Reklama

Krystyna Pawłowicz o przeszłości Stanisława Piotrowicza: Tak się ułożyło w jego życiu

"To naprawdę bardzo dobry, szlachetny człowiek" - mówi o pośle PiS Stanisławie Piotrowiczu jego partyjna koleżanka Krystyna Pawłowicz. A jak ocenia przynależność Piotrowicza do PZPR?

"Można powiedzieć z dzisiejszej perspektywy, że przynależność do PZPR była błędem. Problem w tym, że do Partii należały miliony ludzi. (...) Tak się ułożyło w życiu posła Piotrowicza. Nie będę się za niego tłumaczyć, ani go usprawiedliwiać. Mogę tylko powiedzieć, że odkąd go znam jest człowiekiem niezwykle szlachetnym" - przekonywała w wywiadzie dla wpolityce.pl Krystyna Pawłowicz.

"Mam znajomego, lekarza, który zna go od wielu, wielu lat. Zawsze wspomina go jako dobrego, serdecznego kolegę. Przy każdej okazji mówi: <Pozdrów Staszka>" - opowiadała.

Reklama

Jak dodała, Piotrowicz brał udział tylko w dwóch sprawach o charakterze politycznym, a samo "bycie prokuratorem nie jest przestępstwem".

Zapytana przez Aleksandra Majewskiego, czy jako prawnik dopuszcza możliwość wspierania ówczesnych opozycjonistów przez prokuratora, zaznaczyła, że nie chce mówić, że Piotrowicz "to jakiś Konrad Wallenrod", ale "robił to, co mógł według swoich możliwości".

Zdaniem Krystyny Pawłowicz, poseł PiS zbiera ciosy za to, że zaangażował się w sprawę Trybunału Konstytucyjnego.

Sprawa przeszłości Piotrowicza wróciła w czasie prac nad projektem PiS wprowadzającym ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK oraz o statusie sędziów Trybunału.

Na początku grudnia wspomniał o niej Jacek Protasiewicz (Europejscy Demokraci). "Piotrowicz stał tam, gdzie ZOMO" - powiedział poseł. Zarzucił także byłemu prokuratorowi, że w czasach PRL oskarżał działaczy opozycji. Dzień później, 2 grudnia, przed głosowaniem wniosku opozycji o odrzucenie projektu, posłowie opozycji pytali Piotrowicza o działacza "Solidarności" z Podkarpacia Antoniego Pikula. Był on oskarżony w stanie wojennym o nielegalne rozprowadzanie ulotek.

W ostatnich dniach Nowoczesna złożyła wniosek o odwołanie Piotrowicza z funkcji szefa sejmowej komisji sprawiedliwości, natomiast Platforma Obywatelska - wniosek do komisji etyki poselskiej o jego ukaranie. Partia Schetyny domaga się także, by Piotrowicz złożył mandat posła. Zdaniem polityków PO fałszuje on swój życiorys i historię oraz jawnie oszukuje wyborców.




INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama