Mogło dojść do przekroczenia przestrzeni powietrznej Polski? "Mieliśmy podejrzenie"

Żołnierz w polskim mundurze wojskowym i zielonym berecie stoi przy mikrofonie, poważny wyraz twarzy, wyraźne emblematy oraz naszywki wojskowe.
Rzecznik Dowództwa Operacyjnego RSZ ppłk Jacek GoryszewskiLeszek SzymańskiPAP

W skrócie

  • Wojsko sprawdza, czy w sobotę doszło do naruszenia przestrzeni powietrznej RP. - Mieliśmy takie podejrzenie - powiedział rzecznik prasowy Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski.
  • Trwa weryfikacja, czy doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, choć - zdaniem wojskowego - na sytuację mogły wpłynąć również czynniki pogodowe.
  • W sobotę wojsko poderwało polskie i sojusznicze samoloty. Powodem było zagrożenie atakiem dronami w obwodzie wołyńskim, graniczącym z Polską.
  • Przestrzeń powietrzna, otwiera się w nowym oknie była monitorowana, mieszkańcy województwa lubelskiego otrzymali alert RCB, zamknięto lotnisko w Lublinie, a w Chełmie i Świdniku zawyły syreny alarmowe.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Operacja przy granicy z Polską. Wojsko o szczegółach

Zobacz również:

Wojsko poderwało myśliwce, zamknięto lotnisko. Syreny alarmowe w miastach

Zobacz również:

Zobacz również:

Przydacz w "Gościu Wydarzeń": Sojusz nie zaspał, nie zamyka oczuPolsat News Polsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?