Reklama

Reklama

Karczewski: W Senacie może zdarzyć się sytuacja patowa

W prezydium Senatu powinno być co najmniej dwóch przedstawicieli PiS - powiedział marszałek izby Stanisław Karczewski (PiS). Nie wykluczył, że we wtorek nie dojdzie do wyboru marszałka.

"Myślę, że powinno być przynajmniej dwóch przedstawicieli (PiS), przecież my mamy najliczniejszy klub, prawie połowę. Absolutnie powinniśmy być w prezydium Senatu, a jaki będzie wynik głosowań, zobaczymy jutro" - powiedział Karczewski w poniedziałek w radiowej Jedynce.

Odnosząc się do pytania, czy obecna senacka większość jest stabilna, odpowiedział: "na pewno nie, bo to jest bliskie sytuacji remisowej". "Więc tu wszystko jest możliwe. Jak będzie w przyszłości, też nie wiem. Jeśli nie uda się zebrać większości Prawu i Sprawiedliwości na jutro, na pewno będziemy zabiegali o to, żeby tę większość uzyskać w trakcie kadencji" - dodał.

Reklama

Nie wykluczył, że we wtorek nie dojdzie do wyboru marszałka Senatu. "Wszystko jest możliwe, sytuacja patowa, remisowa może również się zdarzyć" - dodał.

Dzięki tzw. paktowi senackiemu opozycja zdobyła w drugiej izbie parlamentu 51 mandatów (43 ma KO, PSL trzy, a SLD dwa. W Senacie zasiądą także senatorowie, którzy startowali jako kandydaci niezależni - Lidia Staroń, Wadim Tyszkiewicz, Krzysztof Kwiatkowski i Stanisław Gawłowski. Trzej z nich są kojarzeni z opozycją. PiS ma w Senacie 48 przedstawicieli. 

We wtorek mają się odbyć inauguracyjne posiedzenia obu izb parlamentu i wybory ich marszałków.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy