Reklama

Reklama

Kierwiński dla PR24: Demonstrujących przed sądem systematycznie przybywało

"Na demonstrację przed Sądem Najwyższym w Warszawie ludzi przybywało systematycznie, około godz. 21 było dużo osób" - powiedział w czwartek poseł Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński w Polskim Radiu 24. "Wszyscy, którzy kochają demokrację, powinni tam być" - uważa Kierwiński.

Poseł odniósł się do wypowiedzi b. prezydenta Lecha Wałęsy, który powiedział: "nie ma was tu 100 tys. i z tą ilością nie za wiele wywalczymy". "Nie było 100 tys., ale ludzi przybywało systematycznie. Około godz. 21 było dużo ludzi" - powiedział Kierwiński.

Zaznaczył, że "w zeszłym roku również zaczynało się od mniejszych protestów, a w kulminacyjnym momencie te protesty były bardzo duże".

Protest nie tylko w Warszawie

Przed sądami w niektórych polskich miastach - m.in. w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Krakowie - we wtorek odbyły się demonstracje przeciw zmianom w Sądzie Najwyższym. Protestujący przekonywali, że ustawa o SN jest niekonstytucyjna.

Reklama

W środę wieczorem przed Sądem Najwyższym w Warszawie demonstrowali m.in. politycy opozycji. Na pl. Krasińskich, gdzie mieści się SN, byli obecni m.in. Marcin Święcicki (PO), Małgorzata Kidawa-Błońska (PO), Rafał Trzaskowski (PO), Jerzy Meysztowicz (N). Uczestnicy manifestacji protestowali przeciw zmianom w SN.

Ustawa o Sądzie Najwyższym

Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, która weszła w życie 3 kwietnia, po upływie trzech miesięcy w stan spoczynku przechodzą z mocy prawa sędziowie SN, którzy ukończyli 65. rok życia. W związku z tym od środy przestają pełnić swoje funkcje. Mogą nadal orzekać, jeśli w ciągu miesiąca od wejścia w życie nowej ustawy złożyli stosowne oświadczenie i przedstawili odpowiednie zaświadczenia lekarskie, a prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez nich stanowiska sędziego SN.

Sprzeciw Małgorzaty Gersdorf

We wtorek w SN było 73 sędziów, spośród których 27 ukończyło 65. rok życia. Z tych 27 sędziów oświadczenia dotyczące woli pozostania na stanowisku z powołaniem na nową ustawę o SN złożyło dziewięciu. W siedmiu kolejnych oświadczeniach sędziowie powołali się bezpośrednio na Konstytucję RP, nie dołączyli także zaświadczeń o stanie zdrowia. 11 sędziów nie złożyło oświadczeń. Nie zrobiła tego m.in. I prezes SN Małgorzata Gersdorf, która już ukończyła 65. rok życia.

Zespół prasowy Sądu Najwyższego poinformował, że Małgorzata Gersdorf planuje udać się od przyszłego tygodnia na urlop. W zeszłym tygodniu Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN jednogłośnie przyjęło uchwałę mówiącą, że sędzia Gersdorf pozostaje, zgodnie z Konstytucją RP, I prezesem SN do 30 kwietnia 2020 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje