Reklama

Reklama

Kuratorium weryfikuje ponad 700 prac gimnazjalnych

Olsztyńskie kuratorium oświaty weryfikuje na nowo 723 prace gimnazjalistów, którzy brali udział w olimpiadzie z języka angielskiego. Powodem weryfikacji jest to, że komisja w trakcie konkursu zmieniła jego zasady, co zdaniem kuratorium jest nieprawidłowe.

Olimpiadę z języka angielskiego na zlecenie warmińsko-mazurskiego kuratorium oświaty przeprowadzało studium języka angielskiego. Konkurs polegał na tym, że uczniowie gimnazjów w swoich szkołach pisali prace, a ci, którzy osiągali próg 75 proc. poprawnych wypowiedzi przechodzili do kolejnego, wojewódzkiego etapu konkursu.

"Mój syn, który uzyskał ponad 80 proc. punktów przez tydzień cieszył się z wejścia do szczebla wojewódzkiego olimpiady. Po tygodniu jednak dowiedział się, że komisja konkursowa zmieniła zasady konkursu i stwierdziła, że do wojewódzkiego etapu wejdą ci, którzy uzyskali 90 proc. poprawnych odpowiedzi" - poinformowała PAP matka jednego z gimnazjalistów, który brał udział w olimpiadzie. Gdy kobieta próbowała wyjaśnić, z jakiego powodu w trakcie konkursu zmieniono jego zasady, i na jakiej podstawie się to odbyło, usłyszała jedynie, że "za dużo uczniów przeszło do kolejnego etapu". W związku z tym złożyła odwołanie od decyzji komisji w sprawie jej syna.

Reklama

Dyrektor Wydziału Kształcenia, Wychowania i Opieki Kuratorium Oświaty w Olsztynie Barbara Antczak poinformowała we wtorek PAP, że kuratorium zleciło ponowną weryfikację "wszystkich nadesłanych przez szkoły z etapu szkolnego prac w celu wyeliminowania jakichkolwiek wątpliwości odnośnie liczby uzyskanych przez uczniów punktów". Antczak przyznała, że chodzi o 723 prace.

"W trakcie konkursu nie powinno się zmieniać progu punktowego przyjętego w regulaminie. W ocenie kurator oświaty jest to działanie nieprawidłowe" - podkreśliła w piśmie do PAP Antczak, która jednocześnie przyznała, że podobna sytuacja w olimpiadzie języka angielskiego wystąpiła po raz pierwszy.

Matka gimnazjalisty w rozmowie z PAP powiedziała, że sytuacja, w jakiej znalazł się jej syn i wielu innych uczniów, działa na nastolatków "demotywująco".

"Dla mnie jako rodzica sprawa jest bulwersująca dlatego, że przede wszystkim krzywdzi dzieci. Z jednej strony dziecko cieszyło się przez tydzień, że dostało się do etapu wojewódzkiego po to, żeby za chwilę mu tę radość, i motywację do dalszej pracy, natychmiast zabrać" - powiedziała PAP kobieta.

Z tą oceną sytuacji zgadza się przedstawiciel kuratorium w Olsztynie. "Działania wszystkich komisji konkursowych powinny być ukierunkowane na to, aby motywować uczniów, dostrzegać pozytywne aspekty ich pracy, a nie demotywować. (...) Kurator oświaty postanowiła, że wszystkim uczniom, którzy na etapie szkolnym uzyskali co najmniej 75 proc. punktów stworzone zostaną warunki, aby uczniowie ci sprawdzili się na etapie wojewódzkim" - zapewniła w piśmie do PAP Antczak.

Gimnazjaliści chętnie biorą udział w olimpiadach przedmiotowych, ponieważ uzyskanie tytułu laureata lub finalisty na etapie wojewódzkim powoduje, iż albo uczeń dostaje się do wybranej przez siebie szkoły bez względu na wyniki w nauce, albo uzyskuje dodatkowych 14 punktów. Często te dodatkowe punkty pozwalają dostać się nastolatkom do wymarzonego liceum, czy technikum.

Kolejny etap olimpiady z jęz. angielskiego w Olsztynie zaplanowano na 18 lutego.

Reklama

Reklama

Reklama