Reklama

Reklama

Kolejna procedura wobec Polski? Robert Biedroń kieruje wnioski do unijnych komisarzy

Po wyroku TK w sprawie aborcji zachodzi potrzeba wszczęcia kolejnej procedury wobec Polski, jeśli chodzi o nieprzestrzeganie praworządności - mówił lider Wiosny, europoseł Lewicy Robert Biedroń. Poinformował też, że odpowiednie wnioski skierował do unijnych komisarz Very Jourovej i Heleny Dalli.

Biedroń podczas piątkowej konferencji prasowej w Sejmie zapowiedział interwencję w Parlamencie Europejskim po publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. przepisów antyaborcyjnych.

- Wystosowałem dzisiaj wniosek jako wiceprzewodniczący komisji równouprawnienia do komisarz Very Jourovej zajmującej się kwestiami praworządności w Unii Europejskiej oraz komisarz Heleny Dalli zajmującej się równouprawnieniem, o poszerzenie klauzuli dotyczącej przestrzegania praworządności w Polsce, czyli tzw. reguły "pieniądze za praworządność", także w kwestii tego orzeczenia - poinformował lider Wiosny.

Reklama

Według niego "nastąpił regres, jeżeli chodzi o prawa kobiet w Polsce". 

- Prawa nabyte przez kobiety zostały ograniczone tzw. wyrokiem tzw. Trybunału. W związku z tym zachodzi potrzeba wszczęcia kolejnej procedury wobec Polski, jeśli chodzi o nieprzestrzeganie praworządności i doprowadzenia do tego, żeby Polska wróciła na ścieżkę krajów demokratycznych - podkreślił.

"Uruchamiamy nasze biura, by udzielać pomocy"

Europoseł zwrócił się do lekarzy, aby po publikacji wyroku TK "zawsze byli po stronie kobiet". - Uruchamiamy od dzisiaj wszystkie nasze biura poselskie, zespoły prawne do tego, żeby udzielać wam pomocy prawnej w momencie, kiedy podejmiecie się niestosowania, i o to apelujemy jako Lewica, tzw. wyroku tzw. Trybunału Konstytucyjnego - oświadczył.

- Apelujemy do wszystkich lekarzy w Polsce, aby ten pseudo-wyrok zignorować, żeby nie stosować tzw. orzeczenia, które jest prywatnym orzeczeniem, a być może politycznym statementem pani Przyłębskiej, ale na pewno nie ma nic wspólnego z ochroną praw człowieka i praw obywatelskich - mówił Biedroń.

W środę po godz. 23 w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 października ub. roku ws. przepisów antyaborcyjnych, a w nocy w Monitorze Polskim jego uzasadnienie. TK wskazał w uzasadnieniu, że prawdopodobieństwo ciężkich wad płodu nie jest wystarczające dla dopuszczalności aborcji. Po publikacji wyroku stracił moc przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 r. zezwalający na aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, co TK w październiku uznał za niekonstytucyjne.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje