Reklama

Reklama

Lasy Państwowe przejęły ośrodek nad Zegrzem. "Rosjanie zniszczyli wszystko"

Lasy Państwowe przejęły ośrodek dzierżawiony przez ambasadę rosyjską nad Zalewem Zegrzyńskim. Jak przekazał wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka, po inwentaryzacji i ocenie biegłych zaproponowane zostanie nowe zagospodarowania terenu. Rzecznik prasowy Lasów Państwowych określił ośrodek jako "całkowicie zdewastowany". "Rosjanie zniszczyli wszystko" - dodał.

- W środę funkcjonariusze straży leśnej LP przejęli i zabezpieczyli nieruchomość dzierżawioną przez Ambasadę Federacji Rosyjskiej w Warszawie na terenie nadleśnictwa Jabłonna pod Warszawą - powiedział wiceminister Siarka na konferencji przed ośrodkiem w Skubiance.

"Dzisiaj przystąpiliśmy do przejęcia nieruchomości"

Przypomniał, że w połowie kwietnia 2022 roku nadleśnictwo wypowiedziało ambasadzie umowę ze skutkiem natychmiastowym w związku z nieuiszczaniem czynszu. Dodał, że mimo wielokrotnych wezwań ambasada rosyjska nie wydała nieruchomości, dlatego - jak wskazał - "dzisiaj przystąpiliśmy do przejęcia tej nieruchomości".

Reklama

Dodał, że obecnie przeprowadzana jest inwentaryzacja i ocena techniczna. - Mam nadzieję, że po jej zakończeniu zaproponowane zostanie nowe zagospodarowanie terenu - wskazał.

Rzecznik prasowy Lasów Państwowych: Ośrodek całkowicie zdewastowany

Na Twitterze do sprawy odniósł się także rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski. Jak wskazał: "Straż Leśna wkroczyła dziś na teren ośrodka w Skubiance nad Zegrzem, dzierżawionym od Lasów Państwowych przez rosyjską ambasadę. Po wybuchu wojny wypowiedzieliśmy im umowę. Ośrodek jest całkowicie zdewastowany. Rosjanie zniszczyli wszystko, powyrywane są nawet kable ze ścian".

Powybijane okna, przegniłe podłogi. "Wartość trudno określić bez oceny biegłych"

Dzierżawiony od lat 80-tych ubiegłego wieku teren to ok. 6 ha, na którym stoją dwa hotele, dwie wille oraz osiem domków letniskowych. W chwili przejęcia wszystkie obiekty znajdowały się w fatalnym stanie technicznym: powybijane okna, przegniłe podłogi, zapadające się dachy, zdewastowane urządzenia i meble.

Jak poinformował uczestniczący w konferencji p.o. dyrektora generalnego Lasów Państwowych Józef Kubica, obecnie "wszystkie prawne aspekty zostały już wyczerpane". Pytany o wartość nieruchomości, powiedział, że trudno to określić bez oceny biegłych.

- Myślę, że strona rosyjska nie będzie miała powodów, by rościć sobie jakieś prawa - wskazał. Zaznaczył, że powodem wypowiedzenia umowy, oprócz niezapłacenia dzierżawy, wynoszącej 12 tys. zł miesięcznie, "była również agresja Federacji Rosyjskiej na Ukrainę".

Kubica dodał, że na tym terenie będzie prowadzona gospodarka leśna.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy