Kurski stanął w obronie Kaczyńskiego. Poszło o wypowiedź Mastalerka
Wypowiedź Marcina Mastalerka, który otwarcie skrytykował obecność Jarosława Kaczyńskiego na Marszu Niepodległości, rozsierdziła Jacka Kurskiego. Były szef TVP określił bliskiego współpracownika Andrzeja Dudy mianem "dyżurnego pajaca". W kontrze Kurski postawił prezesa PiS, który wystawiając w wyborach prezydenckich Karola Nawrockiego, "uchronił Polskę przed domknięciem systemu".

W skrócie
- Marcin Mastalerek skrytykował pomysł udziału Jarosława Kaczyńskiego w Marszu Niepodległości, sugerując, że to nieautentyczne i podpowiedziane przez Jacka Kurskiego.
- Jacek Kurski stanowczo zareagował, broniąc prezesa PiS i uznając Kaczyńskiego za głównego przywódcę prawicy, zasługującego na obecność na marszu.
- Były szef TVP ostro skrytykował Mastalerka, zarzucając mu brak wkładu w sprawę niepodległości oraz liczne błędy polityczne.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Prezes Kaczyński często używa takiego zwrotu, że coś pasuje jak pięść do nosa i prezes Kaczyński pasuje do Marszu Niepodległości właśnie jak pięść do nosa - powiedział we wtorkowym programie "Graffiti" na antenie Polsat News Marcin Mastalerek.
Były bliski współpracownik prezydenta Andrzej Dudy stwierdził, że pomysł, aby prezes PiS stawił się na marszu narodowców, "jest całkowicie niewiarygodny". Sugerował, że taką myśl mógł mu podsunąć Jacek Kurski.
We wtorek wieczorem na przytoczone słowa odpowiedział były szef TVP. Jacek Kurski opublikował obszerny wpis na platformie X, gdzie nazwał Mastalerka "dyżurnym pajacem". "Chamstwa nie wolno pozostawiać bez odpowiedzi" - podkreślił.
Kurski stanął w obronie Kaczyńskiego. Poszło o wypowiedź Mastalerka
Jacek Kurski przypomniał, że Jarosław Kaczyński szedł już w Marszu Niepodległości w 2018 oraz sześć lat później. "Idzie w nim nie dlatego, że ktokolwiek mu to podpowiedział, lecz dlatego że tak dyktuje polskie serce, rozum i racja stanu" - zaznaczył.
"(Jarosław Kaczyński - red.) Nie idzie w nim sam tylko z setkami tysięcy Polaków, którzy doskonale wiedzą, że w obliczu zamachu na Niepodległość Polski i obóz patriotyczny potrzeba dziś szczególnego skupienia się wokół sprawdzonego przywództwa, a nie szczucie i jątrzenie (pisownia oryginalna - red.)" - podkreślił były szef TVP.
Jego zdaniem sprawdzonym przywódcą jest właśnie prezes PiS, który wykreował sześcioro premierów i czterech prezydentów. W opinii Kurskiego Kaczyński to "autor niemal wszystkich zwycięstw prawicy w wolnej Polsce".
Były szef Telewizji Polskiej przypomniał w swoim wpisie, że prezes PiS doprowadził do "błyskotliwego" zwycięstwa Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich, "co uchroniło Polskę przed domknięciem systemu". Właśnie dlatego - według Kurskiego - "nikt w polskiej polityce nie ma większego tytułu do świętowania niepodległości" niż Jarosław Kaczyński.
Kurski nie gryzł się w język. Zamieścił obszerny wpis, wytknął błędy prezydenta Dudy
Kurski wskazał, że Mastalerek ma "problem z psychiką i emocjami" oraz "treścią i sensem" wtorkowego marszu. Przy okazji zrzucił na bliskiego współpracownika Andrzeja Dudy winę za zawetowanie kluczowych ustaw rządu Zjednoczonej Prawicy. Wymienił m.in. ustawę sądową oraz przepisy dotyczące repolonizacji mediów.
Jako błędne decyzje poprzedniego prezydenta, z którym współpracował Marcin Mastalerek, Kurski wymienił jeszcze: "mylenie interesów Polski i Ukrainy" połączone ze zbytnią uległością wobec Kijowa oraz podpisanie ustawy umożliwiającej współpracę polskich służb z Prokuraturą Europejską.
"To może tyle w temacie wkładu Marcina Mastalerka w obronę niepodległości Polski. Zanim następnym razem zaatakuje Jarosława Kaczyńskiego czy Karola Nawrockiego to, jak radzi poeta, niech lepiej obejrzy w lustrze swą błazeńską twarz i odpuści" - zakończył swój wpis były szef TVP.












