"Mam wątpliwości". Poseł PiS o azylu Ziobry na Węgrzech
- Zbigniew Ziobro powinien iść drogą Mateusza Morawieckiego, który nigdzie nie wyjechał, nie domagał się azylu, walczy tu na miejscu - mówił partyjny kolega byłego ministra Bolesław Piecha. Zdaniem posła PiS, przebywający na Węgrzech polityk powinien stawić się w prokuraturze. - Mam w sprawie azylu dla Ziobry wątpliwości - dodał Piecha.

W skrócie
- Poseł PiS Bolesław Piecha stwierdził, że Zbigniew Ziobro powinien stawić się w prokuraturze w Polsce tak jak robił to Mateusz Morawiecki.
- Warszawski sąd rejonowy dwukrotnie odroczył posiedzenie w sprawie wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec Ziobry.
- Prokuratura zarzuca Ziobrze kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i łamanie prawa przy przyznawaniu dotacji z Funduszu Sprawiedliwości. Polityk uzyskał azyl polityczny na Węgrzech.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Dobrze byłoby, gdyby Zbigniew Ziobro po prostu stawił się w prokuraturze, jak robił to np. Mateusz Morawiecki - mówił w rozmowie z "Super Expressem" poseł Prawa i Sprawiedliwości Bolesław Piecha.
"Mam wątpliwości". Poseł PiS o Ziobrze, podał przykład Morawieckiego
Według partyjnego kolegi Ziobry, przebywający na Węgrzech polityk "powinien iść drogą" Morawieckiego, bo były premier "nigdzie nie wyjechał, nie domagał się azylu, tylko wręcz przeciwnie - tu na miejscu walczy o prawdę i punktuje rząd Tuska". - Mam w sprawie azylu dla Ziobry wątpliwości - dodał Piecha.
Po tym, jak Zbigniew Ziobro poinformował o otrzymaniu azylu na Węgrzech, Mateusz Morawiecki deklarował, że nie postąpi podobnie.
- Na pewno się nie będę starał nigdzie o żaden azyl. Niech mnie tutaj sądzą, jak mają ochotę - mówił były premier w rozmowie z radiem RMF FM. Wiceszef PiS w 2025 roku usłyszał zarzuty związane z organizacją wyborów korespondencyjnych w 2020 roku, które ostatecznie się nie odbyły.
Posiedzenie aresztowe Zbigniewa Ziobry. Sąd odroczył decyzję
Warszawski sąd rejonowy odroczył w czwartek do 5 lutego do godz. 10 posiedzenie ws. wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec Ziobry. Przyczyną był wniosek obrony o wyłączenie sędzi ze sprawy dotyczącej aresztu. Sprawą wniosku prokuratury o areszt zajmuje się sędzia Agnieszka Prokopowicz.
Czwartkowe odroczenie posiedzenia to już drugie w sprawie aresztowej Ziobry - po raz pierwszy 22 grudnia 2025 roku sędzia odroczyła posiedzenie do 15 stycznia, wówczas z powodu - jak podawał sąd - omyłkowego niedołączenia przez prokuraturę materiałów niejawnych do wniosku o areszt.
Jeden z obrońców Ziobry mec. Bartosz Lewandowski, uzasadniając wniosek o wyłączenie sędzi, powiedział dziennikarzom, że m.in. "dotyczył przynależności sędzi do Stowarzyszenia Sędziów Iustitia i jednoznacznie deklarowanego przez sędzię stanowiska w kwestii kierunków politycznych naszego klienta".
Zbigniew Ziobro z azylem na Węgrzech. Prokuratura prowadzi śledztwo
Prokuratura Krajowa, której zespół śledczy nr 2 prowadzi postępowanie dotyczące m.in. ustawiania konkursów na wielomilionowe dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, chce, by Zbigniew Ziobro trafił do aresztu na trzy miesiące.
Prokuratura zarzuca byłemu ministrowi sprawiedliwości m.in., że kierował zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywał swoje stanowisko do działań o charakterze przestępczym.
Ziobro miał popełnić 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.
Według śledczych Ziobro działał świadomie, by uzyskać korzyści majątkowe, osobiste i polityczne, działając na szkodę państwa. Biorąc pod uwagę przygotowane zarzuty, maksymalny wymiar kary, która może być orzeczona w tej sprawie, to 25 lat pozbawienia wolności.
Sejm uchylił immunitet Ziobrze 7 listopada 2025 roku w odniesieniu do wszystkich 26 zarzutów, które chce mu postawić prokuratura. Sejm wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Tego samego dnia prokuratura wydała postanowienie o przedstawieniu Ziobrze zarzutów, a także o zatrzymaniu go i przymusowym doprowadzeniu przez ABW, co okazało się jednak nieskuteczne z powodu nieobecności byłego ministra w Polsce.
Obecnie polityk objęty jest azylem politycznym i ochroną międzynarodową przez władze Węgier. Decyzja ta zapadła w grudniu 2025 roku. W poniedziałek mec. Bartosz Lewandowski informował, że Ziobro "uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym". Później, tego samego dnia, mówił, że poseł PiS otrzyma dokument podróży przewidziany w Konwencji Genewskiej, który umożliwi mu przemieszczanie się.













