Reklama

Reklama

Morawiecki krytykuje Tuska na otwarciu przekopu Mierzei Wiślanej

- Jesteśmy świadkami specjalnej operacji politycznej, operacji przefarbowania tego człowieka i tej grupy politycznej, przefarbowania na polskiego patriotę - tak o Donaldzie Tusku podczas otwarcie przekopu Mierzei Wiślanej mówił premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu ocenił, że lider PO był "sojusznikiem Angeli Merkel i Władimira Putina".

W sobotę z udziałem m.in. prezydenta RP Andrzeja Dudy, premiera Mateusza Morawieckiego, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, a także ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka, została otwarta nowa droga wodna łącząca Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Dzięki przekopowi Mierzei Wiślanej Polska zyska niezależne od Rosji przejście z Zalewu na Bałtyk. Dzień później, 18 września, kanał będzie ogólnodostępny dla jednostek pływających.

- Otwierany dzisiaj kanał żeglugowy, to droga wolności, nowych szans i nowych możliwości. Zrywamy dzisiaj, symbolicznie w dniu 83. rocznicy napaści Związku Radzieckiego na Polskę, ostatnie pęta naszej w gruncie rzeczy zależności, naszego uzależnienia od Związku Radzieckiego, a później od Federacji Rosyjskiej - mówił Mateusz Morawiecki.

Reklama

Podkreślał też, że Morze Bałtyckie jest wielką szansą Rzeczypospolitej. - Morze Bałtyckie daje nam niesamowite szanse rozwojowe - mówił, dodając, że musi to być wykorzystane.

Premier: Pierwszym, który rzucił hasło był Lech Kaczyński

- Kanał żeglugowy przez Mierzeję Wiślaną jest świadectwem woli, sprawczości, dążenia do Polski silnej, niezależnej i suwerennej - ocenił Morawiecki. Szef rządu mówił, że we współczesności pierwszym, który "rzucił rzeczywiście hasło przekopu przez Mierzeję Wiślaną był prezydent Lech Kaczyński".

Zobacz też: Mateusz Morawiecki: Wieś jest fundamentem polskiej gospodarki

Zaznaczył, że tego typu inwestycje otwierają nowe możliwości i szanse nie tylko dla Elbląga, "ale rzeczywiście dla całego kilkudziesięciokilometrowego odcinka polskiego wybrzeża, które było w zależności, było uzależnione od Rosji" - stwierdził.

- My tę zależność dzisiaj zrzucamy - podkreślił Morawiecki. Dodał, że Cieśnina Piławska była jedną "z figur geopolitycznego uzależnienia Polski od Rosji". - My się dzisiaj pozbywamy tej figury z politycznej szachownicy - powiedział.

Morawiecki krytykuje Tuska

- Dziś spotykamy się we wrześniu 2022 r., ale był inny wrzesień 13 lat temu, kiedy w Sopocie ówczesny premier podpisał umowę samoograniczającą prawa Rzeczypospolitej Polskiej do Zalewu Wiślanego, do tych ziem de facto. Podpisał ją z Władimirem Putinem - stwierdził Morawiecki mówiąc o Donaldzie Tusku.

W jego ocenie trzeba o tym szczególnie pamiętać w tych dniach, bo jesteśmy świadkami "specjalnej operacji". - Specjalnej operacji politycznej, operacji przefarbowania, przefarbowania tego człowieka i tej grupy politycznej, (...) który był wielkim sojusznikiem i przyjacielem Angeli Merkel i sojusznikiem Putina, przefarbowania na polskiego patriotę - dodał. - Nie pozwolimy na tę operację przefarbowania - powiedział szef rządu.

Donald Tusk w 2013 roku przekonywał, że powrót do koncepcji przekopu Mierzei Wiślanej to tylko element kampanii wyborczej, twierdząc że to "polityczny trik"

- Strach pomyśleć, co będą chcieli przekopać nasi oponenci, bieg jakiej rzeki będą chcieli zmienić, by wygrać wybory. Ja zaproponowałbym kąpiel w Zalewie Wiślanym, woda jeszcze jest chłodna i może trochę to ostudzi te imperialne pomysły - mówił w 2013 r. Donald Tusk na konferencji prasowej.

Przemówienie Mateusza Morawieckiego można zobaczyć tutaj.

Morawiecki: Bylibyśmy w pełnej zależności od Rosji i Niemiec

Premier Morawiecki stwierdził też, że gdyby Polska szła wzdłuż tego, co było "geopolityczną wizją naszych poprzedników i naszych oponentów, jeśli w ogóle coś takiego mieli, jak geopolityczna wizja i strategia, to dziś bylibyśmy w pełnej zależności od Rosji i od Niemiec".

- Trzeba to jasno tutaj powiedzieć, w tym miejscu, które na zawsze pozostanie symbolem zrzucania, zaniechania, pozbywania się pęt zależności i od Rosji, i od Niemiec - powiedział.

Wskazał, że "tak wyglądała ta polityka jeszcze do 24 lutego tego roku".

- I niech ta historyczna pamięć - kto, jak i dlaczego doprowadził do tej symbolicznej inwestycji, ale także te ostatnie dni, te ostatnie tygodnie niech będą świadectwem jednego, że kiedy nasi poprzednicy de facto świadomie wtłaczali nas w pewne ramy zależności, to my stoimy na straży niezależności i suwerenności państwa polskiego i polskich szans - podkreślił szef rządu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy