Reklama

Reklama

Listy z pogróżkami do Róży Thun: "Już jesteś martwa"

Europosłanka Róża Thun poinformowała na Twitterze o tym, że dostaje listy z pogróżkami, jednocześnie publikując otrzymaną korespondencję. Thun zdradziła, że skierowała sprawę do prokuratury.

"Milusińscy listy piszą. Dałam prokuraturze. Niech się policja tym zajmie" - napisała Róża Thun.

Wulgarny list jest konsekwencją wystąpienia w francusko-niemieckiej telewizji Arte, gdzie Thun wypowiedziała się w krytycznym tonie na temat bieżącej sytuacji politycznej w Polsce. 

Europosłanka mówiła m.in. o tym, że PiS "chce wszystko zniszczyć" oraz ostrzegała przed nastaniem "dyktatury" w Polsce.

Niedługo potem Ryszard Czarnecki nazwał ją "donosicielką" i porównywał do szmalcowników, co kosztowało go utratę stanowiska wiceszefa Parlamentu Europejskiego. 

Reklama

Teraz posłanka odebrała listy z pogróżkami. Thun jest w nich niewybrednie obrażana, padają nawet groźby pozbawienia życia. 

Pierwszy z dwóch listów został napisany na komputerze, ale nadawca zamieścił w nim swoje dane adresowe. 

Drugi list jest napisany pismem odręcznym, Róża Thun zamazała w nim wulgaryzmy, których było wyjątkowo dużo, jak na tak niewielki format korespondencji. 

"Polska dla Polaków" - tak podsumowany jest odręcznie napisany list.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje