Reklama

Reklama

Konfederacja może poprzeć kandydata PiS na RPO

"Merytoryczny i pryncypialny" - tak Bartłomieja Wróblewskiego, kandydata PiS na rzecznika praw obywatelskich, ocenia Robert Winnicki z Konfederacji. - Jestem skłonny go poprzeć, sądzę, że co najmniej niektórzy koledzy z Konfederacji również - stwierdził Winnicki.

Robert Winnicki pytany, czy Konfederacja jest gotowa poprzeć kandydaturę posła PiS na RPO, odpowiedział: - Co najmniej część posłów Konfederacji skłania się do głosowania za Bartłomiejem Wróblewskim. 

Jak ocenił, "Wróblewski ma solidne przygotowanie merytoryczne do pełnienia tej funkcji". 

- Jest prawnikiem, akademikiem, konstytucjonalistą. Jest umiarkowanym, wolnościowym konserwatystą, a przy tym - co pokazał np. w przypadku "piątki Kaczyńskiego", jest w stanie przeciwstawić się prezesowi PiS - zaznaczył. Jego zdaniem Wróblewski jest "merytoryczny i pryncypialny".

Reklama

- Jestem skłonny go poprzeć, sądzę, że co najmniej niektórzy koledzy z Konfederacji również. Przede wszystkim dlatego, żeby przerwać ten festiwal nieudolności, w jakim tkwi państwo polskie od wakacji, jeśli chodzi o RPO. Jego największym obciążeniem jest fakt, że wystawia go partia rządząca, ale też jako jedyny obecnie stwarza jakąkolwiek szansę na przerwanie impasu w tej sprawie - zaznaczył Winnicki.

Obiecuje apolityczność

W poniedziałek Wróblewski poinformował, że zdecydował się kandydować na stanowisko rzecznika praw obywatelskich. Zapewnił, że jeśli zostanie powołany na RPO, zagwarantuje apolityczność tej instytucji. Poinformował, że zamierza zabiegać o poparcie innych niż PiS klubów parlamentarnych.

W środę posłowie Krzysztof Paszyk (KP-PSL) oraz Robert Kropiwnicki (KO) poinformowali, że wspólnym kandydatem Koalicji Polskiej - PSL i Koalicji Obywatelskiej na RPO będzie dr hab. nauk prawnych, profesor UMCS Sławomir Patyra.

Lider Wiosny Robert Biedroń przekazał z kolei, że jego partia podjęła decyzję o zgłoszeniu kandydatury Piotra Ikonowicza na stanowisko RPO.

Na stanowisku nadal Adam Bodnar

Kadencja RPO Adama Bodnara upłynęła we wrześniu 2020 roku, ale ponieważ parlament nie zdołał wyłonić jego następcy, nadal pełni tę funkcję.

RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu albo grupy 35 posłów. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika, Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę.

Parlament trzykrotnie próbował wybrać następcę Bodnara. Dwukrotnie jedyną kandydatką była mec. Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, która była wspólną kandydatką KO, Lewicy i Polski 2050 Szymona Hołowni, nie uzyskała jednak poparcia Sejmu. Za trzecim razem Sejm powołał na RPO kandydata PiS, wiceszefa MSZ Piotra Wawrzyka, jednak Senat nie wyraził na tę kandydaturę zgody.

Obecnie kandydatów na RPO można zgłaszać do 19 marca.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne