Mamy ostatnie dni na przygotowania. Upał już płynie do Polski
Kończy się chłodna faza czerwca, wchodzimy w zupełnie inną. W ciągu kilku najbliższych dni nastąpi gwałtowne ocieplenie, a do naszego kraju wkroczą pierwsze w tym roku upały. W weekend zanotujemy nawet 35 stopni Celsjusza. Nie będzie jednak spokojnie: wrócą burze, które okażą się jeszcze silniejsze od tych, z którymi zmagamy się obecnie.

W skrócie
- W nadchodzących dniach nastąpi gwałtowne ocieplenie i do Polski dotrą pierwsze w tym roku upały, z temperaturami sięgającymi nawet 35 stopni Celsjusza.
- Przewidywane są pomarańczowe ostrzeżenia IMGW dotyczące upałów, a także silne burze z intensywnymi opadami deszczu i wichurami dochodzącymi do 80 km/h.
- Wysokie temperatury oraz burze utrzymają się do początku przyszłego tygodnia, po czym przewidywane jest stopniowe ochłodzenie i poprawa pogody.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Pogoda wciąż jest niestabilna, czego dowody mamy również w środę: na południu i północnym wschodzie zanotujemy intensywniejsze opady deszczu i burze z wiatrem dochodzącym do 60-65 km/h. Wyraźnie da się jednak odczuć rosnące temperatury, a im bliżej końca tygodnia, tym będzie goręcej - prognozuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Wkrótce zrobi się upalnie.
Słońce czy deszcz? Sprawdź najlepsze prognozy dla swojego regionu na Pogoda Interia
Widowiskowy koniec ochłodzenia. Niedługo się zacznie
Jak dotąd w czerwcu kilka razy otarliśmy się o upał, jednak zawsze kończyło się na temperaturach nieco poniżej granicy 30 stopni: na Mazowszu i Ziemi Łódzkiej było 29,5 st. C. Tym razem nie będzie wątpliwości: niedługo na pewno przekroczymy tę barierę, i to w wielu miejscach.
Pierwszy tegoroczny upał odnotujemy w piątek na zachodzie Polski. Tam synoptycy IMGW spodziewają się temperatur dochodzących do 31 stopni Celsjusza. Dlatego też planują wydanie ostrzeżeń drugiego stopnia na Ziemi Lubuskiej, zachodzie Wielkopolski, północnej część Dolnego Śląska i południowo-zachodnich rejonach Pomorza Zachodniego.

Będzie to pierwszy tak gorący dzień w 2026 roku, ale również pierwszy w dłuższej serii. Z falą upałów mamy do czynienia wówczas, kiedy przez co najmniej trzy dni z rzędu odnotowuje się co najmniej 30 stopni. Prawdopodobnie ten warunek zostanie spełniony, i to z nawiązką.
Fala upałów rozleje się na Polskę. Szykuje się ciężki weekend
Po gorącym piątku nadejdzie jeszcze bardziej upalny weekend. W sobotę gorąco zrobi się nie tylko na zachodzie, gdzie eksperci spodziewają się nawet do 35 stopni Celsjusza, lecz również w centrum, gdzie będzie około 30 stopni.
Pomarańczowe ostrzeżenia IMGW dotyczące upału mają zostać wydane dla niemal całej Polski, z wyjątkiem Warmii, Mazur, Podlasia i południowych krańców Małopolski oraz Podkarpacia.
Tak samo gorąco będzie w niedzielę, choć tego dnia najwyższe temperatury zanotujemy na południowym wschodzie: do 33 stopni, ale upalnie będzie również w centrum: do 30 st. C.

Nie oznacza to jednak, że będzie spokojnie. Przez cały weekend czekają nas opady deszczu oraz burze z ulewami i wichurami dochodzącymi w porywach do 80 km/h.
W sobotę najgorsza aura będzie towarzyszyć mieszkańcom północno-zachodniej Polski, ale w niedzielę strefa złej pogody rozszerzy się również na centrum i północnym wschód oraz południe kraju.

Weekend może więc być duszny i parny, z pogodą która nie będzie sprzyjająca między innymi dla seniorów, dzieci czy osób z przewlekłymi chorobami, warto więc zachować szczególną ostrożność.
Szybko od gorąca nie odpoczniemy. Od burz również
Jeśli ktoś liczy na to, że początek przyszłego weekendu przyniesie ochłodzenie i uspokojenie, to musimy go rozczarować: upał i burze prędko nie ustąpią.
Poniedziałek będzie upalny w centrum oraz ponownie na zachodzie, z temperatuami odpowiednio do 30 i nawet 35 stopni Celsjusza - prognozuje IMGW. Do tego dalej w wielu miejscach będzie pochmurnie i przelotnie popada deszcz. Wrócą burze z intensywnymi opadami i bardzo silnymi podmuchami, dochodzącymi do 80 km/h.
Tak samo powinno być we wtorek. Upał na poziomie 31 stopni utrzyma się w centrum, a na południu osiągnie miejscami do 35 st. C. Burze z wichurami nie ustąpią, a w wielu miejscach znowu przelotnie popada deszcz.
Sytuacja powinna się unormować w okolicach połowy przyszłego tygodnia, kiedy upał powinien zniknąć, a stopniowo zacznie się również wypogadzać.
-----











