Reklama

Reklama

Lekarze: Sylwestrowo-noworocznych kłopotów zdrowotnych dzieci można uniknąć

Fajerwerki, urządzenia elektryczne, leki, alkohol, narkotyki – to najczęstsze przyczyny wizyt dzieci w szpitalnym oddziale ratunkowym Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) w Katowicach w okresie sylwestrowo-noworocznym.

Na podstawie doświadczeń z poprzednich lat lekarze z GCZD - jednego z największych szpitali dziecięcych w kraju - przygotowali zestawienie najczęstszych zdarzeń, z  powodu których dzieci trafiają do tej placówki. Jak podkreślili, przy zachowaniu odrobiny ostrożności, większości z tych wypadków można uniknąć. Tymczasem Sylwester i Nowy Rok to czas większej niż zwykle liczby małych pacjentów, często po poważnych urazach czy wypadkach.

Reklama

Przyczyną groźnych oparzeń są nierzadko gorące lokówki, żelazka czy czajniki z wrzątkiem. Zajęci przygotowaniami do zabawy sylwestrowej powinniśmy - korzystając z tych urządzeń - zachować szczególną ostrożność, jeśli w pobliżu są dzieci.

Niebezpiecznym zatruciem może grozić kontakt dziecka z lekami. Dlatego zawsze powinny one być przechowywane w sposób uniemożliwiający dzieciom dostęp do nich. Jak zauważyli lekarze, koniecznie trzeba na to uczulić również dziadków i wszystkie inne osoby, które będą opiekować się dziećmi, kiedy rodzice pójdą na sylwestrową imprezę.

Dzieci trzeba też trzymać z daleka od sztucznych ogni, rac i petard - apelują specjaliści. Najlepiej oglądać pokazy w domu, wyglądając przez okno. W żadnym razie nie należy pozwalać dzieciom na samodzielne odpalanie rac czy petard.

Ostrzeżenie przed alkoholem, narkotykami i dopalaczami dotyczy przede wszystkim starszych, nastoletnich dzieci, choć w historii GCZD zdarzali się pacjenci nawet dwuipółletni pod wpływem alkoholu. Jeśli starsze dziecko spędza Sylwestra bez rodziców, warto z nim porozmawiać przed imprezą i przybliżyć zagrożenia związane z alkoholem i innymi środkami psychoaktywnymi. Nic niewłaściwego nie będzie też w przyjrzeniu się, w jakim stanie dziecko wraca z sylwestrowej imprezy.

Lekarze z GCZD przypominają również, że szpitalne oddziały ratunkowe to nie "zawsze otwarta przychodnia" czy też "miejsce darmowych badań". Na SOR powinniśmy się udać w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego dziecka. W innym przypadku korzystajmy z porad lekarzy rodzinnych lub z albo z punktów nocnej i świątecznej opieki medycznej.

Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. Jana Pawła II to jeden z największych szpitali pediatrycznych w Polsce. W GCZD funkcjonują 24 poradnie specjalistyczne oraz 16 oddziałów szpitalnych, na bazie których działa 8 klinik Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Rocznie placówka przyjmuje ok. 17 tysięcy pacjentów na oddziały szpitalne, udziela 60 tys. specjalistycznych porad ambulatoryjnych i 30 tys. świadczeń w szpitalnym oddziale ratunkowym.


Reklama

Reklama

Reklama