W skrócie
- Podczas konferencji Przemysława Czarnka na temat cen paliw Marta Wcisło i kilka towarzyszących jej osób pojawiło się z transparentami.
- Wcisło oskarżyła rząd i prezydenta Karola Nawrockiego o blokowanie ustawy obniżającej ceny paliw i wspieranie koncernów.
- Prezydent skierował ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Przemysław Czarnek wraz z innymi politykami Prawa i Sprawiedliwości wziął udział w konferencji prasowej na stacji paliw w miejscowości Panieńszczyzna pod Lublinem. W jej trakcie krytykował wysokie ceny paliw i wzywał Sejm, by na rozpoczynającej się w środę ostatniej sesji przed przerwą wakacyjną przyjęty został projekt ustawy złożony przez PiS zakładający obniżenie VAT na paliwo z 23 do 8 proc. oraz akcyzy do stawki minimalnej.
- Jeżeli jutro nie przyjmiemy naszej ustawy obniżającej VAT, to Polacy będą do końca wakacji jeździć na najdroższym paliwie, jakie kiedykolwiek w Polsce się zdarzyło - stwierdził Czarnek.
Wcisło zakłóciła konferencję Czarnka. "Nie kłam"
Konferencję polityków PiS zakłóciła europosłanka Koalicji Obywatelskiej Marta Wcisło, która pojawiła się na niej wraz z grupą kilku innych osób. Stanęli oni za Przemysławem Czarnkiem, trzymając transparenty z hasłami takimi jak: "Czarnek, nie kłam", "Czarnek, idź pod Pałac" czy "Nawrocki broni koncernów".
Gdy tylko polityk PiS skończył mówić, Wcisło zabrała głos przez megafon. - Szanowni państwo, rząd przygotował ustawę obniżającą ceny paliw. Nawrocki zablokował tę ustawę. Stanął po stronie koncernów, a Czarnek wychodzi i kłamie. Prezydent stanął po stronie koncernów, nie obywateli - krzyczała.
Na jej słowa zareagował kandydat PiS na premiera. - Proszę państwa, to jest szczyt bezczelności, żeby nakładać dodatkowe podatki i przekonywać obywateli, że nowe podatki obniżą ceny paliw. To może zrobić tylko kandydatka na noblistkę, pani Wcisło, razem z Domańskim i Tuskiem - stwierdził.
W ubiegły piątek prezydent Karol Nawrocki skierował ustawę o podatku od nazwyczajnych zysków firm paliwowych w trybie kontroli prewencyjnej do Trybunału Konstytucyjnego. Ustawa przewidywała wprowadzenie tzw. windfall tax, czyli podatku nakładanego na producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli większe dochody w związku z destabilizacją rynku spowodowaną wojną na Bliskim Wschodzie.
"Mieliśmy CPN (Ceny Paliw Niżej), a Karol Nawrocki zafundował nam CKN (Ceny Karola Nawrockiego)" - skomentował premier decyzję prezydenta.














