Marek Siwiec wraca do wielkiej polityki. Burza w sieci, fala komentarzy
Po objęciu przez Włodzimierza Czarzastego funkcji marszałka Sejmu, szefem jego kancelarii został Marek Siwiec. Jego powrót do wielkiej polityki spotkał się z dużym odzewem w mediach społecznościowych. Krytycy przypominają mu głównie przeszłość w PZPR i gesty parodiujące Jana Pawła II. Według źródeł z partii, posada jest zwiastunem współpracy Lewicy ze środowiskiem związanym z Aleksandrem Kwaśniewskim.

W skrócie
- Marek Siwiec został szefem Kancelarii Sejmu po rekomendacji Włodzimierza Czarzastego.
- Jego nominacja spotkała się z falą krytyki ze strony polityków różnych ugrupowań, zwłaszcza za przeszłość w PZPR i kontrowersyjne gesty parodiujące papieża Jana Pawła II.
- Nominacja Siwca jest postrzegana jako gest w stronę środowiska związanego z Aleksandrem Kwaśniewskim, co może sugerować zmiany w układzie sił na Lewicy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Podczas obrad sejmowej Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych, sylwetka Marka Siwca została przedstawiona przez nowego marszałka. Czarzasty zarekomendował jego kandydaturę na funkcję szefa Kancelarii Sejmu. Komisja kandydaturę zaopiniowała pozytywnie (dziewięciu posłów było "za", trzech "przeciw").
Marek Siwiec szefem Kancelarii Sejmu. Powrót do wielkiej polityki
Kandydatura Marka Siwca, w przeszłości prominentnego polityka znanego głównie z funkcji w kancelarii prezydentaAleksandra Kwaśniewskiego, była sporym zaskoczeniem. Polityk, który w latach 1997-2004 był szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, po raz ostatni pełnił ważną funkcję polityczną w 2014 roku, gdy wygasł jego mandat europosła (nie uzyskał reelekcji, startując z list partii Twój Ruch).
Wcześniej był też m.in. wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego, posłem z ramienia SLD, a przed transformacją ustrojową był prominentnym członkiem PZPR. Zdarzeniem z udziałem Siwca, które swego czasu odbiło się szczególnie szerokim echem, było ujawnione na nagraniu zachowanie wychodzącego z samolotu polityka.
Marek Siwiec po wyjściu z samolotu, zachęcany przez Kwaśniewskiego ("Czy minister Siwiec ucałował ziemię kaliską? Pobłogosławić proszę"), uklęknął i wykonał gest całowania ziemi, który odczytano jako parodiowanie i szyderstwo z papieża Jana Pawła II. Wcześniej unosił dłoń, imitując błogosławienie osób stojących przed nim.
"Komuna wraca". Siwiec w ogniu krytyki
Decyzja Czarzastego spotkała się z krytyką, najczęściej polityków Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji.
"70-letni postkomunista Marek Siwiec wraca z emerytury, aby zostać nowym szefem Kancelarii Sejmu w wolnej Polsce. Siwiec był członkiem PZPR od 1977 r. do jej rozwiązania. Postkomuna wraca na pełnej petardzie!" - napisał w mediach społecznościowych Janusz Kowalski z PiS.
"Wstyd! Komuch Siwiec, współpracownik SB zarejestrowany jako TW Jerzy, który drwił z papieża Jana Pawła II ma zostać Szefem Kancelarii Sejmu" - przekazał europoseł Maciej Wąsik.
O funkcji Siwca negatywne zdanie ma także szefa Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, były poseł PiS Marcin Przydacz.
- Jako człowiek urodzony jeszcze za czasów PRL-u, ale wychowany już w wolnej Polsce, miałem głębokie przekonanie, że komuniści i postkomuniści odejdą już w końcu w niebyt polskiej polityki (…), ale jak wiemy, była taka część elity postsolidarnościowej, która, jak wskazywał pan marszałek Czarzasty, dogadała się z komunistami. Efektem jest to, że dzisiaj drugą osobą w państwie jest postkomunista, a jego szefem kancelarii zostaje jego kolega z tamtej epoki - ocenił Przydacz.
- Z tego miejsca mogę tylko zaapelować do tych wszystkich członków Solidarności, tych wszystkich, którzy wierzyli głęboko, że Solidarność może być pewną odmianą, że będzie odmianą po systemie komunistycznym. (...) Wy, dzieci Solidarności, czy dzisiaj jesteście zadowoleni z tego, że reprezentują was pan Czarzasty i pan Siwiec? Ja nie jestem - dodał.
Oburzenie z powodu przeszłości Siwca wyrazili także działacze związani z inną partią o konserwatywnym profilu światopoglądowym, Konfederacją.
"Komuna wraca! Zgodnie z przewidywaniami sprzed paru dni, szefem Kancelarii Sejmu zostaje Marek Siwiec znany z poniższego spektaklu drwin z Jana Pawła II. Gratulujemy przedstawicieli! - oburzył się Paweł Usiądek.
"To właśnie Marek Siwiec, w 1997 roku, wysiadając z helikoptera razem z Aleksandrem Kwaśniewskim, 'parodiował' Jana Pawła II całując ziemię i naśladując gest papieża. Dla wielu z nas była to zwykła kpina z sacrum i z uczuć milionów Polaków. Dziś ta sama postać ma znów dostać wysokie stanowisko w państwie" - przypomniał Zbigniew Kasperczuk.
Marek Siwiec szefem Kancelarii Sejmu. Podział na lewicy i w koalicji
Negatywnego zdania o Siwcu nie kryją także osoby związane z inną lewicową partią w Sejmie.
"Siwiec w kancelarii Czarzastego. To ma być ta lewica kobiet, młodych i równości? Serio? Nowa Lewica zamieniła twarze Magdaleny Biejat i Agnieszki Dziemianowicz-Bąk na twarze starych działaczy z układu. Stołki zamiast wartości, interesy zamiast ludzi. Z lewicą społeczną nie ma to nic wspólnego" - napisał Jakub J. Malinowski z partii Razem.
Przeciwnikiem powrotu byłego szefa BBN na eksponowane stanowisko jest także poseł koalicyjnej Polski 2050 Sławomir Ćwik. "Dlaczego na tym zależało Panu Premierowi? Nie wiem... Dlaczego Szefem Gabinetu ma być Pan Siwiec? Też nie wiem... Ale wiem, że mam wolny mandat" - napisał enigmatycznie.
Budząca kontrowersje nominacja może mieć nie tylko symboliczne znaczenie. Według informacji przekazanych przez Łukasza Rogojsza, gest Czarzastego to ukłon w kierunku środowiska związanego z Aleksandrem Kwaśniewskim, zapowiadającym jego bliższą współpracę z nowym marszałkiem Sejmu.
Według anonimowych źródeł wewnątrz partii, nominacja Siwca jest "gestem do określonego środowiska", który "przywraca dziejową rację prezydentowi Kwaśniewskiemu".










