Komisja Europejska ogłasza. Chodzi o Pakt Migracyjny, wskazali na Polskę
Bułgaria, Czechy, Estonia, Chorwacja, Austria i Polska zmagają się z poważną presją migracyjną i będą mogły wystąpić o pełne lub częściowe zwolnienie z relokacji migrantów na nadchodzący rok w ramach paktu migracyjnego - ogłosił we wtorek komisarz ds. migracji Magnus Brunner. Dokumenty w tej sprawie będzie rozpatrywać Rada UE . "Tak, jak mówiłem, Polska nie będzie przyjmować migrantów w ramach Paktu Migracyjnego. Ani płacić za to" - zareagował premier Tusk.

Każde z sześciu wskazanych państw, jak podała Komisja Europejska, może wystąpić w sprawie zwolnienia z relokacji migrantów do Rady Unii Europejskiej (która zrzesza wszystkie państwa członkowskie).
Decyzje w tej sprawie Rada UE będzie musiała podjąć w głosowaniu większością kwalifikowaną.
KE ogłasza. Chodzi o Pakt Migracyjny
Zwolnienia będą dotyczyć jedynie nadchodzącego roku.
- Przede wszystkim, jeśli chodzi o Polskę, trzeba to jasno powiedzieć: solidarność jest elastyczna. Państwa członkowskie mogą również wybrać alternatywne środki wobec relokacji. Oznacza to, że relokacja nie jest wiążąca - oznajmił komisarz ds. migracji Magnus Brunner.
Przypomnijmy, pakt migracyjny przewiduje możliwość przyjęcia migrantów, wniesienia wkładu finansowego lub wsparcia operacyjnego.
KE: Polska zmaga się z poważną presją migracyjną
KE niejako potwierdziła stanowisko wyrażane wcześniej kilkukrotnie przez polskiego premiera i innych członków rządu.
- Polska nie będzie implementowała Paktu Migracyjnego ani projektów, które miałyby doprowadzić do przymusowego przyjmowania migrantów - mówił w lutym Donald Tusk. Jak podkreślił, państwa UE "mają nam pomagać, a nie nakładać jakiekolwiek ciężary".
We wtorek premier napisał na platformie X: "Tak, jak mówiłem, Polska nie będzie przyjmować migrantów w ramach Paktu Migracyjnego. Ani płacić za to. To już decyzja. Robimy, nie gadamy!".
Przypomnijmy, rząd w Warszawie jako główny argument za wyłączeniem z unijnego mechanizmu relokacji, podawał obecność w Polsce ukraińskich uchodźców. W ciągu ponad trzech lat trwania wojny w Ukrainie przez nas kraj przeszło kilka milionów ludzi z rejonów ogarniętych konfliktem.
Polska dostanie dodatkowe pieniądze z UE? "Aby zwiększyć efektywność deportacji"
Głos w sprawie zabrał już wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk. "Mamy to! Olbrzymi sukces polskiego rządu. W trzech kryteriach solidarności w Pakcie migracyjnym uwzględniono zarówno obecność uchodźców wojennych z Ukrainy, jak i sytuację na granicy z Białorusią. To w praktyce oznacza, że Polska jest zwolniona z solidarności na wiele, wiele lat" - ogłosił na platformie X.
Duszczyk już w październiku zapewniał, że Polska nie tylko zostanie zwolniona z mechanizmu przymusowej relokacji migrantów z państw zachodnich UE, ale także otrzyma dodatkowe unijne fundusze.
- W budżecie Unii Europejskiej na 2026 rok dostaniemy około miliarda złotych, (...) żebyśmy jeszcze zwiększyli efektywność deportacji - tłumaczył Duszczyk.












