Reklama

Reklama

Matka Zbigniewa Ziobry zabiera głos ws. śmierci męża

"Walczę o sprawiedliwość i pokazanie prawdy o rażącym niedbalstwie i lekceważeniu szeregu powikłań w leczeniu" - napisała w oświadczeniu Krystyna Kornicka-Ziobro. Dodała, że ze sprawy śmierci jej męża, ojca ministra sprawiedliwości, należy wyciągnąć wnioski w interesie innych chorych.

Wtorek był kolejnym dniem procesu ws. czworga lekarzy oskarżonych w sprawie śmierci Jerzego Ziobry. Tuż przed zapowiedzią zamknięcia przewodu sądowego prokurator złożył wniosek o wyłączenie z rozpoznawania tej sprawy przewodniczącej składu orzekającego sędzi Agnieszki Pilarczyk. Ma to związek ze śledztwem ws. uzupełniającej opinii sądowo-lekarskiej w tym procesie, której koszty wyniosły 372 tys. zł i którą zamówiła sędzia. Śledztwo zostało wszczęte na podstawie zawiadomienia Kornickiej-Ziobro. Wnioski o wyłączenie sędzi Pilarczyk, złożone także przez Kornicką-Ziobro i pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych, rozpozna inny skład sędziowski.

Reklama

W oświadczeniu przesłanym PAP Kornicka-Ziobro napisała, że poparła wniosek o wyłączenie sędzi Pilarczyk z orzekania w procesie, bo jej zdaniem sędzia straciła "swą niezawisłość i sędziowski autorytet". Jak dodała, sędzia pozwoliła na "drastyczne zawyżanie kosztów ekspertyzy biegłych" i tym samym stała się stroną w tej sprawie.

Autorka oświadczenia podkreśliła, że jest lekarzem, jak i lekarzem był jej zmarły mąż. "Dlatego doskonale wiem, że w Polsce zdecydowana większość lekarzy z pełnym poświęceniem i profesjonalizmem dba o swoich pacjentów. Wiem też, że każdego roku dochodzi do przypadków, w których ofiarami błędów i zaniedbań służby zdrowia padają pacjenci" - napisała Kornicka-Ziobro.

Dodała, że od 10 lat walczy w sądach o sprawiedliwość, pokazanie prawdy o rażącym niedbalstwie i lekceważeniu szeregu powikłań w leczeniu i o stosowaniu w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie niesprawdzonych, eksperymentalnych procedur medycznych bez wiedzy pacjenta. "Należy bowiem z tej sprawy wyciągnąć wnioski w interesie innych chorych, by nie padali ofiarami tego rodzaju niedopuszczalnych praktyk" - dodała.

"Dlatego poparłam wniosek o wyłączenie z pani sędzi A. Pilarczyk z orzekania w procesie. Mam do tego prawo jak każdy. I jak każdy zasługuję na szacunek i równe traktowanie przed sądem, przed którym upominam się o sprawiedliwość w imieniu mojego śp. Męża" - napisała w oświadczeniu przesłanym PAP oskarżycielka posiłkowa Krystyna Kornicka-Ziobro. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy