Reklama

Reklama

Łapiński: Wypowiedzi publiczne Gersdorf nie wystawiają jej najlepszego świadectwa

Wydaje mi się, że oświadczenia i wypowiedzi publiczne I prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf nie wystawiają jej najlepszego świadectwa; porównywanie demokratycznie wybranych władz do okupanta jest czymś wielce niestosownym - powiedział w niedzielę rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński.

Rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy odniósł się w ten sposób w TVN24 do piątkowego listu otwartego I prezes SN wystosowanego w związku z podpisaniem przez prezydenta ustaw reformujących sądownictwo.  

Gersdorf napisała w nim m.in., że trzeba stale pamiętać, "że nikt, kto wygrywa demokratyczne wybory, nie rządzi tylko w imieniu swoich wyborców, ale w imieniu wszystkich obywateli". "Nikomu też nie wolno niszczyć struktur konstytucyjnych organów państwa. Tak postępuje tylko okupant" - podkreśliła. I prezes SN zaznaczyła też, że dla burzycieli demokratycznego państwa prawnego, jakim jest w konstytucji Rzeczpospolita Polska, nie ma żadnego usprawiedliwienia ani prawnego, ani moralnego.  

Reklama

Gersdorf: Nie bronię swojego stanowiska

Nawiązała w tym kontekście m.in. do przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, które - jej zdaniem - wiązać się będą z usunięciem ze stanowiska "I prezesa SN (...) przed końcem konstytucyjnie wyznaczonej kadencji". "Jest to zamach na strukturę jednego z najważniejszych organów państwa" - oceniła Gersdorf.  

Dodała, że "dokonano tego nie przez użycie sił militarnych, czy paramilitarnych, ale przez uchwalenie niekonstytucyjnych rozwiązań, które według formuły słynnego filozofa Gustawa Radbrucha określa się po prostu jako 'ustawowe bezprawie'". "Nie stworzono nawet pozorów, jakie zastosowano przy przejmowaniu przez obecną władzę ustawodawczo-wykonawczą Trybunału Konstytucyjnego, gdzie doczekano końca kadencji jego prezesa" - zaznaczyła I prezes SN.

"Chciałabym być dobrze zrozumiana. Nie bronię swego stanowiska, przysłowiowego 'stołka', a pryncypiów związanych z demokratycznym państwem prawnym. Dlatego trwałam jako sędzia i I prezes SN pomimo stałych personalnych ataków, rozpowszechnianych o mnie kłamstw i mowy nienawiści. Powiedzieć, że było to zadanie niełatwe, to zbyt wiele przemilczeć! Znosiłam jednak te brutalne szykany mające mnie zmusić do pokornego milczenia, czy nawet rezygnacji tylko dzięki świadomości, że ja reprezentuję Naród zarówno jako niezawisły sędzia RP, jak i niezależna I prezes SN" - oświadczyła Gersdorf.  

Łapiński: Niestosowne porównanie do okupanta

"Jesteśmy na kilka godzin przed wigilią, więc nie chciałbym tutaj używać jakichś mocnych słów, ale wydaje mi się, że oświadczenia i często wypowiedzi publiczne pani prezes nie wystawiają jej najlepszego świadectwa, bo porównywanie demokratycznie wybranych władz - nawet jeśli się z nimi nie zgadzają, jeśli nawet tu założyć, że popełniają błędy - do okupanta, jest jednak czymś wielce niestosownym" - ocenił prezydencki rzecznik, zapytany o te słowa I prezes SN w niedzielę przed południem.  

Łapiński polemizował jednocześnie z opiniami o radykalizmie zmian w sądownictwie, które wynikają z podpisanych przez prezydenta ustaw o SN i KRS. "One są często głębokie, często są zasadnicze, ale w żaden sposób nie są ani radykalne, ani rewolucyjne" - przekonywał.  

Jak dodał polityk, podpisane przez prezydenta ustawy "wpisują się w te możliwości, które daje konstytucja, bo nawet jeżeli patrzymy na KRS, to nigdzie to nie jest w konstytucji powiedziane, że ten skład sędziowski musi być wybrany przez sędziów". Wskazał też, że zgodnie z nowymi rozwiązaniami w KRS-ie nadal "czynnik sędziowski będzie dominował, bo sędziów będzie więcej".  

Łapiński odniósł się też do wszczęcia wobec Polski procedury z art. 7 traktatu UE przez Komisję Europejską w związku z ustawami reformującymi sądownictwo, zapewniając, że prezydent będzie wspierał w tej kwestii polski rząd.   

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy