Reklama

Reklama

Łódź: Zatrzymano Irakijczyka. Mógł planować zamach

W niedzielę wieczorem w jednym z łódzkich hoteli pod zarzutem posiadania materiałów wybuchowych został zatrzymany Irakijczyk. Jak informuje Polsat News, mężczyzna mógł planować atak terrorystyczny podczas Światowych Dni Młodzieży.

48-letni mężczyzna pochodzi z Iraku. Decyzją sądu trafił do aresztu.

Wniosek o areszt złożył łódzki wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej. Sąd aresztował mężczyznę na 2 miesiące, m.in. ze względu na wysokość grożącej mu kary - do 8 lat więzienia oraz brak stałego miejsca zameldowania.

Na obecnym etapie postępowania prokuratura nie dysponuje dowodami uzasadniającymi postawienie podejrzanemu zarzutu związanego z działalnością terrorystyczną - czytamy w komunikacie prokuratury krajowej.

Przy sprawie pracują agenci ABW, sprawdzając, czy Irakijczyk działał w pojedynkę, czy w większej grupie - donosi Polsat News.

Reklama

Z kolei "Dziennik Łódzki" informuje, że w pokoju, w którym mieszkał zatrzymany, nie znaleziono żadnych niebezpiecznych materiałów. Jednak na jego odzieży wykryto ślady materiałów wybuchowych.

"Badania specjalistycznymi przyrządami elektronicznymi potwierdziły, że mężczyzna musiał mieć kontakt z takimi środkami jak materiał wybuchowy C4" - donosi dziennik.

Historia zatrzymania Irakijczyka zaczyna się w Krakowie. W minionym tygodniu funkcjonariusze wszystkich służb przeprowadzili kontrolę trasy przejazdu papieża na główne uroczystości ŚDM - donosi "Dziennik Łódzki". Pies wytresowany do poszukiwania ładunków wybuchowych wskazał na trasie przejazdu Franciszka w Krakowie, iż w jednym z mieszkań okolicznych domów mogą znajdować się materiały wybuchowe - informuje dziennik.

Alarm w centrach handlowych

Ze względu na to, że Irakijczyk często przebywał w łódzkich centrach handlowych, podjęto decyzję o ogłoszeniu alarmów bombowych - podaje "Dziennik Łódzki".

Wszystkie obiekty zostały sprawdzone pod kątem pirotechnicznym.

W pierwszej kolejności służby pojawiły się w Manufakturze, gdzie mężczyzna bywał najczęściej. Na szczęście nie znaleziono tam niczego podejrzanego.

Reakcja Mariusza Błaszczaka

"Dziś rano otrzymałem informację, że na polskiej granicy zatrzymano około 200 osób z różnych powodów. Służby nie raportują zagrożenia w Polsce. Dmuchamy na zimne, w związku z tym został wprowadzony pierwszy stopień alarmowy, którego zadaniem jest wzmożenie czujności służb" - tak fakt zatrzymania Irakijczyka skomentował minister MSWiA Mariusz Błaszczak. 

Błaszczak pytany, czy po ostatnich wydarzeniach w Niemczech zdecydowano się na zaostrzenie procedur bezpieczeństwa podczas Światowych Dni Młodzieży, powiedział, że "procedury, które są w Polsce wdrożone są ostre i nie było potrzeby, żeby je zaostrzać". 

"Ustawa antyterrorystyczna, zmieniona ustawa o policji, jasny system dowodzenia w czasie ŚDM, przywrócenie kontroli na granicy - to są narzędzia, które zastosowaliśmy, to są wszystko działania, które służą bezpieczeństwu" - powiedział minister.

 

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy