Karol Nawrocki na odprawie z żołnierzami. Mówił o SAFE, "budzi wątpliwości"
Polskiej armii są potrzebne tak duże pieniądze, jakie kryje ta pożyczka SAFE. Wątpliwości budzi jednak aspekt suwerennościowy - powiedział podczas odprawy z żołnierzami prezydent. Karol Nawrocki zaznaczył, że "musimy mieć pewność, że te środki nie będą wstrzymane czy zawieszone".

W skrócie
- Prezydent Karol Nawrocki podczas odprawy z żołnierzami wyraził wątpliwości dotyczące suwerenności w związku z programem SAFE.
- Nawrocki podkreślił, że Polska potrzebuje środków z SAFE, ale musi mieć pewność co do warunków ich wypłaty i spłaty.
- Prezydent zaznaczył, że unijna pożyczka SAFE to dług na dziesięciolecia i wskazał na konieczność debaty i ujawnienia szczegółów projektów finansowanych z tego programu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Twoje zdanie ma znaczenie! Wypełnił krótką ankietę o skrótach artykułów w Interii i pomóż nam dopasować je do Ciebie - kliknij tutaj, aby przejść do ankiety.
Prezydent: To mój priorytet
W środę rano prezydent Karol Nawrocki po raz pierwszy od objęcia urzędu wziął udział w odprawie. Głowa państwa podkreśliła, że kwestia budowania Sił Zbrojnych i ich rozwoju jest priorytetem prezydenta Polski.
- W takich uwarunkowaniach w obliczu współczesnych wyzwań, często zagrożeń dla bezpieczeństwa Polski, nasza gotowość i siła na arenie międzynarodowej może być zdefiniowana tylko przez uczciwą ocenę rzeczywistości - podkreślił prezydent.
Karol Nawrocki mówił o SAFE. Zwrócił się do premiera, "potrzebna jest uczciwa debata"
Podczas przemówienia Karol Nawrocki wspomniał także o programie SAFE. - Polskiej armii są potrzebne tak duże pieniądze, jakie kryje ta pożyczka. Wątpliwości budzi jednak aspekt suwerennościowy, który jest dla mnie szczególnie ważny jako dla prezydenta Polski, na ile program SAFE daje nam możliwość swobodnego wydawania pieniędzy w kontekście zasady warunkowości - mówił prezydent.
- Podstawową zasadą budowy bezpieczeństwa jest pewność. Musimy mieć pewność, że te środki nie będą wstrzymane czy zawieszone - dodał Nawrocki, podkreślając, że "pewność to bezpieczeństwo, a niepewność to niebezpieczeństwo".
Prezydent nawiązał także do KPO - jego zdaniem, powyższa zasada "stała się przyczyną dużych konfliktów i napięć między Unią Europejską a Polską i ta sama zasada ma zastosowanie do SAFE".
Karol Nawrocki ocenił, że "nie jesteśmy w stanie tego ryzyka usunąć żadną preambułą czy innym aktem zbiorowej deklaracji Sejmu czy Senatu".
Następnie zwrócił się do rządu. - Tu panie premierze, państwo ministrowie, drodzy oficerowie, potrzebna jest chłodna ocena, spokój, uczciwa debata, a nie polityczny zgiełk, którego niestety Polska stała się dzisiaj częścią - zaznaczył prezydent.
Prezydent Nawrocki o SAFE: To olbrzymi dług, który będzie spłacany przez dziesięciolecia
W ocenie głowy państwa unijna pożyczka "to olbrzymi dług, który będzie spłacany przez państwo polskie przez dziesięciolecia", dlatego - zdaniem prezydenta - "Polacy mają prawo wiedzieć, jaki będzie prawdziwy koszt zaciągniętego zobowiązania oraz na jakich warunkach będzie one udzielane".
- Pojawiają się też pytania o kontrolę, przejrzystość wydatków, w związku z tym zasadne jest nadal ujawnienie listy 139 projektów przewidzianych do realizacji w ramach SAFE - nadmienił Nawrocki.
Dalej prezydent dodał, że wspólnym celem musi być "wykorzystanie wszystkich środków przeznaczonych na obronność do budowania potencjału produkcyjnego i tworzenia wartości dodanej dla naszej gospodarki". - To buduje stabilność systemu bezpieczeństwa i wpływa na kondycję finansów publicznych - mówił.
Po przemówieniu Karola Nawrockiego głos zabrał Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister obrony narodowej, również odnosząc się w części swojego przemówienia do programu SAFE, ocenił, że "narosło wokół niego wiele niedomówień, przeinaczeń, wręcz kłamstw". Polityk się z tym zgodził.
- Polska jest zwycięzcą tego projektu - nie dość, że go wymyśliła i został przyjęty za naszej prezydencji (w Radzie UE - red.) w maju zeszłego roku, to jest największym beneficjentem spośród wszystkich państw - mówił Kosiniak-Kamysz.
Następnie szef MON wyjaśnił, na jakich warunkach przyznawane i wydatkowane będą środki z SAFE. - Ten program to nie jest wybieranie przez KE ani sprzętu, ani tego, kto ma go dostarczyć. Jest tylko weryfikacja spełnienia kryteriów - mówił.
- Suwerenność nie jest zagrożona, panie prezydencie. Jesteśmy częścią Sojuszu Północnoatlantyckiego - dodał Kosiniak-Kamysz.
Program SAFE. Wątpliwości prezydenta
Jeszcze we wtorek szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał, że będzie zachęcał prezydenta, aby ten wsparł proces modernizacji polskiej armii, do czego miałoby przyczynić się wdrożenie unijnego programu SAFE.
Program SAFE został przyjęty w maju zeszłego roku i zgodnie z założeniem ma pomóc zwiększyć wydatki na obronność członkom UE, żeby przyśpieszyć ich gotowość do obrony.
Najwięcej, bo około 43,7 mld euro (ok. 29 proc. całego budżetu) ma przypaść Polsce. Ostateczna decyzja zależeć będzie jednak od prezydenta Karola Nawrockiego. Ten jednak ma wątpliwości, m.in. co do warunków spłaty pożyczki.
Pieniądze z programu SAFE należy wydać do 2030 roku, a okres spłaty pożyczki to 45 lat od daty wypłaty każdej transzy. Przez pierwsze 10 lat spłaca się tylko odsetki, bez kapitału.
Posłowie mają zająć się projektem ustawy dotyczącej SAFE podczas piątkowych obrad Sejmu. Jeśli zostanie ona przyjęta, następnie prezydent będzie miał 21 dni na decyzję, czy podpisze ustawę, czy też ją odrzuci.














