Reklama

Reklama

Macierewicz: Wybuch w Kijowie świadczy, że terroryzm zbliża się do granic Polski

"Eksplozja ładunku wybuchowego w nocy ze środy na czwartek w ambasadzie USA w Kijowie świadczy, że terroryzm zbliża się coraz bardziej do naszych granic" - powiedział w czwartek Antoni Macierewicz. Zaznaczył, że" terroryzm to nie jest tylko problem muzułmański".

"Bomba, która wybuchła w ambasadzie amerykańskiej jest znakiem, że terroryzm zbliża się coraz bardziej do naszych granic, że terroryzm to nie jest tylko - jak chciano by ostatnio podkreślić czy ukształtować taką świadomość społeczną - problem muzułmański, że terroryzm to jest narzędzie wojny prowadzonej przeciwko Europie, przeciwko niepodległości naszych państw, przeciwko bezpieczeństwu i pokojowi całego świata zachodniego" - podkreślił Macierewicz w felietonie "Głos Polski" wyemitowanym w czwartek w nocy w Radiu Maryja i TV Trwam.

Reklama

Minister zaznaczył, że z tym problemem częściowo łączy się kwestia idei Międzymorza.

"Wzrosły ostatnio nadzieje, że sukcesem będzie polityka jaką prowadzi Polska od dłuższego czasu, od momentu kiedy władzę objął rząd pani Beaty Szydło, po zwycięstwie PiS, po wygranych prezydenta Andrzeja Dudy, kształtowania całego systemu sojuszy łączących państwa leżących między Morzem Bałtyckim, Morzem Czarnym, Adriatykiem i Kaukazem. To Międzymorze, które wraca do dawnej idei Europy Środkowej, porozumienia wszystkich państw, które łączy historia, kultura, które łączą także doświadczenia podatności na atak zarówno ze strony rosyjskiego, dawniej sowieckiego, imperializmu, jak i imperializmu z drugiej strony, z niemieckiej w okresie hitlerowskim" - mówił Macierewicz.

Szef MON wskazał, że "ta idea dzisiaj znowu może połączyć nasze państwa i stać się istotnym elementem wspierającym wspólną obecność w NATO i wspólny system obrony, a także naszą obecność w jednoczącej się na zasadach równoprawnych państw i narodów w Europie".

Macierewicz podkreślił też, że jeżeli dojdzie do obecności prezydenta USA Donalda Trumpa we Wrocławiu, a wszystko wskazuje, że jest na to szansa "to sukces tej idei będzie wielkim, wiekopomnym zwycięstwem polskiej myśli niepodległościowej".

"Tak wyglądały nie tylko marzenia, ale i pierwsze próby jeszcze podejmowane w latach 70. polskich środowisk niepodległościowych, które wskazywały Stanom Zjednoczonym, wówczas panu prezydentowi Jimmy Carterowi, że porozumienie państw Europy Środkowej, wyzwolonych z pęt sowieckich może stać się istotnym sojusznikiem, istotnym wsparciem dla polityki wolnego świata, a zwłaszcza polityki Stanów Zjednoczonych" - dodał.

Wybuch w ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Kijowie miał miejsce w nocy ze środy na czwartek. Sygnał o eksplozji dyżurny policji w Kijowie odebrał pięć minut po północy czasu lokalnego (godz. 23.05 w środę w Polsce). W wyniku incydentu nikt nie ucierpiał. Według policji ładunek wrzucił na terytorium ambasady nieznany dotychczas sprawca. Ukraińska policja zakwalifikowała wybuch jako akt terrorystyczny, a ambasada USA w wydanym oświadczeniu stwierdziła, że nie traktuje tego jako akt terroru.

Forum Państw Trójmorza to wspólna inicjatywa prezydentów Polski i Chorwacji dotycząca współpracy krajów Europy Środkowo-Wschodniej w obszarach energetyki, transportu, cyfryzacji i gospodarki. Pierwszy szczyt odbył się w ub. roku w Dubrowniku. W tym roku zostanie zorganizowany we Wrocławiu. Prezydenci Polski i Chorwacji do udziału w nim zaprosili prezydenta USA Donalda Trumpa.

Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski przed kilkoma dniami powiedział, że zaproszenie dla Trumpa na szczyt państw Trójmorza jest jedną z opcji odwiedzenia Polski

Według czwartkowych informacji Agencji Reuters prezydent Trump prawdopodobnie odwiedzi Polskę 6 lipca w drodze na szczyt G20, który odbędzie się w lipcu w Niemczech. Dwa z cytowanych źródeł twierdzą jednak, że najbardziej prawdopodobne jest, że Trump przybędzie do Warszawy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje