Reklama

Reklama

Kolejna rewolucja w opiece onkologicznej. Co się zmieni dla pacjentów?

Chorych na raka czeka kolejna rewolucja. Ministerstwo Zdrowia zapowiada zmiany w opiece nad pacjentami onkologicznymi. Mają powstać: Narodowa Rada Onkologii, Narodowa Sieć Onkologiczna, która ma koordynować leczenie, oraz instytucje specjalizujące się w leczeniu konkretnych nowotworów.

Kluczowa zmiana polega na centralizacji procedur wysokospecjalistycznych i decentralizacji dalszego leczenia i rehabilitacji.

Pacjent z rozpoznanym nowotworem ma trafić na stół operacyjny w dużym ośrodku. W jednym województwie będzie istniało maksymalnie kilka takich miejsc. Do mniejszych, satelickich ośrodków mają trafić pacjenci na chemioterapię i radioterapię.

W ocenie ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, wprowadzenie pakietu onkologicznego doprowadziło do zwiększenia liczby świadczeń, ale - jak podkreślił - rozproszyło opiekę onkologiczną, co "uniemożliwia koordynację pewnych działań". "Jednocześnie środki przeznaczone na onkologię rozproszyły się i nie są wydawane w sposób spójny. Ale, co najważniejsze, pacjent w tym rozproszonym systemie opieki jest zagubiony. Brakuje koordynacji diagnostyki, brakuje koordynacji terapii, brakuje koordynacji albo rekonwalescencji albo opieki długoterminowej nad pacjentem" - stwierdził minister zdrowia.

Reklama

Według ministra, potrzeba zmian, które sprawiłyby, że środki przeznaczone na onkologię będą wydawane racjonalnie. "Jednocześnie potrzebne jest coś, co poprowadzi pacjenta za rękę od diagnozy do rekonwalescencji. Pacjent nie powinien tułać się po rozproszonym systemie. Powinien wiedzieć, gdzie ma najszybciej możliwą diagnostykę, tomografię, rezonans. Gdzie najszybciej dostanie się do ośrodka wysokospecjalistycznego, gdzie najbliższej miejsca zamieszkania będzie miał chemioterapię, czy radioterapię czy opiekę chorób towarzyszących, które jak wiemy w onkologii są bardzo częste" - podkreślił.

Zdaniem Szumowskiego, Polska jest krajem, w którym rośnie średnia wieku obywateli, a liczba nowotworów z wiekiem wzrasta. "W związku z tym z czasem liczba osób, które zachoruje na nowotwory będzie rosła. Musimy mieć bardzo wydajny system i bardzo spójny system, który pozwoli na szybszą diagnozę i szybsze wdrożenie terapii" - ocenił.

Program pilotażowy jest planowany w czterech województwach i ma potrwać półtora roku.

(ag)

Mariusz Piekarski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje