Reklama

Reklama

Kowal: Rację ma ten, kto narzuci swój punkt widzenia

W wojnie hybrydowej chodzi o narzucenie własnej narracji - mówi Paweł Kowal, były wiceminister spraw zagranicznych, komentując start działalności polskiej wersji rosyjskiej agencji informacyjnej i radia "Sputnik", które przekazują punkt widzenia Kremla.

Jak podkreśla Paweł Kowal w wojnie hybrydowej chodzi o to, kto lepiej opowie jej historię. Chodzi o dotarcie ze swoją historią nie do analityków, a do elit, czy ludzi sztuki i kultury, których łatwiej przekonać do prostszej interpretacji faktów.

Rosjanie wygrywają w tym starciu, a Zachód - w opinii byłego wiceministra - nie ma pomysłu na odpowiedź, dla której dobrym wzorem mogłaby być Wolna Europa, czyli jasne wyrażanie stanowiska bez zakłamywania rzeczywistości.

Równocześnie z ekspansją rosyjskich mediów w Polsce, polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zdecydowało w tym roku o nieprzyznaniu dotacji anglojęzycznemu kwartalnikowi New Eastern Europe, przekazującemu polski głos poza granice kraju.

Reklama

Kwestia dofinansowania periodyku poruszającego tematykę Europy Wschodniej powinna jeszcze zostać przedyskutowana - mówi Kowal. W jego opinii to jedyne polskie pismo, które nie tylko dociera do tysięcy odbiorców na całym świecie, ale trafia też w kluczowe miejsca, gdzie kształtowana jest polityka wschodnia.

Kwartalnik New Eastern Europe był dotąd wydawany przez Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego z Wrocławia. 

Agencja "Sputnik" to część koncernu "Rossija Siewodnia" powołanego na mocy dekretu prezydenta Putina w celu prezentowania światowej opinii publicznej rosyjskiego punktu widzenia.

Reklama

Reklama

Reklama