Marszałek Sejmu odpowiada prezydentowi. "Będę się przyglądał"
- Może niech pan, panie prezydencie, konsultuje własne projekty z Sejmem już na wczesnym etapie prac - stwierdził Włodzimierz Czarzasty, wbijając szpilę Karolowi Nawrockiemu. W tych słowach marszałek Sejmu odniósł się do apelu głowy państwa o "merytoryczną debatę nad przedstawianymi regulacjami". Czarzasty dodał, że wskazane przez niego działanie "usprawniłoby proces legislacyjny (...)". Niedługo później odpowiedział mu prezydent.

W skrócie
- Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty odniósł się do apelu prezydenta Nawrockiego o merytoryczną debatę nad projektami ustaw.
- Czarzasty zasugerował prezydentowi, aby konsultował własne projekty z Sejmem na wczesnym etapie prac, co usprawniłoby proces legislacyjny.
- Zapowiedział przyglądanie się licznikom ustaw podpisanych i zawetowanych przez prezydenta.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W piątkowym komunikacie Kancelarii Prezydenta, odnoszącym się do tzw. sejmowej zamrażarki, wskazano, że prezydent Karol Nawrocki zaapelował do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, ugrupowań rządzących i wszystkich parlamentarzystów o rzetelną, merytoryczną debatę nad przedstawianymi regulacjami.
Włodzimierz Czarzasty odpowiada Karolowi Nawrockiemu. Chodzi o sejmową "zamrażarkę"
Czarzasty wraz z m.in. wicepremierem, ministrem cyfryzacji Krzysztofem Gawkowskim przyjechał w sobotę do Wrocławia na wybory władz wojewódzkich Nowej Lewicy. Podczas konferencji prasowej marszałek Sejmu wyraził zdziwienie stwierdzeniem, że "istnieje zamrażarka sejmowa".
- Jak przejmowałem urząd, to słyszałem, że nie ma żadnej zamrażarki w Sejmie, a ja nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji - mówił Czarzasty.
Marszałek podkreślił, że jeśli według prezydenta Nawrockiego "ustawy idą wolno przez Sejm", to - jak mówił - może być to wynikiem konieczności prowadzenia dalszych prac nad nimi, w tym uzupełnienia tych projektów.
- I pozwolicie państwo, że posłużę się w tym momencie słowami pana prezydenta w tej sprawie. Może niech pan, panie prezydencie, konsultuje własne projekty z Sejmem już na wczesnym etapie prac - takie działanie usprawniłoby proces legislacyjny, a przede wszystkim służyłoby obywatelom - powiedział Czarzasty.
Czarzasty w roli marszałka Sejmu. Zapowiada przyglądanie się "dwóm licznikom"
Czarzasty dodał, że w orędziu, gdy obejmował urząd marszałka, obiecywał "spokój i dystans". - W związku z tym mogę powiedzieć do pana prezydenta w sposób taki naprawdę bardzo spokojny, że jeżeli pan uznał, że powołanie następnego Parku Narodowego może poczekać 20 lat - mówił.
- Jeżeli pan uznał, że powołanie młodych osób na stopień oficerski i na sędziów może być odłożone na czas nieokreślony, to ja do pana wczorajszego apelu do mnie odniosę się wtedy, kiedy przyjdzie właściwy czas - dodał.
Włodzimierz Czarzasty powiedział również, że będzie przyglądał się dwóm licznikom. - Temu licznikowi, na którym będą się wyświetlały ustawy zawetowane przez pana prezydenta i temu licznikowi, który będzie pokazywał ustawy podpisane. W naszej współpracy będę to brał pod uwagę, panie prezydencie - dodał.
Na słowa marszałka Sejmu niedługo później zareagował Karol Nawrocki. "Złożone w pierwszych dniach mojej prezydentury inicjatywy ustawodawcze pozostają w sejmowej zamrażarce od ponad stu dni" - napisał w sieci.
"Licznik rośnie każdego dnia, a obywatele czekają na lepsze prawo, ja też" - dodał prezydent.












