Reklama

Reklama

Komorowski: Kontrakty na śmigłowce i Patrioty korzystne także dla polskiego przemysłu zbrojeniowego

Z zawarcia kontraktów na śmigłowce i zestawy rakietowe powinny płynąć korzyści dla rodzimego przemysłu zbrojeniowego - zapewniał dziś prezydent Bronisław Komorowski.

We wtorek rząd postanowił o wyborze dla systemu obrony powietrznej zestawów średniego zasięgu Patriot amerykańskiej firmy Raytheon. W przetargu na śmigłowce wielozadaniowe zdecydował się na ofertę Airbus Helicopters. Popisanie kontraktu na śmigłowce jest planowane na jesień tego roku, a na zestawy przeciwlotnicze - na przyszły rok.

PZL Mielec i PZL Świdnik, które przegrały z Airbusem, były zawiedzione decyzją MON. "Solidarność" przemysłu lotniczego zapowiedziała, że będzie się domagać ujawnienia kryteriów wyboru śmigłowca.

Komorowski podkreślił w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, że z zawarcia kontraktów na śmigłowce i zestawy rakietowe "powinny płynąć korzyści dla rodzimego przemysłu zbrojeniowego" i "temu mają służyć zawierane umowy offsetowe czyli o współpracy przemysłowej".

Reklama

- Ona daje szansę dla polskiego przemysłu, nie tylko dla firm zagranicznych, które funkcjonują na terenie Polski - dodał prezydent.

Zapewniał, że umowy offsetowe będą towarzyszyły zakupowi zestawów rakietowych, a także rozstrzygnięciu kontraktu na śmigłowce.

"Kto dąsa się na sprzęt zachodni, chce mieć go ze wschodu"

- Nikt z dostawców nie lubi umów offsetowych, ale lubi je polski przemysł. Mieliśmy dosyć złe doświadczenia, jeśli chodzi o wykonanie offsetu przy zakupie amerykańskiego samolotu wielozadaniowego (...) ale jesteśmy bogatsi o to doświadczenie - dodał.

Prezydent wyraził przekonanie, że obecny rząd stworzy realne szanse skorzystania z zawartych kontraktów dla polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Komorowski odniósł się także do wypowiedzi kandydata PiS na prezydenta europosła Andrzeja Dudy, który sugerował, że Polska powinna otrzymać z Unii Europejskiej, w ramach solidarności europejskiej, wsparcie finansowe na dozbrojenie armii.

- Osoby funkcjonujące w strukturach Parlamentu Europejskiego powinny dobrze wiedzieć, że nie ma, nie było i nic nie zapowiada, by były mechanizmy finansowania przez instytucje europejskie systemów obronnych krajów członkowskich - mówił prezydent.

Jak podkreślił, Polska musi sama finansować własny system obronny, "wspomagając się trochę przez NATO". Komorowski zaznaczył, że w Sojuszu są mechanizmy pozwalające na finansowanie infrastruktury ogólnonatowskiej na terenie krajów członkowskich. - To są realne pieniądze i realne źródła finansowania. Budowanie czegokolwiek na iluzjach, że można wykorzystać pieniądze europejskie, byłoby szkodliwe i niemądre - uważa prezydent.

- Albo jesteśmy cząstką świata zachodniego albo wschodniego. Kiedyś mieliśmy głównie sprzęt pochodzenia radzieckiego i jeśli ktoś "dąsa się"  na sprzęt zachodni, to domniemuję, że albo chce mieć sprzęt z krajów neutralnych albo jeszcze raz ze wschodu. Wiążemy Polskę pod względem systemów zbrojeniowych ze światem zachodnim i to jest konsekwentna praca - mówił Komorowski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy