Morawiecki bez złudzeń w sprawie art. 5. NATO. "Jeśli ktoś z państwa jeszcze wierzy"
- Jeśli ktoś z państwa jeszcze wierzy w to, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego działa (...), to wolałbym wyprowadzić państwa z tej strefy komfortu - powiedział Mateusz Morawiecki podczas debaty "Bezpieczna Polska". Dyskusja otworzyła Europejskie Forum Rolnicze w Jasionce - jedno z najważniejszych wydarzeń branży rolno-spożywczej. Rozmowę prowadził redaktor naczelny Interii Piotr Witwicki.

Debatę zainaugurował Piotr Witwicki, który przytoczył słowa Donalda Trumpa. Prezydent USA stwierdził w rozmowie z "The Telegraph", że Stany Zjednoczone rozważają opuszczenie NATO.
- Prezydent Trump mówił o tym wcześniej, ale nigdy nie wspomniał o tym tak dobitnie. Cały wywiad jest właściwie litanią pretensji do NATO, do Europy, odnośnie do tego, że nie ma z jej strony wsparcia i właściwie, że logicznym wyjściem byłoby niestety wyjście z NATO. Jako synonim NATO prezydent Trump używa sformułowania "papierowy tygrys" - powiedział redaktor naczelny Interii.
- Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych. Ale nie ma też potęgi Stanów Zjednoczonych bez NATO - odpowiedział minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
- Nikt nas nie obroni, jak sami nie będziemy w stanie się obronić. To jest pierwsze założenie przystępowania do jakiegokolwiek sojuszu. (...) Mam nadzieję, że w emocjach, które dzisiaj towarzyszą prezydentowi Stanów Zjednoczonych przyjdzie ten moment uspokojenia - powiedział wicepremier.
- Europa musi robić więcej. Europa, szczególnie podczas naszej prezydencji, zaczęła przez przyjęcie programu SAFE robić więcej dla obronności niż kiedykolwiek. Musimy to wykorzystać, ja tego nie odpuszczę - zadeklarował szef MON.
Debata "Bezpieczna Polska". Władysław Kosiniak-Kamysz: Nie ma potęgi USA bez NATO
Według byłego premiera Mateusza Morawieckiego Polska przede wszystkim powinna rozwijać zdolności obronne poprzez inwestycje i rozwój rodzimego przemysłu zbrojeniowego.
- Sojusze są bardzo ważne, ale w pierwszej kolejności musimy liczyć na siebie, bo za dużo mieliśmy przykładów historycznych, które powodowały, że straciliśmy naszą suwerenność, naszą wolność, bo liczyliśmy na kogoś innego i nie mieliśmy siły polskiej armii - powiedział były premier.
- Nie powinniśmy tyle uzbrojenia kupować, już teraz, na tym etapie, zza granicy. Powinniśmy jak najwięcej kupować tego uzbrojenia od polskich, prywatnych producentów po to, żeby następowała polonizacja tych produktów. To jest moim zdaniem warunek sine qua non bezpieczeństwa Polski - stwierdził Mateusz Morawiecki.
- Szanuję amerykańskich sojuszników, ale powinniśmy maksymalnie polonizować, maksymalnie kupować od polskich producentów - dodał polityk.
Triada bezpieczeństwa Mateusza Morawieckiego. Rodzimy przemysł, europejscy sojusznicy i USA
Mateusz Morawiecki przedstawił w Jasionce swoją koncepcję triady bezpieczeństwa Polski. Drugim jej elementem po nacisku na zamówienia w rodzimym przemyśle zbrojeniowym jest współpraca z państwami, które "podobnie rozumieją ryzyko rosyjskie". Były premier wymienił m.in. Finlandię, Szwecję, Czechy, państwa Bałtyckie, Rumunię.
Ostatnim elementem triady bezpieczeństwa Mateusza Morawieckiego jest sojusz z Amerykanami i współpraca wewnątrz NATO.
- W tym sensie trochę nie zgadzam się ze słowami pana premiera Buzka, który tak mocny nacisk położył na Stany Zjednoczone. Dopiero w trzeciej kolejności wymieniam Stany Zjednoczone, NATO - powiedział Mateusz Morawiecki.
- Tak, to jest ważny sojusz, ale jeśli ktoś z państwa jeszcze wierzy w to, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego działa i będzie działał jak zasada muszkieterów - jeden za wszystkich, wszyscy za jednego - to, wolałbym wyprowadzić państwa z tej strefy komfortu. Nie ma takiego automatyzmu w artykule 5. - zapewnił były premier, dodając, że Polska musi liczyć przede wszystkim na siebie.
Program SAFE w debacie "Bezpieczna Polska". Wicepremier przypomniał zakupy PiS
W dalszej części dyskusji politycy starli się o program SAFE. Szef Ministerstwa Obrony Narodowej przypomniał, że politycy Prawa i Sprawiedliwości głosowali przeciw unijnej pożyczce, którą rząd chce wykorzystywać do inwestycji w rodzimy przemysł zbrojeniowy.
- Głosowaliście przeciwko 89 proc. pieniędzy, które mają trafić z programu SAFE do polskiego przemysłu zbrojeniowego. Nie zagłosowaliście za ustawą, która by ułatwiła zagospodarowanie pieniędzy europejskich, żeby 89 proc. sprzętu z tych pieniędzy kupić w polskim przemyśle zbrojeniowym - powiedział wicepremier Kosiniak-Kamysz i przypomniał bezoffsetowe zakupy dokonywane w trakcie rządów Prawa i Sprawiedliwości przez MON.
W odpowiedzi Mateusz Morawiecki przedstawił "trzy okoliczności", które sprawiły, że jego nastawienie wobec SAFE jest negatywne.
- Pierwsza to wysoki koszt w porównaniu do tego, co moglibyśmy uzyskać w wyniku pozyskania środków z rezerw walut albo z przeszacowania złota. Druga to warunkowość, ale trzecia, o której prawie wcale się nie mówi w domenie publicznej i warto, żeby to tutaj w Jasionce pod Rzeszowem wybrzmiało, to konieczność konsultacji z Komisją Europejską i możliwość zabrania tych pieniędzy przez Komisję Europejską za dwa, za cztery, za sześć, za osiem lat albo za 28 lat - powiedział polityk PiS.
- Suwerenność nie jest po to, żeby nią handlować z Unią Europejską. Suwerenność nie może być elementem przetargu z Komisją Europejską - stwierdził Mateusz Morawiecki.
- Moim zdaniem polskiej suwerenności zagraża Federacja Rosyjska, a nie nasze sojusze na Zachodzie - zripostował Władysław Kosiniak-Kamysz.
Choć politycy mają odmienne zdanie w sprawie unijnego SAFE, to zgodzili się w sprawie wykorzystania zysków Nardowego Banku Polskiego. Mateusz zadeklarował, że poprze opracowany przez PSL projekt ustawy, który stanowi modyfikację prezydenckiego "SAFE 0 proc".
- Nawet jeżeli część waszej koalicji będzie przeciw, to my zagłosujemy za tym projektem. To część zakumulowanych środków, które warto wykorzystać. Nie ma bowiem innego państwa w Europie tak zadłużonego - zapowiedział Mateusz Morawiecki, twierdząc, że rząd maskuje zadłużenie, które przekroczyło konstytucyjny limit 60 proc. PKB.
Rola Polski w Unii Europejskiej. Czy Wspólnotę trzeba wymyślić na nowo?
W dalszej części debaty Piotr Witwicki skierował dyskusję na relacje Polski z Unią Europejską.
- Unia Europejska jako taka jest właściwie tutaj w każdym zdaniu, to po pierwsze. Dwa - pan premier wywołał Grzegorza Brauna, którego możemy potraktować na użytek tej dyskusji jako człowieka, który stawia pytania w sposób najbardziej radykalny, w sposób najbardziej radykalny w ogóle tę kwestię podnosi. A piłka jest trochę dzisiaj też po waszej stronie - stwierdził Witwicki, pytając o rolę Polski w Unii Europejskiej oraz o to, czy Wspólnotę trzeba dziś wymyślić na nowo.
- Trzeba przede wszystkim doprowadzić do tego, żeby Polska mogła na równych warunkach konkurować z tymi bogatszymi krajami Zachodu. A żeby tak się stało, to nie można doprowadzać do likwidacji podstawowych programów rozwojowych, które służyły właśnie temu, żeby wyrównać pole gry - powiedział Mateusz Morawiecki, wymieniając przykład portu kontenerowego w Świnoujściu jako polskiej inwestycji, która nadszarpnęła interesy państw zachodnich.
- Jeśli się komuś wydaje, że tam, na Zachodzie, oni chcą, żebyśmy my rośli w siłę i konkurowali z nimi, to muszę państwa - jako człowiek, który w biznesie spędził dekady - wyprowadzić z błędu. Myśmy te pieniądze, o których powiedziałem przed chwilą, zabrali z Rostoku, z Hamburga, z Rotterdamu i z Amsterdamu. To ich boli - powiedział były premier, podkreślając, że Polska musi postawić na "powered by Poland", czego przejawem mogłaby być polonizacja zamówień publicznych.
W odpowiedzi Władysław Kosiniak-Kamysz zaczął wyliczać przykłady działań rządu PiS, które dopiero rada ministrów Donalda Tuska sfinalizowała lub przekształciła w projekty możliwe do zrealizowania. Mateusz Morawiecki zarzucił z kolei zmiany wprowadzone w pierwotnym planie budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego i poruszył kwestię specyfikacji kolei szybkich prędkości, przez którą w oceine Morawieckiego zamówienie na tabor zrealizuje niemiecki Siemens.
- Zapytałem o wymyślanie Unii Europejskiej na nowo, o naszej pozycji w Unii Europejskiej, a panowie biczują się z rozliczania własnych rządów, co chyba pośrednio jest odpowiedzią na moje pytanie, że bardziej was interesuje rozliczanie siebie nawzajem, niż stworzenie pozytywnej wizji Unii - skonkludował Piotr Witwicki.
Europejskie Forum Rolnicze w Jasionce. Debata Władysława Kosiniaka-Kamysza z Mateuszem Morawieckim
Debata była częścią Europejskiego Forum Rolniczego. Wydarzenie odbywa się w Jasionce koło Rzeszowa od 2018 roku. Spotykają się tam rolnicy, politycy oraz eksperci, by rozmawiać o najważniejszych wyzwaniach i przyszłości rolnictwa w Unii Europejskiej.
Forum w Jasionce od 2018 r. jest organizowane przez Fundację Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej. W poprzednich edycjach forum uczestniczyli m.in. unijni komisarze ds. rolnictwa, szefowie rządów oraz ministrowie z państw Europy Środkowo-Wschodniej.
Wśród prelegentów tegorocznej edycji Europejskiego Forum Rolniczego są m.in. były premier i przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, byli ministrowie rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski, Robert Telus, Jan Krzysztof Ardanowski, Mirosław Maliszewski i Artur Balazs, posłowie, przedstawiciele rządowych agencji, rolnicy i przedsiębiorcy.













