Mocne słowa Anny Marii Żukowskiej do Dariusza Mateckiego. "Zamilcz, kanalio"
Anna Maria Żukowska ostro zareagowała na wpis posła PiS Dariusza Mateckiego, w którym nazwał posłów Lewicy "antypolską, czerwoną bandą". Żukowska w odpowiedzi nazwała go "kanalią" i przypomniała, że dziadek Mateckiego służył w KBW, a ojciec był tajnym współpracownikiem SB. "Coś jeszcze, typie?" - napisała na koniec posłanka Lewicy.

W skrócie
- Anna Maria Żukowska odpowiedziała Dariuszowi Mateckiemu na jego wpis, w którym nazwał posłów Lewicy "antypolską, czerwoną bandą".
- Żukowska opublikowała zdjęcie swojego dziadka, podkreślając jego działalność w AK i WiN oraz odniosła się do przodków Mateckiego, pisząc o ich związkach z KBW i SB.
- Spór dotyczy projektu ustawy Lewicy o zadośćuczynieniu ofiarom zbrodni popełnionych w latach 1945-1946 przez oddziały podziemia oraz statusu ofiar tych wydarzeń.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Anna Maria Żukowska dodała na portalu X zdjęcie swojego dziadka Zygmunta Witeckiego ps. Gienek. "Partyzant, członek AK i WiN, podkomendny płk. Antoniego Hedy ps. Szary, z którego oddziałem rozbijał więzienie UB w Kielcach. Żołnierz Wyklęty" - opisała posłanka Lewicy.
Spięcie Żukowskiej i Mateckiego. We wpisie padły mocne słowa
Żukowska podkreśliła, że "większość Wyklętych to byli wspaniali ludzie i bohaterowie jak Fieldorf, Pilecki. Ale niestety niektórzy byli zbrodniarzami, jak Jura, Kuraś, Bury. Wy chcecie wrzucić do jednego worka bohaterów i zbrodniarzy."
Następnie zwróciła się bezpośrednio do posła Dariusza Mateckiego. "PS A teraz Pan wrzuci biogram swojego dziadka Stanisława. Jaki miał pseudonim w KBW i komu służył? A, zapomniałabym! Jest jeszcze Pański ojciec. Andrzej Matecki, ps. "Michu"!" - napisała Żukowska.
Na koniec swojego wpisu użyła ostrych słów: "Coś jeszcze, Typie? A teraz zamilcz, Kanalio".
Spięcie Żukowskiej i Mateckiego. "Precz z komuną!"
Wpis Anny Marii Żukowskiej to odpowiedź na słowa Dariusza Mateckiego, który nazwał posłów Lewicy "antypolską bandą".
"Antypolska banda chce wypłacać pieniądze sowieckim kolaborantom! Wnioskodawcy z Lewicy - czerwona Banda - powinni bić się w piersi za zbrodnie swojego systemu, a nie pluć w twarz milionom ofiar komunizmu. Ten projekt to etyczna ohyda, która musi natychmiast trafić do śmietnika historii!" - napisał na portalu X.
Następnie dodał: "Precz z komuną! Polacy nie dostali reparacji od Niemiec; Polacy nie dostali reparacji od Rosji; Nie dostali reparacji za ukraińskie zbrodnie; A mają wypłacać reparacje już nie tylko ofiarom Niemców jak mówił Tusk, ale też ludziom, którzy kolaborowali z Sowietami!".
Awantura o projekt Lewicy. Czego dotyczy?
Spór międzyparlamentarzystami dotyczy projektu Lewicy, który w Sejmie prezentowała właśnie Anna Maria Żukowska.
Jest to poselski projekt ustawy o "zadośćuczynieniu ofiarom i rodzinom ofiar przestępstw popełnionych na tle narodowościowym, religijnym lub rasowym w latach 1945-1946 na skutek działań oddziałów zbrojnego podziemia oraz przyznania ofiarom tych przestępstw statusu równoznacznego z ofiarą represji okresu powojennego".
W uzasadnieniu projektu, które jest dostępne na stronie Sejmu, czytamy: "Rzeczpospolita Polska licznymi aktami prawnymi uznaje zasługi i przyjmuje na siebie odpowiedzialność za działalność podziemnych formacji wojskowych i organizacji niepodległościowych w okresie po wkroczeniu do Polski armii ZSRR. W związku z tym Państwo Polskie, realizując zasadę sprawiedliwości społecznej, powinno także naprawić szkody wyrządzone cywilnym osobom postronnym, które ucierpiały w wyniku niesłusznych działań niektórych oddziałów i ich dowódców".
W uzasadnieniu podano też przykład Romualda Rajsa, pseudonim "Bury", który w 1946 roku był dowódcą oddziału Pogotowia Akcji Specjalnej - Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (PAS NZW). "Oddział ten w 1946 roku na terenie byłego powiatu Bielsk Podlaski dokonał szeregu zbrodni na ludności przynależącej do białoruskiej grupy narodowościowej o wyznaniu prawosławnym. IPN w ustaleniach śledztwa S 28/02/Zi z 2005 roku stwierdził, że działania oddziału Romualda Rajsa "Burego" spełniają znamiona ludobójstwa" - opisano.
To właśnie ten przykład oburzył posła Mateckiego, który na X napisał: "Cześć i chwała bohaterom! Żołnierze Wyklęci - wieczna pamięć! Cześć i chwała Kapitanowi Romualdowi Rajsowi "Buremu"! Precz z komuną!".
Kpt. Romuald Rajs, ps. Bury, jest uznawany za jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci powojennego podziemia niepodległościowego.













