O północy mija ostateczny termin ultimatum, jakie dał posłom Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Ruch prezesa PiS to pokłosie utworzenie przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia "Rozwój Plus".
O godzinie 12 w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie ma dojść do rozmowy Morawieckiego z Kaczyńskim.
Wrze w PiS. Morawiecki ma spotkać się z Kaczyńskim. "Wysłaliśmy do niego ludzi"
Interia, pytając o szczegóły spotkania oraz wewnętrznej sytuacji w PiS, usłyszała od bliskiego współpracownika byłego premiera, że "prezes zgodził się na spotkanie, bo wysłaliśmy do niego ludzi z różnych naszych, nazwijmy to, środowisk metapolitycznych".
- Ludzi, którzy znają go od lat albo i dekad, żeby oni mu uświadomili: "Jarku, oszukują cię, nie znasz wszystkich faktów". I żeby mu powiedzieli, że to wcale nie jest tak, że lud pisowski stanie murem za nim i za "maślarzami" - opisuje Interii współpracownik Morawieckiego.
Co więcej, usłyszeliśmy także, że wciąż jest "protokół rozbieżności" na poziomie technicznym. - Po stronie Nowogrodzkiej jest oczekiwanie, że muszą być podpisane oświadczenia i likwidacja stowarzyszenia. A to nie wchodzi w grę - przekazał Interii współpracownik byłego szefa rządu.
Jednocześnie nasz rozmówca zaznaczył: - Patrząc po tym, co się dzieje, po skali i po natężeniu wszystkiego, jestem pesymistą.
Jeszcze w środę rzecznik PiS Rafał Bochenek podkreślał w mediach społecznościowych, że każdy parlamentarzysta i eurodeputowany, który chce pozostać w partii, "powinien do końca dnia w czwartek złożyć stosowne oświadczenie". Jak dodał, brak dokumentu jest równoznaczny ze zrzeczeniem się członkostwa w partii i w klubie parlamentarnym.
Tymczasem bliski współpracownik Mateusza Morawieckiego, z którym rozmawiała Interia, zaznacza, że "nasza dolna linia negocjacyjna to utrzymanie istnienia stowarzyszenia i brak oświadczeń o rezygnacji".
Prezes PiS dał ultimatum. Albo partia, albo stowarzyszenie
Z informacji Interii wynika, że Mateusz Morawiecki chce dojść do porozumienia i to on zabiegał o spotkanie z prezesem Kaczyńskim. Co więcej, dowiedzieliśmy się także, że wspomniane oświadczenia lojalnościowe mogą zmienić swoją formułę w kierunku tego, że "Rozwój Plus" jest think tankiem działającym w ramach Prawa i Sprawiedliwości.
Jednak Rafał Bochenek podkreślał, że działalność w stowarzyszeniu "Rozwój Plus" jest "działalnością rozłamową i realizuje scenariusz pisany rękami wrogów, którzy chcą rozpadu szerokiego obozu polskich patriotów".
"Nie ulegajcie tej presji! Działajmy wspólnie w jednej partii na rzecz dobrej przyszłości naszej Ojczyzny. Czas na czyny, a nie słowa. Wyboru każdy dokonuje sam. Branie przykładu z ludzi szczególnie zaangażowanych w proces rozbijania partii jest ogromnym błędem, który może mieć konsekwencje na wiele lat" - apelował do posłów rzecznik PiS.
W ostatnich dniach Mateusz Morawiecki podkreślał, że nie zamierza opuszczać Prawa i Sprawiedliwości. Jednocześnie nie chce rezygnować też ze stowarzyszenia. Przemawiając na spotkaniu zorganizowanym przez klub "Gazety Polskiej" w Ulinie Wielkiej były szef rządu zwrócił się także do "intrygantów", aby przestali "wypychać nas z Prawa i Sprawiedliwości".
Ponadto Morawiecki nadmienił też, że robi wszystko, aby posłowie, którzy dołączyli do jego stowarzyszenia pozostali w PiS.
W zeszłym tygodniu członkowie "Rozwój Plus" zaznaczyli w liście skierowanym do Jarosława Kaczyńskiego, że ich celem jest jedność partii i ponowne dotarcie do grup, które w ostatnich latach odeszły od PiS. List podpisało w sumie 45 polityków ugrupowania - posłów, senatorów i europarlamentarzystów.

















