Były prezydent Lech Wałęsa informował wcześniej, że nie weźmie udziału w uroczystości zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na Prezydenta RP. "Odmawiam udziału w tym gorszącym dla mnie widowisku" - pisał w mediach społecznościowych.
Pytany o swoją decyzję stwierdził, że "życiorys Karola Nawrockiego jest gorszący". - Nie można na takim życiorysie wychowywać patriotów, ludzi oddanych, sumiennych. Nie mogę czegoś podobnego popierać - mówił były prezydent w TVP Info.
Zaprzysiężenie Karola Nawrockiego. Lech Wałęsa: Dla mnie nie jest prezydentem
Wałęsa dopytywany, co kryje się za określeniem "brudny człowiek" - jak nazywał prezydenta elekta - mówił, że "to jest to, co wiemy o nim z prasy i telewizji". - To wystarczająco, by powiedzieć, że jest brudny - ocenił.
Dodał, że "miał więcej nadziei" co do prezydentury Andrzeja Dudy.
W rozmowie na antenie RMF FM Wałęsa powiedział z kolei, że "nie wierzy, że Polacy naprawdę wybrali Karola Nawrockiego". Jednocześnie nie uważa, że wybory zostały sfałszowane.
- Proponuję sprawdzić. Jeśli jeszcze raz przeliczycie głosy, sprawdzicie, to uwierzę - mówił były prezydent. Podkreślił, że pojawiały się informacje o nieprawidłowościach w komisjach wyborczych.
- Jak dla mnie (Karol Nawrocki - red.) nie jest prezydentem. Dopóki nie sprawdzimy (głosów - red.), to nie wierzę - stwierdził.
Zdaniem Lecha Wałęsy to Rafał Trzaskowski wygrał wybory prezydenckie. - Jestem przekonany, ale mogę się mylić, więc proszę to sprawdzić - dodał.
"Z więzieniem włącznie". Lech Wałęsa o "rozliczeniu" Andrzeja Dudy
W trakcie rozmowy w TVP Info Wałęsa oświadczył, że "nie będzie przeszkadzał" Karolowi Nawrockiemu.
- Jeśli będzie szedł w dobrym kierunku, nie będzie szkodził Polsce, to nie będę mu utrudniał. Jeśli jednak dotknie tematów, które moim zdaniem będą szkodziły Polsce, nie daruję mu tego - mówił Wałęsa.
Dodał, że nie podobają mu się słowa prezydenta elekta o "zwalczaniu rządu Donalda Tuska". - Jeśli jego pragnieniem jest walka z polskim rządem, nie uznawać polskiej demokracji, orientacji i wyborów, to o czym my mówimy - stwierdził Wałęsa.
W jego opinii prezydentura Nawrockiego będzie "gorsza" od prezydentury Andrzeja Dudy. Jak mówił, ustępujący prezydent nie deklarował, że "będzie walczył z rządem". - Mimo wszystko zachowywał się bardziej odpowiedzialnie, Mimo, że mam do niego pretensje, że narobił wiele szkód Polsce, to na starcie był bardziej do tolerowania - ocenił.
Dodał, że o prezydencie Dudzie "trzeba jak najszybciej zapomnieć i rozliczyć, żeby nikt tak nie postępował w przyszłości". - Nawet z więzieniem włącznie - mówił Wałęsa.















