W skrócie
- Politycy komentowali zatrzymanie Radosława Piesiewicza, zapowiadając koniec bezkarności oraz sprawiedliwość w związku ze śledztwem dotyczącym afery Zondacrypto.
- Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został zatrzymany w Warszawie w ramach działań prowadzonych przez prokuraturę, które potwierdził również minister sprawiedliwości i rzecznik rządu.
- Śledztwo obejmuje m.in. powiązania Piesiewicza z Przemysławem Kralem i sprawę luksusowego zegarka, a prokuratura bada potencjalny udział polityków oraz możliwe finansowanie osób i organizacji powiązanych z prawą stroną sceny politycznej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został w czwartek zatrzymany w Warszawie w związku ze śledztwem dotyczącym afery Zondacrypto.
O zatrzymaniu Piesiewicza poinformował również minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Polityk przekazał na platformie X, że czynności z udziałem prezesa PKOl prowadzone są w Śląskim Wydziale Prokuratury Krajowej.
"Dziś w ramach śledztwa w sprawie ZondaCrypto zatrzymany został Radosław P." - napisał Żurek. Minister zaznaczył jednocześnie, że prokuratura przekaże kolejne informacje po zakończeniu czynności.
Informacje potwierdził także rzecznik rządu Adam Szłapka. "Prokuratura przekaże dalsze informacje po zakończeniu czynności z jego udziałem" - oznajmił.
Radosław Piesiewicz zatrzymany. Politycy komentują, "koniec bezkarności"
Informacja o zatrzymaniu Piesiewicza szybko wywołała reakcje polityków. Krzysztof Brejza, europoseł Koalicji Obywatelskiej, napisał w mediach społecznościowych: "Bum! Piesiewicz zatrzymany! Koniec bezkarności pisowskiego notabla, człowieka Sasina, którego wypromował i stworzył PiS i ponosi za niego pełną odpowiedzialność".
Do sprawy odniósł się także Dariusz Joński, europoseł Koalicji Obywatelskiej. "Koniec balu. Piesiewicz zatrzymany ws. afery ZondaCrypto" - napisał.
Komentarz zamieścił również Sławomir Nitras, były minister sportu i turystyki. "Piesiewicz zatrzymany. Późno ale dzieje się sprawiedliwość" - napisał polityk.
Podczas konferencji prasowej zatrzymanie Piesiewicza skomentował także wicepremier Krzysztof Gawkowski.
- Dzisiaj zaczynają się zatrzymania, które w przyszłości też będą skutkowały zarzutami - zaczął. - Mamy do czynienia z wieloma przekrętami, które były przy Zondacrypto. Dzisiaj w rękach służb pierwsi zatrzymani - kontynuował. - Wyjazd pana Moskala na Ibizę jest takim liściem lakmusowym, mówiącym o tym, że PiS nie może i nie ma prawa mówić, że nie maczał rąk przy tym, żeby chronić przestępców z Zondacrypto - ocenił polityk.
Minister cyfryzacji podkreślił, że "mamy do czynienia z olbrzymim problemem, bo nie ma w Polsce nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów, dlatego że PiS i prezydent Nawrocki zawetowali ustawy, zrealizowali zadania mówiące o tym, że chce tego pan Krall".
- Mamy aferę PiS-u i Konfederacji, którzy wiedzą, że służby po nich już idą. Po pierwszych już idą dzisiaj. Po kolejnych pewnie będą szły w następnych tygodniach. W tej sprawie nie ma w PiS i w Konfederacji czystych rąk - mówił Krzysztof Gawkowski w Sejmie.
Na platformie X głos zabrał także wicepremier Radosław Sikorski. "Za chwilę się dowiemy, że co prawda wetowali, ale się nie cieszyli" - tak brzmi komentarz do zdjęcia, na którym widać uśmiechniętego Zbigniewa Boguckiego. Fotografia szefa Kancelarii Prezydenta została zrobiona, gdy sejm nie odrzucił prezydenckiego weta do ustawy dot. kryptowalut.
Sprawę skomentował również Sebastian Kaleta z PiS, który napisał, że "dwa dni operacji medialnej i służby zatrzymują wskazaną w publikacjach osobę"
"Nie, nie chodzi mi o Dawida Kacprzyka. On ma się świetnie. Państwo Tuska w pigułce" - oznjamił.
Także Ryszard Petru skomentował doniesienia ws. zatrzymania Piesiewicza. "Mówiłem - zegarek za 170 tys. zł może być tylko wierzchołkiem góry lodowej" - napisał. "Teraz trzeba wyjaśnić całą aferę Zondacrypto: kto dostawał pieniądze i prezenty, kto pomagał i którzy politycy byli w to zamieszani" - wyliczał.
Zatrzymanie prezesa PKOl. Sprawa firmy Zondacrypto
Radosław Piesiewicz od 2023 roku stoi na czele Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Jego nazwisko w ostatnich miesiącach pojawiało się w kontekście śledztwa dotyczącego Zondacrypto, jednej z największych polskich giełd kryptowalutowych. Prokuratura bada m.in. możliwe przestępstwa związane z działalnością platformy oraz przepływami finansowymi i relacjami jej kierownictwa z przedstawicielami świata polityki i innych instytucji.
Wątek Piesiewicza pojawił się w śledztwie m.in. w związku z jego kontaktami z Przemysławem Kralem, byłym szefem Zondacrypto. Media opisywały także sprawę luksusowego zegarka marki Patek Philippe, którego wartość miała wynosić około 40 tys. euro. Według ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24 Piesiewicz miał otrzymać go od Krala. Prezes PKOl zaprzeczał, by był to prezent, i utrzymywał, że sam zapłacił za zegarek.
Śledczy badają szerszy obraz działalności Zondacrypto. Jak informowała prokuratura, postępowanie obejmuje także wątki dotyczące możliwego finansowania osób i organizacji związanych z prawą stroną sceny politycznej. Wśród badanych podmiotów wymieniano m.in. środowiska związane ze Zbigniewem Ziobrą, Przemysławem Wiplerem, Telewizją Republika oraz Polski Komitet Olimpijski.














