Los dwóch ministrów zagrożony. Tylko jeden z nich walczy
Izabela Leszczyna "wygląda, jakby się żegnała" z Ministerstwem Zdrowia, ale i tak złożyła plan, jak widzi prace resortu na najbliższe dwa lata. Co innego Adam Bodnar - on się "uaktywnił" i stara się, aby nadal kierował Ministerstwem Sprawiedliwości. Stąd właśnie, jak mówią Piotr Witwicki oraz Marcin Fijołek w nowym "Politycznym WF-ie", wnioski o uchylenie immunitetów Małgorzaty Manowskiej czy Grzegorza Brauna. Okazuje się też, że Bodnar może jeszcze liczyć na nieoczywistą pomoc.

Za kulisy nadchodzącej rekonstrukcji rządu zajrzeli Piotr Witwicki i Marcin Fijołek w nowym odcinku podcastu Interii "Polityczny WF" - a tam na włosku wisi los dwóch znanych nazwisk, obu nominowanych przez KO. Mowa o Izabeli Leszczynie oraz Adamie Bodnarze, szefów odpowiednio resortu zdrowia oraz Ministerstwa Sprawiedliwości.
- Wiem, że Izabela Leszczyna musiała złożyć plan, jak ona widzi te dwa kolejne lata do końca kadencji. Czy jest jakiś pomysł na to, aby inaczej opowiedzieć (o pracach resortu - red.) społeczeństwu: bardziej skutecznie, może czasem bardziej na ostro z częścią postulatów - tłumaczył Marcin Fijołek.
"Polityczny WF" - nowe odcinki co piątek w serwisie Interia Wydarzenia oraz na platformach YouTube, Spotify i Podcasty Apple!
Rekonstrukcja rządu. Leszczyna się żegna, a Bodnar walczy
Jak dodał prowadzący "Graffiti" w Polsat News, minister przedstawiła taki pakiet, lecz nie tylko ona. Opis swoich zamiarów nakazano przygotować również Jakubowi Szulcowi, wiceprezesowi Narodowego Funduszu Zdrowia, oraz Beacie Małeckiej-Liberze szefującej senackiej komisji zdrowia.
- Wydaje mi się, że jest zasadnicza różnica między postaciami Bodnara i Leszczyny. Jak popatrzysz na minister zdrowia to wydaje się, jakby ona żegnała się z tym resortem. Z drugiej strony jest minister sprawiedliwości, który wychodzi z siebie, aby pozostać na stanowisku - porównał Piotr Witwicki.
Zobacz najnowszy odcinek podcastu "Polityczny WF":
Ciąg dalszy tekstu pod wideo
Marcin Fijołek zgodził się, że czymś "absolutnie zadziwiającym" jest, jak mocno Bodnar "uaktywnił się w ostatnich tygodniach". - Wniosek o uchylenie immunitetu dla Małgorzaty Manowskiej (I prezes Sądu Najwyższego - red.), choć można było go złożyć miesiąc temu, pół toku temu... Tam nic nowego nie wyszło takiego, co wymagałoby reakcji - spostrzegł w "Politycznym WF-ie".
"Polityczny WF": Bodnar chce pokazać, że jest potrzebny rządowi Tuska
Co więcej, szef resortu sprawiedliwości chce też zdjęcia immunitetu z Grzegorza Brauna, a nawet zapowiada akt oskarżenia wobec tego europosła. Ma się on pojawić do końca lipca. - Dlaczego na to zwracam uwagę? Bo Bodnar nigdy, ale to nigdy nie chciał powiedzieć o żadnych terminach. Mówił, iż to sprawa prokuratury, śledczy prowadzą sprawę... Teraz już tak nie jest - zauważył Marcin Fijołek.
Zdaniem dziennikarza Bodnar "jakby chciał pokazać, że jest potrzebny temu rządowi i dla procesu rozliczeń" PiS. - Tygodnik "Polityka" wziął go ostatnio pod lupę, jeśli chodzi o rozliczenia. Oczywiście nie zostawił na nim suchej nitki, jeśli chodzi o tempo oraz skuteczność. Oczekiwania ze strony elektoratu były wyższe, a on zawsze mówi, że procedury są ważniejsze - kontynuował.
Ostatnim aktem ofensywy szefa MS stał się list wysłany do Szymona Hołowni, a zawierający 12-punktową listę uwag i wątpliwości prawnych wobec procesu zatwierdzania ważności wyborów prezydenckich przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. - Oczywiście nie ma tam żadnej sugestii dla marszałka Sejmu - uściślił Marcin Fijołek.
Ziobro "pomoże" Bodnarowi pozostać na fotelu ministra?
Współautor "Politycznego WF-u" dodał, że w piątkowym "Graffiti" rozmawiał z posłem Polski 2050 Mirosławem Suchoniem, który dokument od Bodnara "odebrał jednoznacznie", przekonując, że nikt nie musi pisać wprost. - To jest element presji: "Dobrze, dałem panu list, panie marszałku, 12 punktów, co pan zrobi to pana sprawa, ale chyba sam pan widzi, że coś się dzieje" - opisał.
Według Piotra Witwickiego tym, co może uratować Bodnara przed utratą stanowiska są "ogromne" w ostatnim czasie ataki ze strony Zbigniewa Ziobry i reszty środowiska Suwerennej Polski. - Stał się ich wrogiem numer jeden, a zabieranie takiego wroga przeciwnikowi politycznemu... To tak trochę nie po kolei. Jak z wnioskiem o odwołanie ministra. Wiadomo, że gdy opozycja taki składa to ten minister musi zostać - zaznaczył redaktor naczelny Interii.
W nowym odcinku "Politycznego WF-u" również o tym, czy możliwa jest koalicja KO z Konfederacją po 2027 roku, dlaczego Sławomir Mentzen dokonał "królobójstwa", czy Lewica opuści rząd Tuska jeszcze przed wyborami do Sejmu i z jakich względów rośnie elektorat niegłosujący ani na PiS, ani na KO. Zapraszamy do oglądania!











