Reklama

Reklama

MON podsumowuje sukcesy. "2017 czasem sprawdzianu"

Szczyt NATO i jego uzgodnienia, wsparcie wojska przy Światowych Dniach Młodzieży oraz ważne dla armii umowy modernizacyjne. To - zdaniem wiceszefa resortu obrony Bartosza Kownackiego - najistotniejsze zadania, jakie udało się zrealizować kierownictwo MON w mijającym roku.

Za najważniejszy sukces polityczny 2016 roku Bartosz Kownacki uznał organizację narady Paktu Północnoatlantyckiego w Warszawie. Minister podkreślił w rozmowie z IAR, że to sukces nie tylko mijającego roku, ale dekady, a nawet ostatniego ćwierćwiecza. Dla Polski - jak tłumaczył wiceszef MON - najważniejszym uzgodnieniem szczytu jest wzmocnienie wschodniej flanki NATO i obecność w regionie, w tym w naszym kraju, żołnierzy sojuszniczych armii.

Pierwsze oddziały pojawią się w Polsce już za kilka tygodni. Będą to amerykańscy żołnierze, którzy zostaną rozlokowani między innymi w Żaganiu, Świętoszowie, Skwierzynie i Bolesławcu.

Reklama

Kolejnym ważnym zadaniem, nad jakim pracowało kierownictwo resortu obrony w 2016 roku, były umowy modernizacyjne. Wiceminister Kownacki przypomniał, udało się podpisać między innymi umowy na moździerze Rak, armatohaubice Krab w ramach programu Regina i zestawy przeciwlotnicze Piorun oraz na sprzęt dla nowego rodzaju wojsk - obrony terytorialnej, a także kontrakt na zakup dwóch małych samolotów dla VIP-ów.

Każda z tych umów - jak przekonuje wiceszef MON - została zawarta tak, żeby najwięcej skorzystał na nich rodzimy przemysł zbrojeniowy.

Według ministra Kownackiego, równie istotną umową jest ta zawarta pod koniec grudnia pomiędzy Polską i USA na dostawę pocisków JASSM o zasięgu ponad kilometra. Broń dołączy do wcześniej kupionych JASSM-ów o krótszym polu rażenia, a całe uzbrojenie trafi do samolotów wielozadaniowych F-16.

Trzecim, ważnym obszarem prac w MON, było stworzenie struktur i powołanie Wojsk Obrony Terytorialnej. Wiceszef MON przypomniał, że od przyszłego roku zaczną działać pierwsze trzy brygady nowego rodzaju wojsk.

"2017 czasem pierwszego sprawdzianu"

Bartosz Kownacki zapowiedział, że rok 2017 będzie czasem pierwszego sprawdzianu dla WOT, a w resorcie jest pełna determinacja, by projekt udał się w stu procentach. Według wiceszefa MON, wynika to między innymi z tego, że utworzenie Obrony Terytorialnej to stosunkowo najtańszy sposób na podniesienie potencjału obronnego naszego wojska.

Wojska Obrony Terytorialnej oficjalnie zaczną działać od 1 stycznia 2017 roku. Tuż przed końcem roku prezydent Andrzej Duda wyznaczył na dowódcę nowej formacji generała Wiesława Kukułę. Oficer wcześniej dowodził jednostką specjalną komandosów z Lublińca.

Kierownictwo resortu planuje, że w 2019 roku obrona terytorialna będzie liczyć około 53 tysięcy ochotników. Na wyposażenie nowego rodzaju wojsk pójdzie ponad 3,5 miliarda złotych z budżetu MON.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy