W skrócie
- Mateusz Morawiecki zapewnił, że nie zamierza rezygnować z działalności stowarzyszenia "Rozwój Plus, otwiera się w nowym oknie" i zapowiedział walkę o zwycięstwo prawicy w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.
- Były premier podkreślił dorobek rządów Prawa i Sprawiedliwości, krytykując jednocześnie przekazanie władzy obecnej koalicji i dystansowanie się części polityków od polityki partii.
- Władze PiS przyjęły uchwałę zakazującą członkom działalności w innych organizacjach politycznych, a Jarosław Kaczyński wyraził obawę o jedność partii i krytycznie odniósł się do inicjatyw stowarzyszenia Morawieckiego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Były premier Mateusz Morawiecki zabrał głos po napięciach wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości wywołanych decyzją władz partii o zakazie działalności jej członków w innych organizacjach o charakterze politycznym. Polityk zwrócił się bezpośrednio do wyborców, którzy poparli Prawo i Sprawiedliwość w wyborach parlamentarnych w 2023 roku.
"Chcę dziś powiedzieć jasno do milionów Polaków, którzy w 2023 roku poparli rząd PiS - nie pomyliliście się" - napisał na platformie X.
Były premier przekonywał, że jego rząd osiągnął szereg sukcesów, wskazując m.in. na obniżenie bezrobocia, uszczelnienie finansów publicznych, wsparcie rodzin oraz przeprowadzenie Polski przez pandemię COVID-19, kryzys energetyczny i okres wojny za wschodnią granicą.
Morawiecki: Dorobek naszych rządów powinien być na sztandarach
W swoim wpisie były szef rządu podkreślił również rolę prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
"Nie pomylił się też Jarosław Kaczyński, bez którego nie byłoby to możliwe. Nie byłoby Polski bardziej solidarnej, bezpiecznej i ambitnej" - zaznaczył. Jednocześnie skrytykował osoby, które - jego zdaniem - próbują dystansować się od dorobku rządów Zjednoczonej Prawicy.
"Nie rozumiem tych, którzy chcą dziś chować dorobek naszego rządu do szuflady. Ten dorobek powinien być na naszych sztandarach" - napisał.
Morawiecki ocenił również, że błędem było przekazanie władzy obecnej koalicji rządzącej. Jak stwierdził, "pomylili się ci politycy, którzy dali Donaldowi Tuskowi drugą szansę", a wyborcy ugrupowań tworzących obecny rząd oczekiwali jedynie korekty wcześniejszego kursu, a nie - jak napisał - "jednego z najgorszych rządów w historii III RP".
Morawiecki o wyborach w 2027roku. "Możemy tego wspólnie dokonać"
Były premier przekonywał, że Prawo i Sprawiedliwość ma doświadczenie w docieraniu do szerszego grona wyborców. "Wiem, jak pokonać Platformę Obywatelską i zadbać o rozwój Polski. Możemy tego wspólnie dokonać kolejny raz" - podkreślił.
Morawiecki zaapelował także o zakończenie wewnętrznych sporów w środowisku prawicy.
"Nie możemy ich zawieść, ani zamykać się w pustych sporach, które niczego Polsce nie dają" - napisał, odnosząc się do oczekiwań wyborców prawicy i "całego obozu patriotycznego".
Jak dodał, stowarzyszenie "Rozwój Plus" ma być miejscem "poważnej debaty, eksperckiej pracy i słuchania ludzi". Zapowiedział również przygotowanie programu i konkretnych rozwiązań z myślą o kolejnych wyborach parlamentarnych.
"Wyciągamy wnioski z wyborów 2023 roku, ale patrzymy już na rok 2027 - z przekonaniem, że prawica może znów wygrać" - napisał. Na zakończenie były premier oświadczył:
"Pokazaliśmy, jak rządzić. Pokazaliśmy, jak wygrywać. Teraz idziemy po trzecie zwycięstwo - nie dajmy szansy zniszczyć dorobku naszych rządów grupie frustratów".
41 posłów PiS podpisało się pod listem do Jarosława Kaczyńskiego
W piątek po południu światło dzienne ujrzał list do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, pod którym podpisali się parlamentarzyści PiS zrzeszeni w stowarzyszeniu "Rozwój Plus".
Pod dokumentem podpisało się 41 posłów oraz czterech europosłów. Jego treść ujawnił Piotr Müller na platformie X.
W liście skierowanym do prezesa PiS politycy napisali, że są przekonani, iż "Zjednoczona Prawica jest w stanie skutecznie realizować program służący Polkom i Polakom oraz bronić spraw", które uważają za najważniejsze.
"Podziały nas osłabiają, a jedność - nawet przy różnicy zdań co do dróg - pozostaje warunkiem trwałego zwycięstwa i odpowiedzialności za państwo" - wskazali posłowie i europosłowie.
"Jako członkowie Stowarzyszenia Rozwój Plus zwracamy się do pana w przekonaniu, że o przyszłości naszej wspólnoty politycznej decyduje dziś przede wszystkim zdolność do wspólnego działania. Łączy nas troska o Polskę i przywiązanie do wartości, które od lat pozostają fundamentem obozu prawicy" - czytamy w liście skierowanym do Jarosława Kaczyńskiego.
Polsat News ustalił natomiast, że tego samego dnia Mateusz Morawiecki spotkał się z liderem PiS w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie.
- Spotkanie było konstruktywne, ale bez żadnych konkretów - przekazał Müller.
Spór po ultimatum władz PiS wobec członków partii
Szerzej sytuację w Prawie i Sprawiedliwości skomentowali dziennikarze Interii i Polsat News Piotr Witwicki i Marcin Fijołek w podcascie "Polityczny WF": Będzie rozłam w PiS? Frakcja Morawieckiego nie odpuszcza.
Warto zaznaczyć, że wpis Mateusza Morawieckiego pojawił się po środowej decyzji Prezydium Komitetu Politycznego PiS o przyjęciu uchwały zakazującej członkom partii działalności w stowarzyszeniach, fundacjach i innych organizacjach prowadzących działalność polityczną.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek wyjaśnił, że nowe zasady mają służyć "zachowaniu jedności ideowej, organizacyjnej i politycznej" ugrupowania. Zgodnie z uchwałą członkowie partii mają siedem dni na opuszczenie takich organizacji, chyba że działają one za zgodą władz PiS.
Rozłam w PiS. "My nikogo nie wyrzucamy"
Do sprawy odniósł się także prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie na Kanale TAK!. Zapytany o możliwość rozłamu w partii odpowiedział, że zależy to od osób zaangażowanych w spór. "My nikogo nie wyrzucamy. My tylko domagamy się takiej najbardziej elementarnej lojalności wobec partii" - powiedział.
Lider PiS ocenił, że przedsięwzięcia podejmowane przez stowarzyszenie kierowane przez Morawieckiego "mogą nas bardzo, ale to bardzo drogo kosztować". Jego zdaniem inicjatywy te prowadzą do podziałów wewnątrz ugrupowania. Wskazał również, że pojawiły się głosy przedstawiające Morawieckiego jako przyszłego kandydata na premiera, podczas gdy - jak zaznaczył - "partia nie może mieć dwóch kandydatów na premiera".
Morawiecki już po ogłoszeniu decyzji władz PiS zapowiedział jednak, że nie zamierza rezygnować z działalności w ramach "Rozwój Plus". We wcześniejszym oświadczeniu opublikowanym na platformie X przekonywał, że stowarzyszenie jest miejscem rozmowy o przyszłości Polski oraz przygotowywania konkretnych rozwiązań dotyczących m.in. bezpieczeństwa państwa i rynku mieszkań.





















