Reklama

Reklama

Mazurek: Jesteśmy pełni szacunku do prezydenta Andrzeja Dudy

"Jesteśmy pełni szacunku do prezydenta Andrzeja Dudy i zawsze gotowi do rozmowy z nim" - oświadczyła w środę rzeczniczka PiS Beata Mazurek, po tym gdy Senat nie wyraził zgody na zaproponowane przez prezydenta referendum ws. konstytucji. "Wśród senatorów zwyciężyło myślenie techniczne" - oceniła.

Senat nie wyraził w środę zgody na zarządzenie przez prezydenta Andrzeja Dudę konsultacyjnego referendum ogólnokrajowego ws. zmian w konstytucji. Za wyrażeniem zgody na przeprowadzenie referendum opowiedziało się 10 senatorów, przeciw było 30, od głosu wstrzymało się 52, w tym 50 senatorów PiS. Większość konieczna do wyrażenia zgody na referendum wynosiła 47 głosów.

"Wśród senatorów zwyciężyło myślenie techniczne. Uwagi PKW mówiące m.in. o tym, że termin referendum może utrudnić lub uniemożliwić jego przeprowadzenie spowodowały, że wniosek prezydenta Andrzeja Dudy nie zyskał akceptacji" - napisała na Mazurek na Twitterze.

Reklama

"Jesteśmy pełni szacunku do prezydenta Andrzeja Dudy i zawsze gotowi do rozmowy z nim" - zapewniła rzeczniczka PiS.

W ubiegłym tygodniu Państwowa Komisja Wyborcza w listach o tej samej treści skierowanych oddzielnie do prezydenta, marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego oraz do marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego podkreśliła, że data referendum zaproponowana przez prezydenta oznacza, iż odbyłoby się ono bezpośrednio po wyborach samorządowych lub w trakcie tych wyborów, w zależności od tego, na jaki dzień zostaną ostatecznie zarządzone wybory samorządowe.

Według PKW spowodowałoby to "komplikacje merytoryczne i organizacyjne" wynikające z rozbieżności w przepisach Kodeksu wyborczego oraz ustawy o referendum ogólnokrajowym. Pierwsza tura wyborów samorządowych może się odbyć w jedną z trzech niedziel: 21 października, 28 października lub 4 listopada.

We wtorek senacka komisja ustawodawcza zarekomendowała Senatowi niewyrażanie zgody na zarządzenie przez prezydenta referendum ws. zmian w konstytucji.

Prezydent chciał zadać Polakom 10 pytań

Prezydent zaproponował, by w referendum padło 10 pytań, m.in. o to, czy Polacy są za uchwaleniem nowej konstytucji, czy są za systemem prezydenckim, gabinetowym czy pozostawieniem obecnego modelu. Wśród proponowanych pytań były też te o konstytucyjne zagwarantowanie nienaruszalności praw rodziny do świadczeń z programu 500 plus, prawa do emerytury nabywanego w wieku 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Prezydent chciał też spytać w referendum obywateli czy są za konstytucyjnym unormowaniem wyborów posłów na Sejm RP: w jednomandatowych okręgach wyborczych (system większościowy), w wielomandatowych okręgach wyborczych (system proporcjonalny), czy za połączeniem obu systemów (system mieszany). 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy