Reklama

Reklama

"Mniej internetu, więcej mycia". Jacek Sutryk skrytykowany na Campusie

"Mniej internetu, a więcej mycia" - to odpowiedź Jacka Sutryka do jednego z podopiecznych wrocławskiego MOPS. Prezydent Wrocławia przeprosił za swoją odpowiedź w mediach społecznościowych, jednak spotkał się on ze sporą krytyką na Campusie Polska Przyszłości w Olsztynie. W czasie dyskusji z młodzieżą jeden z uczestników nazwał słowa Sutryka "szczytem arogancji". Na opublikowanym w sieci nagraniu widać reakcję prezydenta Wrocławia.

Głośnych echem niesie się kontrowersyjna odpowiedź prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka do wpisu jednego z podopiecznych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS). Mężczyzna napisał pod postem prezydenta Wrocławia, że od 22 dni czeka na pracownika MOPS, który pomógłby się mu umyć. "Jak długo jeszcze p. prezydencie?" - pyta podopieczny MOPS. 

Jacek Sutryk do podopiecznego MOPS: Mniej internetu, więcej mycia

Jego słowa spotkały się z szybką odpowiedzią Sutryka. "To proponuję, Panie Jerzy, mniej internetu, a więcej mycia" - napisał i dodał: "Serdeczności posyłam".  

Słowa prezydenta Wrocławia spotkały się z krytyką internautów, w tym m.in. aktywisty Jana Śpiewaka. Interia próbowała skontaktować się z Jackiem Sutrykiem, ten jednak zasłonił się "procedurami" i odesłał naszych dziennikarzy do biura prasowego. Po kilku godzinach w mediach społecznościowych zamieścił jednak wpis, w którym przeprasza mężczyznę i tłumaczy sytuację. 

Reklama

Przeprosiny widocznie jednak nie zostały odebrane tak, jak liczył na to samorządowiec. Swój wpis zamieścił o godzinie 18:36 w poniedziałek 29 sierpnia. Dziewięć minut później na Campusie Polska Przyszłości w Olsztynie rozpoczął się panel pt. "To nie jest kraj dla młodych ludzi? Sprawczość, partycypacja, działanie. Samorządowa Debata Młodzieżowych Rad Gmin i Miast". Uczestniczył w nim Jacek Sutryk oraz Magdalena Czarzyńska-Jachim, wiceprezydent Sopotu. 

W czasie panelu był czas na pytania od publiczności. Tu Jacek Sutryk musiał zmierzyć się z niewygodną wypowiedzią dotyczącą jego odpowiedzi do podopiecznego wrocławskiego MOPS-u. Wszystko trwało około minuty, a zachowanie samorządowca zostało zarejestrowane na nagraniu, które trafiło do sieci.

Jacek Sutryk skrytykowany na Campusie. "Szczyt arogancji"

Uczestnik Campusu Polska Przyszłości - Jakub Janas z Akcji Miasto - przypomniał wpis podopiecznego MOPS, po czym umieścił go w kontekście ostatnich protestów we Wrocławiu. - Mały background (wytłumaczenie - red.) dla osób, które nie są z Wrocławia. W czerwcu mieliśmy protest pracowników DPS i MOPS, którzy żądają podwyżek płac oraz godnych warunków płacy - słyszymy na nagraniu.

Dalej Janas mówi o tym, że brakuje osób do pracy w instytucjach pomocy, a obecni pracownicy nie otrzymują godziwych zarobków. - Ale to, co moim zdaniem jest szczytem arogancji, to jest to, co pan odpisał panu Jerzemu - dodaje, zwracając się w stronę Jacka Sutryka. 

- Ja też serdeczności panu posyłam, panie prezydencie... - słyszymy. W tym momencie na nagraniu widać, jak do Janasa podchodzi Jacek Sutryk

- ... i z całego serca życzę panu, by nigdy nie znalazł się pan w sytuacji, kiedy przez 21 dni nie będzie się pan mógł umyć, a 22. dnia zostanie pan zmieszany z błotem przez prezydenta własnego miasta. Dziękuję - kończy Janas, po czym oddał mikrofon Sutrykowi. Słowa aktywisty spotkały się z burzą oklasków ze strony innych młodych osób zgromadzonych na panelu.

Dalej widzimy, jak prezydent Wrocławia wraca na scenę. Słychać też, jak mówi: "Ja panu chętnie odpowiem i wyjaśnię, ale pani prezydent jeszcze chciała głos". W tym miejscu nagranie się urywa. 

Jacek Sutryk skrytykowany. "Twierdził, że został źle zrozumiany"

Do sprawy na Twitterze odniósł się jednak Jakub Janas, który skomentował, jak wyglądały "wyjaśnienia" prezydenta Sutryka

"Odpowiadając na pojawiające się pytania. Pan prezydent po skończeniu przeze mnie wypowiedzi, powiedział tylko, że odpowie po panelu i oddał mikrofon kolejnej osobie. Po panelu natomiast twierdził, że został źle zrozumiany" - czytamy we wpisie.

W podobnym tonie brzmiały przeprosiny Jacka Sutryka, które opublikował przed wspomnianym panelem. "Szanowni Państwo, jeśli zostałem źle zrozumiany - bardzo przepraszam tak pana Jerzego, jak i Państwa: Pan Jerzy jest klientem wrocławskiego MOPS-u i otrzymuje kompleksową opiekę. Jednocześnie w ostatnim czasie nie chciał skorzystać z dodatkowej oferty pomocy, mimo że wcześniej sam o nią występował. Do tego nawiązywałem w swojej porannej odpowiedzi" - napisał samorządowiec na Twitterze..

Krytycznie o wpisach Sutryka wypowiedział się również Maciej Kawecki, prezes Instytutu Lema oraz prorektor Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie. Ekspert w dziedzinie technologii skomentował na Twitterze tekst Interii. 

"Brawo że to pokazujecie. Wczoraj wieczorem zapoznałem się z tym jak Jacek Sutryk na swoim FB rozmawia z ludźmi, którzy go wybrali. To jest szczyt arogancji władzy. Wycofałem swoje zaproszenie dla tego człowieka na nasz Festiwal. A mieszkańcy Wrocławia powinni to zapamiętać" - napisał były dyrektor Departamentu Zarządzania Danymi w Ministerstwie Cyfryzacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy