Reklama

Reklama

Morawiecki: Łączymy północ z południem Europy

Oddawany fragment A1 od Pyrzowic pod Częstochowę skróci czas podróży o 25 minut - powiedział premier Mateusz Morawiecki. Dodał, że jesteśmy na dobrej drodze do połączenia północy z południem Europy.

W piątek po południu ma zostać otwarty fragment autostrady A1 od Pyrzowic pod Częstochowę. Przed południem pod Woźnikami (Śląskie) rozpoczęła się z tej okazji uroczystość z udziałem premiera, ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka oraz ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego.

Chodzi o znaczną część budowanej w ostatnich latach autostrady A1 Pyrzowice - Częstochowa. W piątek ruch ma zostać puszczony blisko 33 km trasy od Pyrzowic do węzła Częstochowa - Południe (stara nazwa węzła: Zawodzie). Na tym fragmencie udostępnione będą dwa węzły - Częstochowa Południe oraz Woźniki.

Reklama

Według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad odcinek o betonowej nawierzchni jest w pełni funkcjonalny dla wszystkich użytkowników. Ze względu na brak odpowiednich dróg dojazdowych na jego północnym końcu, pojazdy o masie powyżej 12 ton jadące na północ obowiązuje objazd.

Na najbardziej wysuniętym na północ węźle Częstochowa Południe pojazdy o masie powyżej 12 ton będą mogły zjechać tylko w kierunku zachodnim, na Konopiska. W kierunku wschodnim, na miejskim odcinku drogi wojewódzkiej DW908, obowiązuje zakaz wjazdu dla pojazdów powyżej 12 ton. Dlatego dla takich pojazdów przewidziano objazd od węzła Pyrzowice, przez S1 do węzła Podwarpie i dalej DK1 na północ

W ostatnich kilku latach na terenie woj. śląskiego powstawały m.in. cztery odcinki autostrady A1 Pyrzowice - Częstochowa. Spółki z grupy Strabag wykonały dwa z nich: 17-kilometrowy tzw. odcinek H Zawodzie (bez węzła) - Woźniki (z węzłem) oraz liczący 15 km odcinek I Woźniki - Pyrzowice (bez węzłów). Niespełna 5-kilometrowy odcinek G Blachownia (bez węzła) - Zawodzie (z węzłem) wykonały spółki z grupy Berger Bau.

Przez wiele miesięcy w mediach pojawiały się sygnały o opóźnieniach w realizacji obwodnicy Częstochowy (tzw. odcinek F, ok. 20,3 km plus ok. 1 km włączenia do DK1). Umowę na jego zaprojektowanie i budowę GDDKiA zawarła w październiku 2015 r. z konsorcjum spółek Salini Polska, Salini Impregilo i Todini Costruzioni Generali.

Pod koniec kwietnia br. GDDKiA odstąpiła od umowy z tym wykonawcą - po kierowanych doń wielokrotnych wezwaniach do powrotu na budowę i prowadzenia robót zgodnie z kontraktem. Następnie Dyrekcja uruchomiła procedurę zmierzającą do wyłonienia wykonawcy tzw. prac zabezpieczających - w formule negocjacji bez ogłoszenia.

Umowę na ich wykonanie GDDKiA podpisała z konsorcjum z kluczowym udziałem Strabagu i Budimeksu 24 lipca. Dzień później przekazany został plac budowy. Prace nawierzchniowe ruszyły 31 lipca. W piątek ogłoszono przetarg na prace niezbędne do uzyskania zgody na użytkowanie obwodnicy i udostępnienie jej kierowcom - co ma nastąpić planowo do końca roku.

"Nadrabiamy zaległości"

W duchu Trójmorza, łączenia północy Europy z południem, nadrabiamy zaległości - mówił w piątek premier Mateusz Morawiecki podczas otwarcia odcinka autostrady A1 Pyrzowice - Częstochowa Południe.

"Jesteśmy na dobrej drodze do połączenia północy z południem. Do tej pory, można powiedzieć trochę z pewną dozą uszczypliwości, budowaliśmy połączenia wschód-zachód po to, żeby można było tranzytem przez Polskę przejeżdżać - to również było i jest bardzo ważne dla wszystkich, którzy podróżują, przede wszystkim dla towarów przewożonych na wschód i zachód, ale szczególnie cieszę się, że dzisiaj w duchu naszej filozofii Trójmorza, łączenia północy Europy z południem, nadrabiamy te zaległości" - mówił Morawiecki.

Dodał, że dokonujemy kolejnego wielkiego kroku w kierunku połączenia Śląska z Pomorzem, przez Łódź, Kujawy, przez regiony, które ta autostrada połączy później z południem Europy. "Autostrada zwiększy szanse zarówno komunikacyjne, infrastrukturalne w obszarze handlu, ale zwiększy komfort życia mieszkańców - ten kawałek drogi, który otwieramy, skróci czas o 25 minut z odcinka z Pyrzowic do Częstochowy, z 40 minut do ok 15-20 minut" - powiedział. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje