Komisja ds. Pegasusa. Sąd zadecydował ws. doprowadzenia Zbigniewa Ziobry
Sąd Okręgowy w Warszawie wyraził zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie byłego ministra sprawiedliwości - prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę przed komisję śledczą ds. Pegasusa. Policja ma doprowadzić go na komisję 29 września. Od decyzji sądu przysługuje zażalenie. Podobna procedura ws. polityka PiS miała już miejsce w styczniu.

Sąd Okręgowy w Warszawie zgodził się na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie byłego ministra sprawiedliwości, obecnie posła PiS Zbigniewa Ziobry na posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. Policja ma doprowadzić go na komisję 29 września. Od decyzji sądu przysługuje zażalenie.
O postanowieniu sądu poinformowała rzeczniczka prasowa ds. karnych sądu, sędzia Anna Ptaszek. Decyzję w formie zarządzenia wydała na posiedzeniu niejawnym sędzia Magdalena Wójcik.
Afera Pegasusa. Sąd zadecydował o doprowadzeniu Ziobry
- Sąd uznał, że te przesłanki (...) uporczywe niestawiennictwo, uporczywe uchylanie się od złożenia zeznań, które stanowią podstawę do orzeczenia takiego środka, zostały spełnione i w związku z tym sąd uwzględnił wniosek komisji - powiedziała Ptaszek.
Przypomniała też, że Ziobro publicznie deklaruje brak zamiaru stawienia się przed komisją śledczą i trzykrotnie nie przedłożył usprawiedliwienia swojej nieobecności. Dodała, że czynności mają zostać wykonane przez policję 29 września.
- Policja ma doprowadzić pana Ziobrę na posiedzenie. Oczywiście zakładamy, że zrobi to bez nadmiernej represyjności, żeby nie pozbawiać go wolności zbyt długo - zaznaczyła rzeczniczka, także sędzia warszawskiego sądu okręgowego.
Odniosła się też do ostatnio podnoszonego argumentu Ziobry, że Trybunał Konstytucyjny wydał w sierpniu postanowienie, by sądy i komisja wstrzymały działania wobec Ziobry do czasu wykonania wyroku TK z 10 września 2024 r., w którym uznano powołanie komisji ds. Pegasusa za niekonstytucyjne. Sędzia Ptaszek podkreśliła, że Sąd Okręgowy w Warszawie nie podzielił tej argumentacji, wskazując, że Trybunał nie ma kompetencji do ingerowania w decyzje sądów powszechnych i nie stanowi "supersądu".
Rzeczniczka poinformowała też, że od wtorkowego orzeczenia przysługuje zażalenie w terminie siedmiu dni, liczonym od doręczenia mu pisemnego uzasadnienia. Zaznaczyła jednak, że postanowienie sądu jest wykonalne.
Zbigniew Ziobro i afera Pegasusa. Były minister nie stawia się przed komisją
Zatrzymanie posła (z wyjątkiem ujęcia na gorącym uczynku) możliwe jest po uprzednim uzyskaniu zgody Sejmu. Sejm zgodził się na zatrzymanie Ziobry i przymusowe doprowadzenie go na posiedzenie komisji śledczej ds. Pegasusa w głosowaniu 25 lipca br.
27 czerwca Ziobro po raz ósmy nie stawił się na przesłuchanie przed komisją, która zdecydowała wówczas o rozpoczęciu procedury mającej na celu zatrzymanie i doprowadzenie go na jej posiedzenie.
11 lipca ówczesny prokurator generalny, szef MS Adam Bodnar, poinformował, że przekazał do marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie przez Sejm zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie Ziobry na posiedzenie komisji śledczej.
Komisja ds. Pegasusa. Zbigniew Ziobro: Bezprawiu nie należy ulegać
Wniosek poparła sejmowa komisja regulaminowa. Podczas jej posiedzenia przewodnicząca komisji śledczej ds. Pegasusa Magdalena Sroka (PSL-TD) oceniła m.in., że wielokrotne uchylanie się Ziobry przed stawieniem się na przesłuchanie "nosi wszelkie znamiona uporczywej obstrukcji postępowania i jest to działanie świadome, mające na celu uniemożliwienie komisji wykonywania jej konstytucyjnych obowiązków". Z kolei Ziobro przekonywał, że "bezprawiu nie należy ulegać".
Były minister sprawiedliwości, podobnie jak inni politycy PiS, uważa, że komisja śledcza ds. Pegasusa działa nielegalnie i pogląd ten opiera na wyroku Trybunału Konstytucyjnego z września 2024 r., który orzekł, że uchwała Sejmu o powołaniu tej komisji była niezgodna z konstytucją.













