W skrócie
- Mateusz Morawiecki podczas wydarzenia "Rozwój Plus, otwiera się w nowym oknie Wy" wskazał, że obecnie świat przechodzi poważne zmiany społeczno-gospodarcze.
- Były premier podkreślił, że jednymi z najważniejszych wyzwań są kryzys demograficzny oraz zagrożenia związane z migracją.
- W przemówieniu Morawiecki zwracał się do uczestników spotkania, wyrażając wdzięczność za ich obecność.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W piątek po godz. 12 w Warszawie rozpoczęło się wydarzenie "Rozwój Plus Wy". Chodzi o zapowiadane od tygodni spotkanie stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego z sympatykami inicjatywy. Imprezę reklamowano jako "dzień inspirujących rozmów, wartościowych spotkań i konkretnych pomysłów na rozwój".
Piątkowy "grill u Mateusza Morawieckiego" jest transmitowany w mediach społecznościowych Rozwój Plus. - Spotykamy się w szczególnym momencie naszych dziejów - powiedział na początku spotkania były premier.
- Kiedy wydawało się co poniektórym, że historia się już skończyła, to w ostatnich kilku latach historia pokazała swoje naturalne, normalne oblicze. I już w ostatnich kilku latach stało się więcej niż przez poprzednich parę dekad - dodał.
- Głębokie zmiany kulturowe, technologiczne, geopolityczne, polityczne, gospodarcze, pokazują, że świat zmienia się, żeby nie powiedzieć, że dotychczasowy świat wali się jak domek z kart - powiedział Morawiecki.
"Nasz naród może przestać istnieć". Morawiecki ostrzega
Były premier tłumaczył, że mamy do czynienia z kryzysem migracyjnym oraz demograficznym. - I dlatego tutaj na tym naszym laboratorium idei, festiwalu pomysłów chcemy też państwu zaprezentować nasze pierwsze prace, pierwsze prace Stowarzyszenia Rozwój Plus - zwrócił się do uczestników wydarzenia.
- Pierwsza z nich to będzie wielka praca o demografii. Wspaniałe nowe idee, nowe pomysły, bo przecież demografia jest wszystkim. Demografia jest przeznaczeniem. Demografia to nie tylko statystyka. Demografia to silna armia. Demografia to niepodległość. Demografia to silna gospodarka - wymieniał polityk.
- Od tego się wszystko zaczyna, a w tych różnych scenariuszach łatwo mogę sobie wyobrazić, że za 25-30 lat bez odpowiedniego zajęcia się demografią, polityką prorodzinną, proludnościową, nasz naród nie tylko może przestać coś znaczyć, ale nasz naród może wpaść w sidła większych i może przestać istnieć tak naprawdę - ostrzegł Morawiecki.
- A więc demografia jest naszym najważniejszym wyzwaniem i nie poddamy się, pomimo różnych słów krytyki, które padają pod naszym adresem - zaznaczył polityk, kreśląc swoje priorytety.
"Nie możemy być poddani presji". Morawiecki apeluje ws. migracji
- Inny raport to raport o imigracji, o migracji - kontynuował Morawiecki. - Migracja nie jest żadną odpowiedzią na demografię. (...) Migracja jest elementem współczesności, przed którym albo się trzeba skutecznie bronić, albo trzeba z niej korzystać - zaznaczył.
W tym kontekście były premier wspomniał o napływie migrantów do Ceuty. - Widzieliście w Ceucie, kiedy tysiące migrantów tak naprawdę naruszyły już strefę Schengen - przywołał.
Polityk wspomniał też o polityce migracyjnej Unii Europejskiej. - Nie możemy być poddani temu, co się dzieje. Być poddani presji migracyjnej tylko ze względu na to, że przynależymy do jakiejś organizacji - kontynuował.
- Będziemy też poruszać kolejne niezwykle ważne tematy, takie jak energetyka, jak energia, niskie koszty energii, bo można sobie szybko wyobrazić, że mamy dobre programy gospodarcze, dobre programy społeczne - kontynuował Morawiecki. - Polityka z powrotem na bardziej właściwych torach - oświadczył.
"Grill u Morawieckiego". Były premier zwrócił się do zgromadzonych
Kiedy Morawiecki przemawiał, co jakiś czas słychać było okrzyki zgromadzonych. Skandowali oni: "Mateusz", "Niech żyje Polska".
Jeszcze na początku wystąpienia - zwracając się bezpośrednio do uczestników spotkania - były premier stwierdził, że są w nim "dwa podstawowe uczucia". - Pierwsze to ogromna wdzięczność, że tutaj jesteście mimo tego skwaru i tej pogody, która zachęca raczej do tego, żeby gdzieś siedzieć nad wodą - mówił.
- A drugie uczucie to uczucie dumy. Dumy z tego, że widzę tutaj ludzi przede mną, którzy są targani niepohamowaną ambicją - kontynuował.
Były premier odniósł się tez do doświadczeń historycznych Polski. - Byliśmy najwięksi wtedy, kiedy mieliśmy odwagę w sercach, kiedy mieliśmy odwagę pod Grunwaldem, odwagę Kopernika, odwagę pod Wiedniem, odwagę Marii Konopnickiej, odwagę siłaczki Żeromskiego, odwagę powstańców wielkopolskich, odwagę obrońców Warszawy, odwagę Gdyni i odwagę Solidarności - wyliczał.

















