Reklama

Reklama

Mateusz Morawiecki: Można pić mleko, jeść mięso, łowić ryby. To jest normalność

- Pewien pan, który jest na czele opozycji, gdy wyjeżdżał do Brukseli przyznał, że jest zielony w sprawach gospodarczych. Ostatnio występował w niewielkiej miejscowości, ale nie zorientował się, że jest zielony także w sprawach wsi - mówił premier Mateusz Morawiecki podczas prezentacji Polskiego Ładu dla rolników. Jak dodał, to właśnie oni stoją "na froncie obrony normalności". - Wolno pić mleko, łowić ryby, jeść mięso. Tak, to jest normalność - stwierdził szef rządu.

Premier Morawiecki zwracał uwagę, że po 1989 roku zdążyliśmy wejść do NATO oraz UE, wybudować centra handlowe, ale "liberalna III Rzeczpospolita nie zdążyła pomóc tym gminom, gdzie mieszkają miliony polskich obywateli, nie zdążyła pomóc, wyrównać szans, utworzyć miejsca pracy".

- Nasz plan, który już realizujemy i którego wiarygodność pokazaliśmy czynem, inwestycjami, zakłada przesunięcie tych środków i inwestycji tam, gdzie one są najbardziej potrzebne - zapowiedział szef rządu.

Morawiecki: Odzyskaliśmy wielką stratę z rąk przestępców w białych kołnierzykach

Premier zaznaczył, że mieszkańcy wsi wiedzą jak mało kto, że pieniądze nie rodzą się na drzewach, tylko trzeba na nie ciężko zapracować. - To jeden z najważniejszych elementów między nami, a naszymi poprzednikami, którym nawet Komisja Europejska wytknęła 30 do 40 miliardów lukę VAT. Wielką coroczną stratę, którą my odzyskaliśmy z rąk przestępców podatkowych, tych w białych kołnierzykach - zaznaczył Morawiecki.

Reklama

Jak powiedział, "pewien pan, który teraz jest na czele opozycji jak wyjeżdżał do Brukseli powiedział, że ma nadzieję, iż tamci będą na tyle naiwni, że nie zorientują się, że on jest zielony w sprawach gospodarczych". - Nie tak dawno występował w niewielkim mieście i też się nie zorientował, że jest zielony w sprawach polskiej wsi - stwierdził szef rządu.

Mateusz Morawiecki dodał, że "razem będziemy wstanie polską wieść podnieść ku nowoczesności". - Takiej normalnej, bez zabarwień ideologicznych. Bo ta "nowoczesność" płynie do nas z najdziwniejszymi postulatami. Ona nie jest właściwa. My chcemy normalności, na froncie obrony której stoi polski rolnik - uznał.

- Wolno pić mleko, łowić ryby, jeść mięso. Tak, to jest normalność - dopowiedział premier.

Premier: Skrócimy drogę "od pola do stołu"

Premier mówił też o wprowadzaniu ułatwień dla rolników w handlu detalicznym, tak by mogli oni handlować swoimi płodami "po całej Polsce". Zapowiedział nieodpłatne udostępnianie miejsc do handlu detalicznego dla rolników w każdym mieście. - Pomożemy w tym logistycznie po to, żeby rolnicy mogli skrócić te drogę "od pola do stołu", żeby jak najwięcej zysku zostało w kieszeniach rolników - powiedział szef rządu.

Wspomniał też o problemie afrykańskiego pomoru świń (ASF). Zapowiedział, że rząd zrobi wszystko, aby odszkodowania dla hodowców były wyższe niż do tej pory. Jak dodał, ma to zwiększyć ich możliwości przestawiania się na inną produkcję, albo odtwarzanie trzody chlewnej, po to, żeby "można było znacząco więcej hodować w Polsce własnej trzody chlewnej".

Wspomniał też o emeryturach dla rolników. - Zostawiamy to co dobre: możliwość otrzymania emerytury, ale utrzymujemy możliwość zatrzymania gospodarstwa. Znosimy obowiązek przekazania gospodarstwa. Niech to będzie dowolność w ręce dana rolnikom - ogłosił Morawiecki.

Podziękował rolnikom "za pot i trud", a także "ciężką pracę i stanie na straży polskiej tradycji i wiary". Przeprosił też, za potknięcia rządu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne