszu Niepodległości pojawiły się też transparenty z hasłami takimi jak: "Europa będzie biała albo bezludna", "Biała Europa braterskich narodów". W trakcie marszu uczestnicy odpalali świece dymne, race i petardy.

Czytaj także: Politycy o transparentach na Marszu Niepodległości


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy