"Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji". Sikorski chce zmian
Wprowadzenie możliwości pobierania opłat od osób, które udadzą się w rejon światowych konfliktów, mimo rządowych ostrzeżeń, a później będą wymagały ewakuacji z pomocą państwa - takich zmian w prawie domaga się minister Radosław Sikorski. Na Bliski Wschód, już po ataku USA i Izraela na Iran, udało się ponad 700 Polaków. "Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika" - skwitował.

W skrócie
- Radosław Sikorski poinformował, że od 1 marca do krajów Bliskiego Wschodu wyleciało łącznie 736 osób, mimo obowiązujących ostrzeżeń o niebezpieczeństwie.
- Wicepremier i szef MSZ zaproponował zmiany w ustawach, umożliwiające pobieranie opłat za ewakuację obywateli z rejonów objętych ostrzeżeniami.
- Parlamentarzyści mają podzielone zdania na temat tej propozycji - część popiera odpłatność, inni podkreślają obowiązek państwa wobec obywateli.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Wedle danych Straży Granicznej od 1 marca, czyli po rozpoczęciu wojny na Bliskim Wschodzie, w region udało się: 97 osób do Kataru, 271 do Omanu, 368 do ZEA, w tym 37 dzieci poniżej 15 lat" - przekazał szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski w mediach społecznościowych.
"Mam nadzieję, że nie będą domagać się ewakuacji na koszt podatnika" - dodał polityk.
Ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu. Sikorski chce zmian
W kolejny wpisie polityk koalicji rządzącej uderzył w osoby, które mimo ostrzeżeń o niebezpieczeństwie zdecydowały się na podróż na Bliski Wschód.
"Proszę Państwa o poparcie dla takiej zmiany ustaw aby za powrót do kraju samolotem rządowym lub wojskowym z miejsc gdzie były ostrzeżenia o niebezpieczeństwie można było pobierać opłatę" - napisał.
Na niespełna dwa tygodnie od ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran polski rząd organizuje loty, które pozwalają obywatelom naszego kraju na ewakuację z zagrożonego obszaru. Według najnowszych danych dzięki nim z rejonu konfliktu wróciło blisko 10 tys. naszych rodaków.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych podtrzymuje także wydane bezpośrednio po amerykańsko-izraelskim uderzenia ostrzeżenia przed podróżami m.in. do wymienionych przez ministra Sikorskiego państw.
Bliski Wschód. Zmiany w zasadach ewakuacji? Politycy podzieleni
O propozycję, przedstawioną przez wicepremiera Sikorskiego, na sejmowych korytarzach reporterzy Polsat News zapytali parlamentarzystów.
- Jeżeli MSZ ostrzega, że w danych miejscach jest niebezpiecznie, a ktoś jednak podejmuje decyzję, że wybiera się w te miejsca, to naprawdę nie jest zasadne, aby całe społeczeństwo, w tym także osoby najuboższe, miały finansować ewakuację tych osób - stwierdził Sławomir Ćwik z Centrum.
Odmiennego zdania jest natomiast Paweł Szrot z Prawa i Sprawiedliwości. - Obywatele polscy powinni móc liczyć na swoje państwo, a Rzeczpospolita powinna się nimi opiekować, niezależnie od tego, gdzie są - powiedział polityk.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje bardzo niebezpieczna. W ogniu konfliktu znalazły się nie tylko kraje bezpośrednio zaangażowane w wojnę, ale też ich sąsiedzi i sojusznicy. Przestrzeń powietrzna jest w dużym stopniu zamknięta.










