Reklama

Reklama

Mało skierowań do szpitali z powodu grypy. Ekspertka: To niepokojąca sytuacja

Na terenie całego kraju od 1 października 2020 roku do 7 stycznia tego roku zarejestrowano 717 040 przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę i wirusy grypopodobne. Zaszczepiło się prawie dwa miliony Polaków - powiedziała kierownik Krajowego Ośrodka ds. Grypy z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-Państwowego Zakładu Higieny prof. Lidia Brydak.

- Grypa jest chorobą sezonową. Od 1 października 2020 roku do 7 stycznia 2021 roku zarejestrowano na terenie całego kraju 717 040 przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na grypę i wirusy grypopodobne - przytoczyła dane ekspertka.

Równocześnie zaznaczyła, że z powodu pandemii SARS-CoV-2 16 Wojewódzkich Stacji Sanitarno-Epidemiologicznymi jeszcze nie potwierdziło "krążenia wirusa grypy" w aktualnym sezonie epidemicznym z powodu tego, że liczba badań nad nim została ograniczona w wyniku epidemii.

- Polska uczestniczy w Globalnym Nadzorze nad Grypą przy współpracy z 16 Wojewódzkimi Stacjami Sanitarno-Epidemiologicznymi (WSSE). Koordynowany jest on przez Krajowy Ośrodek ds. Grypy, który przekazuje dane wirusologiczno-epidemiologiczne do Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). W związku z walką z pandemią SARS-CoV2 liczba pacjentów zgłaszających się z objawami grypy, a tym samym liczba badań, została bardzo ograniczona. Do Krajowego Ośrodka ds. Grypy nie spływają informacje ze szpitali, z OIOM-ów. O tej porze mieliśmy już zazwyczaj takie badania - zaznaczyła prof. Brydak.

Reklama

"Taka sytuacja jest bardzo niepokojąca"

Ekspertka z NIZP-PZH podała także, że do tej pory lekarze z powodu grypy skierowali do szpitali około 1,3 tys. osób.

- Skierowań z powodu grypy do szpitali jest wyjątkowo mało w tym sezonie - 1 301. Taka sytuacja jest bardzo niepokojąca, bo grozi tym, że nie będziemy mieli potwierdzonych wirusów grypy, co będzie skutkowało brakiem informacji niezbędnych do opracowania szczepionki na sezon 2021/2022 - ostrzegła.

Równocześnie przypomniała, że zgodnie z informacjami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) co roku z powodu powikłań pogrypowych umiera 290-650 tys. osób na świecie.

- Moim zdaniem liczba ta jest zdecydowanie zaniżona. Ponadto rejestruje się 3-5 mln ciężkich powikłań, 20-30 proc. zachorowań u dzieci, 5-10 proc. przypadków grypy u ludzi dorosłych - zauważyła ekspertka.

Poinformowała też, że w tym sezonie grypowym zaszczepiło się już 1 999 417 osób, czyli 5,2 proc. Polaków. W poprzednim było to ponad 1,52 mln, czyli ok. 4,2 proc. Szczyt zachorowań na grypę w Europie przypada na okres styczeń-marzec.

Na grypę umiera 0,1-0,5 proc. chorych

Grypa to choroba wywoływana przez wirusy grypy typu A i B. Polega na ostrym zakażeniu górnych dróg oddechowych. Przenosi się podczas kichania, kaszlu. Objawia się najczęściej wysoką gorączką, dreszczami, bólami mięśni, głowy, osłabieniem, rozbiciem, suchym kaszlem, bólem gardła i katarem. U dzieci może wywoływać senność, brak apetytu i wymioty.

Choroba ustępuje najczęściej po kilku dniach, ale kaszel i zmęczenie mogą utrzymywać się jeszcze do dwóch tygodni. Umiera na nią 0,1-0,5 proc. chorych, w 90 proc. są to osoby starsze, powyżej 60 lat.

Najczęściej występującymi powikłaniami są: zapalenie płuc, zapalenie ucha środkowego i mięśnia sercowego, mózgu i opon mózgowych. Występują także powikłania neurologiczne, psychiatryczne, poronienie. Grupą najbardziej zagrożoną powikłaniami są dzieci poniżej dwóch lat oraz seniorzy, kobiety w ciąży, osoby przewlekle chore.

Od wielu lat medycyna dysponuje lekami antygrypowymi nowej generacji, ale o ich zaleceniu decyduje lekarz. Zaleca się odpoczynek, nawadnianie, pozostanie w domu. Jak podkreślają eksperci, skuteczną metodą, która zapobiega chorobie, jest coroczne szczepienie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne