Reklama

Reklama

Krasnodębski: PiS chce być dobrym partnerem dla Niemiec

PiS zawsze podkreślał, że jego rząd chce być dobrym partnerem dla Niemiec; nie naruszamy poważnych zasad relacji bilateralnych; nie angażujemy się w wewnętrzne sprawy niemieckie - powiedział w czwartek europoseł, kandydat na wiceprzewodniczącego PE Zdzisław Krasnodębski.

Krasnodębski w programie 1 Polskiego Radia był pytany o ocenę relacji polsko-niemieckich w kontekście piątkowej wizyty premiera Morawieckiego w Berlinie. Premier spotka się tam z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Jak stwierdził europoseł "relacje polsko-niemieckie mają różne płaszczyzny". "Rzeczywiście jest taka płaszczyzna, w której wszystko w gruncie rzeczy jest normalne, nic się nie zmieniło" - powiedział. Krasnodębski podkreślił, że "rząd polski, poprzedni rząd Beaty Szydło, czy w ogóle rządy PiS nie naruszają poważnych zasad relacji bilateralnych".

Reklama

"Był taki okres, kiedy politycy niemieccy, zwłaszcza członkowie rządu starali się nie komentować wydarzeń w Polsce. Potem parę takich wypowiedzi się pojawiło. Ostatnio było wspólne oświadczenie prezydenta (Francji, Emmanuela) Macrona i kanclerz (Niemiec, Angeli) Merkel w sprawie praworządności, artykułu 7, więc był taki okres, w którym kwestie tzw. europejskich wartości gwałconych rzekomo przez Polskę były podnoszone" - wyjaśnił.

Pytany, czy jutrzejsze spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z kanclerz Angelą Merkel będzie okazją do naprawienia wzajemnych relacji, Krasnodębski stwierdził, że "jeżeli ktoś mówi, że się relacje polsko-niemiecko pogorszyły, to one mogły pogorszyć się ze względu na stronę niemiecką zbytnio zainteresowaną naszymi sprawami wewnętrznymi".

Jak powiedział europoseł, poprzedni i obecny rząd zawsze podkreślał, że "chcemy być dobrymi partnerami". "My specjalnie nie angażujemy się w wewnętrzne sprawy niemieckie, mimo że w tej chwili jest to kraj, który przeżywa bardzo głęboki kryzys polityczny" - przekonywał. "Być może jest to ostatnia szansa, kiedy premier Morawiecki spotka panią kanclerz" - dodał.

Krasnodębski był też pytany o komentarz do wypowiedzi premiera Morawieckiego, który w wywiadzie dla "Die Welt" przestrzega przed realizacją Nord Stream 2. "To nie Polska działa przeciwko wartościom europejskim tylko akurat Niemcy, broniąc się tym, że projekt jest czysto gospodarczy, nie ma konotacji politycznych a państwo niemieckie nie jest zaangażowane. Jest wiele takich spraw." - zaznaczył.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje