Kulisy rozmowy Trumpa z Nawrockim. "Spodziewaliśmy się dużo więcej"
- O telefonie od Donalda Trumpa do Karola Nawrockiego jeden z ważnych polityków z otoczenia PiS, pana prezydenta, powiedział, że "to był kosmos", że "spodziewaliśmy się dużo więcej" - mówi Marcin Fijołek w nowym odcinku podcastu "Polityczny WF". Wraz z Piotrem Witwickim przeanalizowali, jaka jest reakcja Waszyngtonu na pojawienie się rosyjskich dronów nad Polską, a czego ze strony Amerykanów spodziewałaby się Warszawa.

"O co chodzi z naruszaniem przez Rosję polskiej przestrzeni powietrznej za pomocą dronów?" - zastanawiał się Donald Trump na swojej platformie Truth Social, niespełna dobę po tym, jak mniej więcej 20 rosyjskich dronów wleciało nad nasz kraj. Swój anglojęzyczny wpis prezydent USA zakończył zagadkowym stwierdzeniem "Here we go", które przetłumaczyć można jako "ruszamy" czy "działamy".
- Z żargonu transferów piłkarskich "Here we go" można napisać, jak przejście zawodnika jest dopięte, a nie w tej sprawie. Po tym "Here we go" nastąpiła lawina komentarzy, interpretacji, egzegezy tych słów, co to w ogóle miało znaczyć - że już reagujemy ostro, czy że zaczyna się ostrzej? Czy tak naprawdę nie wiadomo, o co chodzi? - mówił Marcin Fijołek w nowym odcinku podcastu "Polityczny WF".
"Polityczny WF" - podcast commentary Interii! Nowe odcinki co tydzień w serwisie Interia Wydarzenia oraz na platformach: YouTube, Spotify oraz Podcasty Apple!
Drony nad Polską i rozmowa Trump - Nawrocki. Głos z Pałacu: Spodziewaliśmy się dużo więcej
Jak analizował Piotr Witwicki, redaktor naczelny Interii, "czy teraz jest czas i miejsce, gdy wlatuje do nas 20 dronów, zastanawianie się, co prezydent Donald Trump miał na myśli". - Wyboru specjalnego nie mamy - uzupełnił, a Marcin Fijołek nawiązał wówczas do wskazówki, jaką podzielił się były szef MSZ Grzegorz Schetyna: aby sprawdzić, jak Trump zareaguje na incydent z dronami, gdy "dostanie raport na stół".
- Jak zareagował? Był telefon do Karola Nawrockiego i teraz chciałbym to powiedzieć jakoś bardzo precyzyjnie i zarazem delikatnie, bo sprawy są bardzo wrażliwe. Komunikat po tym spotkaniu ze strony prezydenta Nawrockiego jest taki: "Rozmowa wpisuje się w szereg konsultacji prowadzonych przeze mnie z naszymi sojusznikami. Dzisiejsze rozmowy z panem prezydentem Trumpem potwierdziły jedność sojuszniczą" - zacytował prowadzący "Graffiti" w Polsat News.
Zobacz nowy odcinek podcastu "Polityczny WF"!
Ciąg dalszy tekstu pod wideo
Według niego "to jest taki komunikat, który można napisać przed rozmową". - Bo on - z całym szacunkiem - jest po prostu okrągłym zdaniem. "Jedność sojusznicza" to piękne hasło wytrych, za którym idzie wszystko i nic. Ale z tego, co usłyszałem, było gorzej. O tym telefonie od pana prezydenta Trumpa jeden z ważnych polityków z otoczenia PiS, pana prezydenta, powiedział, że "to był kosmos", że "spodziewaliśmy się dużo więcej" - dodał w "Politycznym WF-ie".
"Zaczęły się bardzo poważne schody". Jak USA reagują na drony nad Polską?
Dziennikarz uściślił, iż Pałac Prezydencki - formułując nieoficjalnie takie opinie - miał na myśli nawet nie potencjalną reakcję USA, "wysłanie tutaj samolotów czy bardzo ostrego sygnału do Moskwy", lecz zrozumienie w Waszyngtonie, co właściwie stało się w Polsce nocą z wtorku na środę, "że to nie był to kolejny incydent pod tytułem 'Rzucony kamień przy granicy polsko-białoruskiej', tylko że zaczęły się bardzo, bardzo poważne schody".
- Nikt dzisiaj tego nie powie - ani ze strony prezydenckiej, ani nawet rządowej, bo każdy udaje albo musi udawać, że ta reakcja ze strony Waszyngtonu była ok, że był telefon i potraktowali nas poważnie - ale po prostu tak nie było. Ten telefon prezydenta Trumpa do prezydenta Nawrockiego wpisał się w tę reakcję: "restauracja, kraby, baseball, dajcie mi spokój, żaden Situation Room, żadne poważne schematy działania", tylko... No właśnie, "It was a mistake" - nadmienił Marcin Fijołek, cytując inną wypowiedź amerykańskiego przywódcy.
Trump stwierdził w czwartek, że wlot rosyjskich bezzałogowców mógł być "pomyłką", lecz niezależnie od tego nie jest zadowolony z tego, iż to się stało. W nawiązaniu do tego prowadzący "Graffiti" wskazał, iż prezydent USA najpewniej dostał raport na temat dronów od swoich służb, a niewykluczone, że i polskich, gdzie najpewniej podkreślono, że do błędy nie doszło.
Gdzie są priorytety prezydenta USA? "Musimy upominać się o swoje"
Jak wyliczył Marcin Fijołek, "instynktowne priorytety Trumpa", który zjawił się na meczu baseballa niedługo po zdarzeniach w Polsce, a w sieci wiele miejsca poświęcił zabójstwu republikańskiego działacza Charliego Kirka, "są niestety gdzie indziej". - Czy my mamy dzisiaj inny wybór niż szukać każdej możliwej furtki, upominać się o swoje, czasem zaspokajać jakieś narcystyczne potrzeby (Trumpa - red.)? Oczywiście, że nie mamy innego wyboru - zaznaczył.
Jak skwitował, "musimy interpretować, czym było to 'Here we go', zastanawiać się, jaki jest prawdziwy raport" służb amerykańskich". - Ale moim zdaniem powiedzieć, że reakcja USA była niewystarczająca to powiedzieć bardzo, bardzo delikatnie - uznał współautor "Politycznego WF-u".
W nowym odcinku podcastu "Polityczny WF" również o słowach wiceprezydenta USA J. D. Vance'a, który zasugerował, że jest możliwy powrót do lepszych, gospodarczych stosunków Waszyngtonu oraz Moskwy. Nie zabrakło również polityki znad Wisły - czy to możliwe, iż Szymon Hołownia utrzyma się w fotelu marszałka Sejmu dzięki wsparciu nie tylko opozycji, ale i części Koalicji 15 Października?
Teraz "Polityczny WF" także w wersji telewizyjnej! Piotr Witwicki i Marcin Fijołek zapraszają na "Polityczny WF z gościem" - co sobotę w Polsat News o godzinie 19:50.















