Reklama

Reklama

Małgorzata Kidawa-Błońska kontra Jacek Jaśkowiak. Politycy KO: Arcyciekawy pojedynek

"Szykuje się arcyciekawy pojedynek" - w ten sposób nadchodzące prawyborcze starcie między Małgorzatą Kidawa-Błońską a Jackiem Jaśkowiakiem postrzegają politycy KO. Podkreślają z jednej strony rozpoznawalność wicemarszałek Sejmu, z drugiej - aktywność i determinację prezydenta Poznania.

W środę wolę startu w prawyborach prezydenckich w Koalicji Obywatelskiej zadeklarował prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak, który swoje zgłoszenie przysłał we wtorek wieczorem pocztą i przez to został przez niektórych polityków PO nazwany "kandydatem z koperty". Kandydatów do prawyborów ma w piątek zatwierdzić zarząd PO, ale wiele wskazuje na to, że to właśnie między Jaśkowiakiem a Kidawa-Błońską dojdzie do przedwyborczej rywalizacji.

"Wielkie święto wewnętrznej demokracji"

Satysfakcji z faktu zgłoszenia kandydatury włodarza Poznania nie krył jeden z najbliższych współpracowników szefa PO Grzegorza Schetyny, Piotr Borys (PO). "To wielkie święto wewnętrznej demokracji - jest wspaniała pani marszałek i Jacek Jaśkowiak - osoba niezwykle aktywna i otwarta. Pokazał jak rządzić Poznaniem, pokazał swoją odwagę, energię niezawodność, a przede wszystkim wielką determinację w walce. Dlatego to będzie bardzo ciekawa rywalizacja, która być może wyłoni przyszłego prezydenta Polski" - ocenił poseł KO.

Reklama

Nie chciał zdradzić kogo będzie wspierał w prawyborczej kampanii. Bardziej jednoznacznie w kwestii zbliżającej się rywalizacji wypowiedziała się była wiceminister finansów Izabela Leszczyna (PO). "Nie dziwię się, że pan prezydent Jaśkowiak dosyć długo dojrzewał do tej decyzji, bo to niełatwo chcieć zmierzyć się z Małgorzatą Kidawa-Błońską. Jestem przekonana, że pani marszałek wygra ze wszystkimi mężczyznami, także z prezydentem Dudą" - powiedziała posłanka.

Jak dodała, to właśnie Kidawę-Błońską ma zamiar wspierać w przedwyborczym starciu. "Nie tylko moja sympatia, czyli serce i emocje, ale też pragmatyzm, racjonalizm, wszystkie argumenty są za panią Kidawą-Błońską" - podkreśliła Leszczyna.

"To będą arcyciekawe prawybory"

Przedstawiciel "lewego skrzydła" Koalicji Obywatelskiej, związany z Inicjatywą Polską, Dariusz Joński, również liczy na interesujące starcie między dwiema wyrazistymi postaciami polskiego życia publicznego. "Mamy z jednej strony rozpoznawalną w całym kraju panią marszałek Kidawa-Błońską, z drugiej bardzo ciekawego samorządowca, pana Jaśkowiaka, to będą arcyciekawe prawybory" - uważa poseł KO.

Jak dodał, Inicjatywa Polska oczekuje, że oboje kandydaci zaprezentują "wizję Polski po PiS-ie i po Dudzie". "Osoba to jedno, ale też pomysł na Polskę i na samą kampanię wyborczą jest dla nas szalenie istotny" - zaznaczył Joński.

Zwrócił przy tym uwagę, że zarówno Kidawa-Błońską, jak i Jaśkowiaka cechują poglądy centrowe, liberalne. "Pan prezydent Jaśkowiak miał okazję wielokrotnie wdrażać lewicowy program w Poznaniu, a pani marszałek też nieraz pokazywała w różnych wywiadach, że lewica jest jej bliska, co zresztą wyborcy nagrodzili w ostatnich wyborach parlamentarnych" - powiedział polityk iPl.

Jaśkowiak wkroczył do gry

Prezydent Poznania napisał w środę na Twitterze: "Polska potrzebuje silnej prezydentury, która zatrzyma łamanie praworządności, wydobędzie kraj z chaosu, partyjniactwa i przywróci wszystkim obywatelom poczucie wspólnoty. Chcę podjąć się tego wyzwania. Dlatego zgłosiłem swoją kandydaturę w prawyborach Koalicji Obywatelskiej".

Kidawa-Błońska deklarowała z kolei w rozmowie z portalem gazeta.pl: "Jestem gotowa, aby w wyborach prezydenckich pokonać Andrzeja Dudę i mam pomysł, jak to zrobić". W wywiadzie dla tygodnika "Wprost" przekonywała natomiast, że Polacy są gotowi na prezydenta kobietę. "Kiedy Hanna Suchocka obejmowała urząd premiera, rzeczywiście dyskutowano o roli kobiet w polityce. Na szczęście czasy, gdy płeć polityka stanowiła problem, bezpowrotnie minęły. Mieliśmy już kobiety na stanowiskach marszałka Sejmu, prezesa Rady Ministrów, prezesa Sądu Najwyższego i NBP" - przypomniała posłanka KO.

Decyzję o rozpisaniu prawyborów, które wyłonią kandydata PO i KO na prezydenta, podjął kilkanaście dni temu zarząd Platformy Obywatelskiej. Ich zwolennikiem był m.in. lider PO Grzegorz Schetyna. Powołana została Komisja Wyborcza na czele z posłem KO Rafałem Grupińskim, która przyjmuje zgłoszenia kandydatów do prawyborów. Ostateczną listę kandydatów ma ustalić i ogłosić w piątek zarząd Platformy. Kandydata PO i KO na prezydenta ma 14 grudnia wskazać konwencja krajowa Platformy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy