Ks. Isakowicz-Zalewski: W Nowym Sączu jezuita odebrał sobie życie
Wczoraj, ok. 14.00 w klasztorze ojców jezuitów przy parafii pod wezwaniem Ducha Świętego, która jest zarazem sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Nowym Sączu, życie odebrał sobie o. Piotr Matejski. Dokonał tego za pomocą broni palnej, którą posiadał legalnie, bo należał do klubu strzeleckiego - poinformował na swoim blogu na rmf24.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski.

"Wczoraj wczesnym popołudniem odebrał sobie życie o. Piotr Matejski SJ" - przekazał w komunikacie, umieszczonej na stronie zakonu, prowincjał Jakub Kołacz SJ.
"Ta tragiczna wiadomość jest dla nas wszystkich zaskoczeniem. Przyjęliśmy ją z niedowierzaniem, a nawet z przerażeniem. Wiemy, że jeśli ktokolwiek decyduje się na taki krok, robi to w rozpaczy, nie mogąc poradzić sobie z wewnętrznym bólem lub lękiem. Tymczasem nikt z nas, którzy znaliśmy o. Piotra i którzy z Nim się przyjaźniliśmy, nie podejrzewał, że przeżywa tego typu dramat wewnętrzny" - czytamy.
Prowincjał zakonu zaznacza, że "na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie powiedzieć nic na temat powodów i motywów czynu (ks. Matejskiego - red.)". Przekazał, że "trwa postępowanie wyjaśniające prowadzone przez policję". Jak pisze ks. Isakowicz-Zalewski, współbracia zmarłego jezuity mówią, że zostawił on dwa listy pożegnalne - jeden do władz zakonnych, drugi do rodziny.
Tragicznie zmarły duchowny o. Piotr Matejski miał 52 lata, pochodził z Rzeszowa. Studiował historię na Uniwersytecie Jagiellońskim, a także teologię w Warszawie i Neapolu. W Nowym Sączu pracował od kilkunastu lat. Był nauczycielem historii w liceum i gimnazjum i duszpasterzem dzieci.







