Reklama

Reklama

​Lubnauer: Mam nadzieję, że odejścia się już skończyły

Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer wyraziła nadzieję, że odejścia z jej partii już się skończyły. To jest niepoważne, jeśli ktoś nie potrafi uznać demokratycznej decyzji - powiedziała w kontekście opuszczenia Nowoczesnej m.in. przez byłego lidera tej partii Ryszarda Petru.

Lubnauer była pytana o odejścia z Nowoczesnej w czwartek w radiu TOK FM. Na uwagę, że nie ułatwia jej to pracy, szefowa Nowoczesnej odpowiedziała, że ma nadzieję, iż odejścia się skończyły. "Uważam, że jednak to jest niepoważne, jeśli ktoś nie potrafi uznać demokratycznego wyboru, demokratycznej decyzji" - podkreśliła.

"Jestem przekona, że to kwestie czysto personalne, a nie wartości, ponieważ dość często można ocenić, że jeśli chodzi o wartości, ani Nowoczesna się nie zmieniła, ani my się nie różnimy z Ryszardem Petru" - odparła, zapytana, czy odejścia z Nowoczesnej są związane z kwestiami ambicjonalnymi.

Reklama

9 maja o odejściu z Nowoczesnej poinformowały posłanki Joanna Scheuring-Wielgus i Joanna Schmidt, zaś 11 maja z partii odszedł Petru.

Jak dowiedziała się PAP, w czwartek 18 członków płockich struktur Nowoczesnej zamierza ogłosić rezygnację z członkostwa w partii. Wśród nich ma być przewodniczący koła Bartosz Leszczyński oraz cały zarząd miejskich struktur.

Lubnauer, zapytana o planowane odejścia członów partii w Płocku odparła, że liczba osób, które planują odejść z partii jest "przesadzona" i że to konflikty "bardziej o charakterze personalnym niż politycznym". "Niestety nie wszyscy godzą się z pewnymi werdyktami demokratycznymi, nie wszyscy są w stanie z tym poradzić. (...) Nie wszystkie decyzje, w tej chwili są również decyzje koalicyjne (ws. wyborów samorządowych; Nowoczesna współpracuje w niektórych miejscach z PO, tworząc Koalicję Obywatelską-PAP), wszystkim odpowiadają" - powiedziała.

Dotychczasowy przewodniczący płockiego koła Nowoczesnej Bartosz Leszczyński powiedział PAP, że decyzja o opuszczeniu Nowoczesnej spowodowane jest faktem, iż decyzje dotyczące Płocka - w kontekście zbliżających się wyborów samorządowych - podejmowane są przez władze krajowe partii, bez rozmów z lokalnymi działaczami Nowoczesnej, a nawet wbrew nim.

Lubnauer, odnosząc się do wypowiedzi Leszczyńskiego, zaprzeczyła, że taka sytuacja ma miejsce. Zaznaczyła, że w Płocku Nowoczesna będzie popierała kandydata PO na prezydenta, Andrzeja Nowakowskiego. "Nie wszyscy, jak widać, to akceptują" - dodała.

Decyzję o poparciu w jesiennych wyborach na prezydenta Płocka dotychczasowego, wywodzącego się z Platformy włodarza miasta Andrzeja Nowakowskiego, szefowie PO i Nowoczesnej ogłosili podczas konwencji obydwu partii w połowie kwietnia.

Pierwsza tura wyborów samorządowych ma się odbyć jesienią, w jedną z trzech niedziel: 21 października, 28 października lub 4 listopada br. W wyborach wybierzemy wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, a także rady gmin i powiatów oraz sejmiki województw.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy