Kosiniak-Kamysz o referendum w Krakowie: Wierzę, że nam się uda
- Tak jak wtedy udało mi się (...) wykreować kandydata, który przez 22 lata był gospodarzem miasta Krakowa, tak wierzę, że i teraz nam się to uda - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz o referendum w Krakowie. Wicepremier nawiązał przy tym do swojej współpracy z Jackiem Majchrowskim, byłym prezydentem miasta.

W skrócie
- Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił konieczność uszanowania wyniku referendum, które doprowadziło do odwołania Aleksandra Miszalskiego ze stanowiska prezydenta Krakowa.
- Szef MON nawiązał do wieloletniej współpracy z Jackiem Majchrowskim, byłym prezydentem miasta.
- Lider PSL zapowiedział osobiste zaangażowanie w proces wyboru nowego kandydata, akcentując potrzebę znalezienia osoby łączącej różne środowiska.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Taki wynik należy z wielką pokorą uszanować i przygotować się do kolejnej kampanii wyborczej - powiedział szef MON, pytany o wynik referendum, po którym Aleksander Miszalski traci fotel prezydenta.
- Decyzja wyborców kończy wszelkie dyskusje. Decyzja została podjęta, prezydent Miszalski odchodzi ze stanowiska. Zakomunikował to w bardzo elegancki sposób. To są zasady demokracji, ja jestem demokratą z krwi i kości - stwierdził.
Lider PSL złożył deklarację. "Będę chciał się osobiście włączyć"
Kosiniak-Kamysz nawiązał również do swojej współpracy z poprzednim prezydentem Krakowa Jackiem Majchrowskim, która rozpoczęła się w 2002 roku.
- Współtworzyłem i byłem współodpowiedzialny za wyłonienie kandydata na prezydenta. Wtedy jeszcze jako młody chłopak wspomagałem profesora Jacka Majchrowskiego, potem przez wszystkie lata współpracowaliśmy razem - mówił i przypomniał, że w przeszłości był radnym z ramienia komitetu Jacka Majchrowskiego.
- Tak jak wtedy udało mi się wraz ze współpracownikami Jacka Majchrowskiego wykreować, zaproponować kandydata, który przez 22 lata był gospodarzem miasta Krakowa, tak wierzę, że i teraz nam się to uda - zapewnił.
- Tej roztropności nam zabrakło, żeby jeszcze szerzej szukać kandydata dwa lata temu, bo wszyscy szliśmy z różnych komitetów. Dzisiaj trzeba więcej jedności w tym wszystkim - podsumował.
Kto kandydatem na prezydenta Krakowa? Kosiniak-Kamysz wskazał cechy
Szef MON nie zdradził, czy ma na myśli konkretnego kandydata na prezydenta Krakowa.
- Odpowiedzialność i powaga wymaga, żeby Kraków miał prezydenta łączącego różne środowiska i w ten proces będę chciał się osobiście włączyć - zadeklarował.
Zdaniem polityka, kandydat musi być "odpowiedzialny, przygotowany, z doświadczeniem".
- Kraków potrzebuje poważnego, przygotowanego prezydenta. Ja jestem gotowy do współdziałania ze wszystkimi środowiskami, nie tylko politycznymi, ale i społecznymi, które chcą takiego przywództwa dla Krakowa i wierzę, że wśród naszych partnerów w koalicji znajdę też zrozumienie - zapewnił.
Kosiniak-Kamysz o odwołaniu Miszalskiego. Wskazał na sukces oponenta
- Kraków potrzebuje odpowiedzialnego przywództwa i autorytetu, który połączy różne środowiska (…) Nie może być to ktoś mocno sprofilowany - ocenił wicepremier.
Jak podkreślił minister, poprzez referendum Łukasz Gibała, oponent Miszalskiego, "osiągnął sukces".
- Nie chcę kandydata, który będzie miał partyjny charakter, bo on po prostu nie wygra starcia z Łukaszem Gibałą i to trzeba sobie wprost powiedzieć. Łukasz Gibała osiągnął sukces przez referendum, skutecznie przeprowadzone i jest dzisiaj bardzo poważnym kandydatem - stwierdził.
- Dwa lata temu przegrał niewielką różnicą, więc jeżeli chcemy dzisiaj mieć propozycję, która Krakowian zainteresuje, a wierzę, że przekona, to musi to wykraczać poza horyzonty politycznych czy partyjnych ambicji, które każdy z nas posiada - zaznaczył lider PSL.















